Sport.pl

Śnieg przeszkadza widzewiakom. Zimą wyjadą do Tunezji

Opady śniegu i mróz zmieniły harmonogram treningów piłkarzy z al. Piłsudskiego
Już we wtorek musieli uciekać do hali Wifamy przy ul. Niciarnianej, chociaż trener Czesław Michniewicz planował przeprowadzić m.in. zajęcia na boisku. W środę się udało, ale szkoleniowiec chyba nie był usatysfakcjonowany. Widzewiacy około godziny trenowali na boisku ze sztuczną murawą na terenie Chojeńskiego Klubu Sportowego. - Boisko zostało odśnieżone, ale było zmrożone i przez to twarde. W takich warunkach, jeszcze przy dużym mrozie, na pewno nie było komfortu - mówi Michał Kulesza, rzecznik prasowy klubu. W czwartek piłkarze znów mają ćwiczyć w hali.

Z kolegami cały czas nie trenują Jarosław Bieniuk oraz Maciej Mielcarz i ich występ w niedzielnym meczu z Lechem w Poznaniu jest wykluczony. Przeciwko mistrzowi Polski nie zagra również Mindaugas Panka, który co prawda ćwiczy już z drużyną, ale wciąż jest za wcześnie, by wrócił na ligowe boiska. Do dyspozycji trenera Michniewicza powinni być za to ostatnio chorzy Bruno Pinheiro i Tomasz Lisowski oraz Paweł Grischok, który wyleczył już uraz.

Klub z al. Piłsudskiego nie ogłosił jeszcze planu przygotowań do rundy wiosennej, ale nieoficjalnie wiadomo już, że widzewiacy tradycyjnie wyjadą na dwa zgrupowania - jedno nad polskie morze, drugie za granicę. Niemal na 100 proc. przesądzone jest, że będzie to Tunezja, gdzie do rundy rewanżowej przygotowywali się w 2009 r., kiedy trenerem drużyny był Paweł Janas.