Sport.pl

Widzew będzie świętował w Szwajcarii. Ale dlaczego?

Część uroczystości związanych z obchodami 100-lecia łódzkiego klubu odbędzie się w Genewie. Co Widzew ma wspólnego ze Szwajcarią, oprócz tego, że w tym kraju mieszka właściciel klubu?
W pierwszych trzech dniach maja klub, razem ze swoimi kibicami i pewnie częścią byłych piłkarzy (grupa byłych widzewiaków bojkotuje obchody organizowane przez klub), świętować będzie w Łodzi. Później uroczystości przeniosą się do Szwajcarii. * 5 maja - wystawa na temat 100-lecia Widzewa w przedstawicielstwie polskim przy ONZ w Genewie. * 8 maja - wieczór pod znakiem przyjaźni między Genewą a Polską z okazji 100-lecia Widzewa Łódź - Gala Genewska 2010 w Casino Theatre Genewa połączona z wystawą jubileuszową. Tak wyglądają punkty szwajcarskiego programu obchodów. Do kompletu będzie jeszcze galowy występ Orkiestry Reprezentacyjnej Republiki Genewy. To jednak 3 maja w Filharmonii Łódzkiej.

Ale dlaczego Szwajcaria? Co Widzew ma wspólnego z krajem słynącym z banków, sera z dziurami i zegarków? Można się jedynie domyślać. Po pierwsze - i chyba najważniejsze - w tym kraju mieszka na stałe Sylwester Cacek, właściciel klubu. Po drugie - jego sąsiadem jest Mirosław Tłokiński, przed laty znakomity piłkarz Widzewa (w 1983 r. strzelał bramki Liverpoolowi), a teraz członek rady nadzorczej widzewskiej spółki.

Można jeszcze szukać na siłę. Dwa lata temu działacze łódzkiego klubu podpisali umowę o współpracy z drugoligowym Yverdon-Sport FC, na mocy której młodzi piłkarze Widzewa mieli trenować w Szwajcarii. Współpraca skończyła się jednak na przegranym przez łódzki zespół 0:3 sparingu z pierwszą drużyną z Yverdon, więc umowa z 2008 r. nie jest chyba powodem świętowania jubileuszu właśnie w Szwajcarii.

Coś jeszcze? W przeszłości nie brakowało byłych piłkarzy łódzkiej drużyny, którzy kontynuowali kariery w Szwajcarii. To m.in. wspomniany Tłokiński czy Marek Citko, który występował w FC Aarau i właśnie Yverdon-Sport.

Czy to wszystko nie za mało, by 100-lecie Widzewa świętować właśnie w Szwajcarii? - Równie dobrze obchody mogłyby się odbyć na Syberii albo w Nigerii - mówi jeden z byłych piłkarzy ze skonfliktowanego z władzami klubu stowarzyszenia. W tym samym tonie wypowiada się Marek Pięta (w 1980 r. strzelił dwa gole Juventusowi Turyn). - Lepiej będzie, jak zostawię to bez komentarza, bo musiałbym używać brzydkich słów - mówi. - Jeśli część obchodów 100-lecia Widzewa ma już się odbywać w Szwajcarii, to już bardziej pasuje Szwajcaria Kaszubska.

Zapytaliśmy szefów Widzewa, dlaczego część obchodów odbędzie się w Genewie. Co Widzew ma wspólnego z tym miastem, ze Szwajcarią. Za pośrednictwem agencji public relations odpowiadał Mateusz Cacek, wiceprezes klubu i syn właściciela: - Jeden z wielkich widzewiaków Mirosław Tłokiński, mieszkający obecnie w Szwajcarii, zaproponował, by tematem przewodnim tegorocznej Gali Genewskiej był nasz jubileusz. Pomysł ten został rozbudowany o dodatkowe uroczystości związane z obchodami 100-lecia Widzewa Łódź. Również na głównej uroczystości w Łodzi będziemy gościć oficjalną delegację Republiki Genewskiej. Podjęte zostaną także rozmowy z władzami regionu na temat możliwości współpracy z regionem genewskim.

Gwiazdy Widzewa bojkotują 100-lecie klubu »