Widzew gra z liderem ekstraklasy. To zwykły mecz

W sobotę o godz. 19.15 Widzew gra z Jagiellonią Białystok. Piłkarze z al. Piłsudskiego nie mają się czym przejmować. Wystarczy myśleć pozytywnie
Na początek był mecz z Lechem Poznań. Nie dosyć, że było to pierwsze spotkanie widzewiaków w ekstraklasie po dwóch latach, to jeszcze grali z mistrzem Polski. Presja była więc duża, wygrać się nie udało.

Z wicemistrzem Wisłą Kraków poszło jeszcze gorzej. - Wiemy, że Widzew nie zwyciężył z nią od dziewięciu lat. Ale nie myślimy o tym, bo nie chcemy dodatkowej presji - mówił przed meczem trener Andrzej Kretek. Ale presja była, więc przyszło rozczarowanie.

Później była Polonia Warszawa, najbogatszy klub w ekstraklasie, z Euzebiuszem Smolarkiem w składzie i Pawłem Janasem we władzach (dopiero później został trenerem drużyny z Warszawy). Presja na widzewiakach znów była spora i znów nie było wygranej.

Wreszcie, w ostatniej kolejce, piłkarze z al. Piłsudskiego grali z Legią. Nie dość, że byli pod presją, bo nie wygrali z nią od 10 lat, a osiem ostatnich meczów przegrali, to jeszcze kibice dorzucili swoje. Dla nich od rywalizacji z Legią ważniejsze są tylko derby Łodzi (a może i nie). Dlatego słowa trenera Kretka, który mówił, że przed jego piłkarzami zwykły mecz, wielu z nich bardzo zdenerwowało. Widzewiacy na każdym kroku powtarzali za to, że wiedzą, jak ważne to spotkanie dla kibiców. No i rozegrali najgorszy mecz w tym sezonie, na boisko wyszli ze spętanymi nogami. - Próbowałem trochę uspokoić atmosferę, ale chyba się nie udało - mówi teraz Kretek, którego los (a raczej terminarz) nie oszczędza. Dziś bowiem jego piłkarze grają z liderem ekstraklasy.

- Rzeczywiście, piłkarze Widzewa mogli być przemotywowani - mówi Dariusz Skorupa, specjalista od szkolenia mentalnego pracujący ze sportowcami. - Każdy zawodnik prezentuje się najlepiej przy odpowiednim poziomie pobudzenia. Jeśli jest za duże, to wtedy może grać słabiej. Tak jest często, gdy jest presja wyniku, gdy piłkarz wchodzi na boisko z myślą, że musi wygrać. I właśnie o tym mówił trener. Zamiast dodatkowego motywowania swoich zawodników on starał się studzić ich emocje. I pewnie wiedział, co robi, bo przecież zna ich najlepiej.

Skorupa ma też rady dla widzewiaków przed meczem z Jagiellonią. - Muszą wyjść na boisko z jak najbardziej pozytywnymi myślami. Najlepiej gra się wtedy, gdy ma się pozytywne objawy fizjologiczne, czyli gdy ma się dużo energii, jest się skoncentrowanym i skupionym - radzi Skorupa. - Najlepiej jeśli widzewiacy zapomną o tym, że muszą zdobyć trzy punkty, a skoncentrują się na tzw. celach mistrzowskich związanych np. z techniką i taktyką i swoją uwagę poświęcą na ich realizację. Poza tym nie ma sensu myśleć, że mecz może nie wyjść. I zamiast myśleć - musimy zdobyć punkty, niech widzewiacy myślą np. - to fajna okazja, by pokazać, że jesteśmy bardzo zgranym zespołem.

Podobne rady, chociaż już zdecydowanie mniej fachowe, ma Filip Burkhardt, zawodnik Arki Gdynia, czyli jedynej drużyny, która w tym sezonie pokonała Jagiellonię. - Piłkarze Widzewa nie mają się czego bać - mówi. - Do nas Jagiellonia też przyjechała jako lider i wcale nie było tak strasznie. Po dobrym meczu wygraliśmy 1:0. Trener Michał Probierz mówił po meczu, że jego zespół przegrał przez sztuczną murawę na naszym stadionie, ale ja w takie rzeczy nie wierzę. Zagraliśmy bardzo dobrze taktycznie, agresywnie, blisko rywali, a oni tego nie lubią. I na tym radzę się skupić widzewiakom i zrobić wszystko, by tak zagrać. Na pewno nie mają się czego bać, liga jest tak wyrównana, że każdy może wygrać z każdym, i Widzew też może pokonać Jagiellonię. Trzeba myśleć pozytywnie.

Otóż to. Drużyna z Białegostoku jest liderem? Tabela i tak ważna jest tylko na koniec sezonu.

Jak zagrają

Prawdopodobny skład Widzewa: Mielcarz - Broź, Ukah, Pinheiro, Dudu - Grzelczak, Durić, Panka, Lisowski - Sernas, Robak.

Prawdopodobny skład Jagiellonii: Sandomierski - Lewczuk, Skerla, Kijanskas, Norambuena - Kupisz, Hermes, Grzyb, Lato - Grosicki, Frankowski.

Nie zagrają w Widzewie: Szymanek, Nakoulma, Oziębała (są kontuzjowani), Ostrowski (jest po kontuzji)

Nie zagrają w Jagiellonii: Cionek (kontuzja), Marcin Burkhardt (jego występ stoi pod znakiem zapytania)

Ostatnie wyniki Widzewa: 0:1 (d), 2:2 (w), 1:1 (w), 5:2 (d), 1:1 (w)

Ostatnie wyniki Jagiellonii: 3:0 (d), 1:0 (w), 2:0 (d), 0:1 (w), 2:1 (d).

O rywalu: Jagiellonia ma 22 punkty, o dwa wyprzedza Koronę Kielce i o pięć Lechię Gdańsk. W tym sezonie drużyna trenera Michała Probierza wygrała siedem meczów (najwięcej w lidze), jeden zremisowała i tylko raz przegrała. Jagiellonia zdobyła 15 goli (obok Korony najwięcej w lidze) i straciła tylko cztery (najmniej).

W drużynie z Białegostoku jest dwóch zawodników z widzewską przeszłością. To Jarosław Lato i Brazylijczyk Hermes.

Transmisja: Orange Sport, od godz. 19.