Ultimatum Widzewa: stadion albo likwidacja klubu

Marcin Animucki, prezes Widzewa, wystosował do prezydent Hanny Zdanowskiej list, w którym grozi likwidacją klubu, jeśli miasto nie podejmie decyzji w sprawie budowy nowego stadionu.
Oto najważniejsze fragmenty listu:

"[...] W imieniu zarządu, jak i właściciela klubu chciałbym wyrazić zdecydowanie negatywną opinię na temat trybu procedowania zaproponowanego przez UMŁ oraz zapowiedzieć kolejne kroki klubu.

Na poniedziałkowym spotkaniu zarząd miasta nie tylko nie odniósł się do przygotowanej przez klub propozycji umowy [w sprawie współpracy Widzewa z miastem przy budowie stadionu - przyp. red.], ale przedstawił swoją - wprowadzającą koncepcję partnerstwa publiczno-prawnego. Oznacza to, że po raz kolejny następuje próba zmiany dotychczas wypracowanego przez wiele miesięcy stanowiska obu stron, czego skutkiem będzie dalsze przesunięcie terminu rozpoczęcia inwestycji - o co najmniej pół roku, jeśli nie lata. Taki scenariusz jest przez klub nie do zaakceptowania. Rozwiązania, które się nam obecnie proponuje, są też sprzeczne z ustaleniami z połowy grudnia, kiedy osobiście spotykaliśmy się z Panią Prezydent.

[...] Nie akceptujemy żadnych spółek czy wspólnych inwestycji z samorządami, w tym z Urzędem Miasta Łodzi. W Łodzi PPP nigdy nie doprowadziło w sposób bezproblemowy do przeprowadzenia dużej inwestycji. [...] Przy dotychczasowej szybkości wydawania decyzji przez UMŁ budowa stadionu wydłużyłaby się o kolejnych kilka albo kilkanaście lat. To kolejny ważny argument przeciwko temu modelowi współpracy.

[...] W ramach zabezpieczeń przedstawiliśmy UMŁ możliwość zabezpieczenia hipotecznego na gruncie, który miałby nam zostać sprzedany przez miasto, [...] i uważamy, że jest to wystarczające zabezpieczenie, adekwatne do minimalnego ryzyka miasta przy tym projekcie. Jeśli zapewnienie dodatkowych gwarancji będzie warunkiem porozumienia między klubem a UMŁ, klub nie będzie budować stadionu.

Widzew wciąż deklaruje wolę budowy stadionu, jeśli najpóźniej w lutym zostanie podpisana umowa przewidująca prace zgodnie z trybem ustalanym w 2010 r.

[...] Jeżeli umowa uwzględniająca powyższe postulaty nie zostanie podpisana do końca lutego, to oczekujemy decyzji UMŁ w sprawie budowy stadionu dla Widzewa. [...] Ponadto oczekujemy, że zasady korzystania z miejskiego stadionu będą identyczne jak w przypadku wynajmowania stadionów miejskich w Warszawie czy Krakowie [...].

Posiadanie odpowiedniego stadionu jest koniecznym warunkiem do dalszego rozwoju klubu i spełnienia w przyszłości wymogów licencyjnych. Jeżeli żadna z powyższych dwóch opcji nie zostanie przeprowadzona, to rozwój Widzewa będzie zagrożony, włącznie z decyzją właściciela o likwidacji klubu. Natomiast jedynym rozwiązaniem, które będzie mógł właścicielowi zaproponować zarząd klubu, będzie próba zorganizowania rozgrywania meczów poza Łodzią".

Cały list znajdziesz TUTAJ »