Sport.pl

Zbigniew Drzymała: Ja w Widzewie? Bzdura! ŁKS? Nie!

Według "Faktu" były właściciel Groclinu ma kupić od Sylwestra Cacka Widzew. Według "Dziennika Łódzkiego" pieniądze Drzymały mają wspomóc ŁKS.
Wtorkową informację tabloidu o kupnie klubu z al. Piłsudskiego przez biznesmena z Wielkopolski zdementował - i to bardzo dobitnie - Sylwester Cacek. - Ostatni kontakt z panem Drzymałą miałem, gdy chciał mi sprzedać klub piłkarski Groclin Dyskobolia. A w tym przypadku podany "fakt" o sprzedaży akcji Widzewa ma się tak do nazwy gazety, jak przymiotnik cnotliwa w stosunku do dziwki - stwierdził na portalu widzewiak.pl.

Zbigniew Drzymała: Bzdura!

Jerzy Walczyk: Czy chce pan odkupić Widzew od Sylwestra Cacka?

Zbigniew Drzymała: Nie ma w tej informacji nawet procenta prawdy. Ze zdziwieniem przeczytałem o tym w gazecie. Nikt z Widzewa w tej sprawie ze mną nie rozmawiał. To plotka, więcej - totalna bzdura. Nie ma żadnego tematu mojego powrotu do polskiej piłki.

To może jest pan zainteresowany wejściem w ŁKS?

- Nie ukrywam, że niedawno rozmawiałem z Tomkiem Wieszczyckim [doradca zarządu klubu do spraw sportu - przyp. red], który opowiedział mi o planach powrotu drugiego łódzkiego klubu do ekstraklasy.

I co ze spotkania wyniknęło?

- Nie mam najmniejszej ochoty w ogóle na ten temat rozmawiać.

Dlaczego?

- Po prostu nie mam ochoty o tym mówić.

Istnieje choćby teoretyczna możliwość, że pojawi się pan w ŁKS-ie?

- Nie sądzę. Nie mam zamiaru przez kolejne lata wkładać w klub piłkarski po 10 mln zł, jak miało to miejsce jeszcze niedawno w Grodzisku. Wyleczyłem się z wielkiej piłki, dlatego na każdą propozycję współpracy opowiadam negatywnie.

Czyli absolutnie nie jest zainteresowany inwestowaniem w żaden z łódzkich klubów?

- W żadnym wypadku. Nie miałem i nie mam takiego zamiaru.