Fachowcy o szansach Widzewa i GKS-u: - Środek tabeli

- Zarówno Widzew, jak i GKS powinny się cieszyć, jeśli uda im się uplasować w pierwszej ósemce. Drużyna z Łodzi straciła trenera, jej najlepszy napastnik ma kontuzję i początki mogą być trudne - uważa były asystent Leo Beenhakkera w reprezentacji
W piątek rusza ekstraklasa. Piłkarze PGE GKS-u zagrają u siebie z Polonią Bytom (godz. 17.45), a widzewiacy w sobotę na własnym stadionie z mistrzem Polski Lechem Poznań (początek o godz. 15.45). Jakie szanse mają nasze drużyny? Kto zostanie mistrzem Polski? Kto będzie gwiazdą ligi?



Sławomir Chałaśkiewicz

były piłkarz Widzewa

Oczywiście trzymam kciuki za Widzew. Myślę, że zajmie miejsce w środku tabeli.

GKS Bełchatów przeszedł latem rewolucję, stracił kilku czołowych zawodników i teraz na pewno nie będzie łatwo. Ale mam nadzieję, że będzie dobrze, bo to w końcu drużyna z naszego województwa.

Kto będzie mistrzem Polski? Myślę, że wielkich sensacji nie będzie i liczyć będą się te drużyny co zwykle, czyli Lech, Wisła, Legia, która bardzo się wzmocniła, i oczywiście Polonia, która zrobiła najwięcej transferów. Może do tych najlepszych zespołów dołączy jeszcze Jagiellonia, która już zdobywa trofea i z sezonu na sezon robi postępy. O tym, kto spadnie, jeszcze za wcześnie mówić. Myślę, że już po pierwszych kolejkach będzie można spekulować, kto będzie miał kłopoty, by się utrzymać wśród najlepszych.

Kto będzie gwiazdą ligi? Na papierze jest na pewno kilku kandydatów, bo przecież do Polski wrócili Wichniarek, Żurawski, w Polonii jest Smolarek. Ale czy gwiazdami będą, to się okaże. Muszę się przestawić na polską ligę, w której grają słabsi piłkarze. Teraz oni muszą wziąć na siebie ciężar gry.

Kto będzie gwiazdą w naszych drużynach? Nie ma w nich piłkarzy, którzy bardzo wybijaliby się ponad innych. Cieszę się, że w Widzewie został Darvydas Sernas, bo on naprawdę potrafi grać w piłkę i bardzo może swojej drużynie pomóc.



Marek Chojnacki

były piłkarz i trener ŁKS-u, obecnie szkoleniowiec Zagłębia Sosnowiec

Na co stać Widzew? Patrząc na wyniki sparingów, można być optymistą. Wielkich wzmocnień klub jednak nie dokonał. Jego szefowie widocznie uznali, że ten zespół, który przez dwa lata dominował w I lidze, powinien spokojnie poradzić sobie w ekstraklasie. Według mnie Widzew będzie typowym średniakiem.

Na co stać GKS? Zmiany w klubie były naprawdę duże, ale nie zmieniły one zbyt wiele w jakości drużyny. Kto wie, może jest nawet lepiej? Doszli przecież Marcin Żewłakow i Grzegorz Baran, którzy powinni być naprawdę sporym wzmocnieniem. Myślę, że Widzew i GKS zakończą sezon obok siebie, z podobną liczbą punktów.

Nie wiem, kto będzie mistrzem. Zapewne liczyć będą się przede wszystkim Wisła, Legia i Lech. Czarnym koniem mogą okazać się Polonia Warszawa i Jagiellonia Białystok. Pierwszy klub zrobił naprawdę ciekawe transfery, a drugi jest bardzo mądrze poukładany i rozsądnie zarządzany. Nie widzę za to żadnego kandydata do spadku. Dwa beniaminki - Widzew i Górnik - na pewno nimi nie są. Uważam, że liga będzie bardzo ciekawa i wyrównana.

Kto będzie gwiazdą ligi? Życzyłbym sobie tylko tego, żeby objawiło się kilku ciekawych, utalentowanych piłkarzy. Takich, jakimi w ostatnich latach byli Maciej Rybus, Robert Lewandowski, Mateusz Cetnarski i Cezary Wilk.

Po cichu liczę również na to, że piłkarze, którzy wrócili z Zachodu, udowodnią, że stać ich jeszcze na grę na wysokim poziomie.



Bogusław Kaczmarek

były trener GKS-u Bełchatów i asystent Leo Beenhakkera w reprezentacji

Kibiców do chodzenia na ekstraklasę zachęcają nowe duże stadiony. Zapachniało klasą europejską. W tę oprawę trzeba jednak wrzucić jakiś kamień, żeby pierścionek zaświecił. Zarówno Widzew, jak i GKS powinny się cieszyć, jeśli uda im się uplasować w pierwszej ósemce. Drużyna z Łodzi straciła trenera, jej najlepszy napastnik ma kontuzję i początki mogą być trudne.

W Bełchatowie doszło natomiast do rozbiórki, a najskuteczniejszy Dawid Nowak jest i kontuzjowany, i zawieszony. To już nie ten sam zespół, który zdobywał wicemistrzostwo.

Teraz mistrzem będzie Polonia Warszawa - tak ogłosił jej właściciel. To pewne. Gazet nie czytacie? Żartuję oczywiście. O tytuł powinni bić się ci sami co ostatnio, czyli Lech, Legia i Wisła. Do tego grona powinna dołączyć wspomniana Polonia i być może Jagiellonia, która ma duże ambicje. W dół poleci Ruch, którego nie było stać na kontrakt dla Andrzeja Niedzielana, a kwadrans po meczu w pucharach sprzedał Artura Sobiecha. Biedny Waldek Fornalik...

Ciężko stwierdzić, kto będzie bronił się przed spadkiem. Nie ma ewidentnego outsidera, którym wcześniej była Odra Wodzisław walcząca o utrzymanie przez kilka sezonów z rzędu. O życie walczyć będzie kilka zespołów, np. Arka Gdynia.

Liczę, że ten sezon będzie należał do Adriana Mierzejewskiego z Polonii Warszawa. To bardzo dobry piłkarz, który stracił jednak zbyt wiele czasu na grę w niższych klasach rozgrywkowych. Nic dziwnego, bo w Polsce skauting nie istnieje. Gdzie jest miejsce dla młodych, zdolnych Polaków, skoro w III lidze grają piłkarze z Nigerii? Może jeszcze z Bangladeszu kogoś ściągniemy? Inna sprawa to przepłacanie za nasze gwiazdy. Jak jeden klub w lidze może płacić drugiemu milion euro za zawodnika? Ale bogatemu wszystko wolno.

Dobrze jednak, że w ekstraklasie są jeszcze zdolni rodacy, jak choćby Mateusz Cetnarski. Cieszę się, że przedłużył kontrakt z GKS-em, bo to dla niego dobre miejsce do rozwoju. Parę razy pokazał, że potrafi grać w piłkę i być może wkrótce będzie gwiazdą. Ciekawie zapowiada się również Sernas z Widzewa.



Jacek Ziober

były piłkarz ŁKS-u i reprezentacji

Myślę, że Widzew spokojnie wywalczy miejsce w środku tabeli. Może za rok, dwa, kiedy drużynę wzmocnią naprawdę klasowi zawodnicy, będzie go stać na walkę o miejsca premiowane występami w europejskich pucharach. GKS Bełchatów przechodzi organizacyjną burzę, nie tyle kadrową, co organizacyjną i polityczną. Wśród działaczy nastąpiły zmiany, a to zawsze niesie ze sobą spadek poziomu sportowego. Dlatego trudno przewidzieć, co drużyna będzie jesienią prezentować.

Mistrzem Polski nie będzie na pewno Lech Poznań, a o pierwsze miejsce będą rywalizować Legia Warszawa i Wisła Kraków. Dla Lecha rezerwuję więc trzecie miejsce w tabeli. Nie podejmę się za to przewidzieć, kto spadnie z ekstraklasy.

Do klubów ekstraklasy latem trafiło mnóstwo dobrych zawodników, ale według mnie gwiazdą ligi będzie Artur Wichniarek. Musi odzyskać tylko formę, z której zasłynął w spotkaniach w Bundeslidze. Ma poważnego konkurenta, którym jest Euzebiusz Smolarek, ale były reprezentant Polski stracił na własne życzenie ostatnie dwa lata, stąd przy jego nazwisku stawiam duży znak zapytania. Łatwiej wytypować jest gwiazdę Widzewa. Będzie nią napastnik Marcin Robak, który sam potrafił wygrać niektóre mecze w poprzednim sezonie.



Marek Citko

były piłkarz Widzewa, menedżer piłkarski

Widzew jest dla mnie wielką niewiadomą. Wiele będzie zależało od tego, jak zacznie sezon. Jeśli rozpocznie dobrze, to przełoży się to na dobrą atmosferę w drużynie, a jeśli rozpocznie źle, mogą zacząć się wzajemne pretensje i pojawi się nerwowość. Widzew ma na początku trudny kalendarz, dlatego jego losy mogą potoczyć się różnie. Uważam jednak, że uda mu się zająć miejsce w środku tabeli, ale nic więcej. Dlaczego szefowie klubu nie dokonali znaczących transferów? Myślę, że chcą dać szansę tym zawodnikom, którzy wywalczyli awans. Po rundzie jesiennej będą jednak mieli już rozeznanie, na co stać drużynę i jeśli będzie potrzeba, zimą uaktywnią się na rynku transferowym. Poza tym mają kilku interesujących zawodników, jak chociażby Marcin Robak. Sam jestem ciekaw, czy przez dwa lat gry w I lidze dalej będzie wiedział, jak strzelać gole w ekstraklasie.

GKS również powinien zająć miejsce w środku stawki. Jeśli bełchatowianie będą chcieli walczyć o wyższe miejsce, muszą być groźni w ofensywie. Dlatego dużo będzie zależało od Marcina Żewłakowa. Poza tym w GKS-ie będzie grało wielu młodych zawodników i ciężko przewidzieć, jak poradzą sobie z presją gry w ekstraklasie. Czy grając z Wisłą bądź Legią, będą chcieli zwyciężyć, czy nastawią się na desperacką obronę? Tutaj dużą rolę odegra trener, który będzie musiał pokazać, że nie boi się żadnego rywala. Wiarę tę będzie musiał zaszczepić swoim zawodnikom.

Kandydatami do mistrzostwa są oczywiście Wisła, Lech i Legia, która wydała w tym okienku chyba najwięcej pieniędzy. Sporo namieszać może również Polonia Warszawa, która ma naprawdę imponujący skład z Ebim Smolarkiem na czele.

Odkrycia i gwiazdy ligi? Wiele może wnieść wprowadzony do Legii skrzydłowy Manu. Głośno powinno być również o Smolarku. Chciałbym jednak, żeby więcej szans dostawali młodzi i utalentowani piłkarze z niższych lig. Mam nadzieję, że objawieniem okażą się Waldek Sobota i Łukasz Gikiewicz, którzy są naprawdę utalentowanymi piłkarzami [Citko jest ich menedżerem - przyp. red.].