Widzew bez licencji na ekstraklasę. Na razie?

Polski Związek Piłki Nożnej nie wydał decyzji w sprawie przyznania licencji dwóm beniaminkom ekstraklasy: Widzewowi i Górnikowi Zabrze. - Jesteśmy zdziwieni - komentuje Marcin Animucki, prezes klubu z al. Piłsudskiego.
Według oświadczenia PZPN-u, które związek opublikował na swojej stronie internetowej, powodem braku decyzji w sprawie licencji Górnika Zabrze są problemy z infrastrukturą stadionową. Na przeszkodzie Widzewa stanęły... kryteria prawne. O co dokładnie chodzi? PZPN odmówił komentarza. - Wyjaśnienia w tej sprawie trafią do klubów w piątek. To wszystko na ten temat - mówi Agnieszka Olejkowska, rzeczniczka prasowa piłkarskiej centrali.

Zaskoczenia nie kryją szefowie klubu z al. Piłsudskiego. - Dziwi nas brak decyzji o przyznaniu nam licencji, tym bardziej że na podstawie analogicznych dokumentów bez problemów dostaliśmy licencję na grę w ekstraklasie w zeszłym roku - tłumaczy Marcin Animucki, prezes Widzewa. - Liczymy, że to tylko kwestia porządkowa, bo nie ma podstaw prawnych, by nie udzielić nam licencji.

Animucki odniósł się także do sprawy długów poprzedników, czyli SPN i RTS. - To na pewno nie może być główny powód. W obiegu prawnym nie ma żadnych prawomocnych orzeczeń, które nakazywałyby KS Widzew regulowanie jakichkolwiek należności wobec członków PZPN. Wadliwe decyzje Wydziału Dyscypliny w tej sprawie zostały uchylone przez ZTP 26 maja tego roku. Jeszcze w czwartek dosyłaliśmy do PZPN dokumenty w tej sprawie. Liczymy, że sprawa szybko się wyjaśni, bo nie chcemy zakładać złej woli PZPN - wyjaśnił.

Przypomnijmy, że ekstraklasa rozpoczyna rozgrywki 7 sierpnia.