Widzew reprezentantami stoi. Trener ma zmartwienie

Po sobotnim spotkaniu z Polonią Warszawa Czesław Michniewicz straci aż sześciu zawodników. Wszyscy wyjadą na mecze swoich reprezentacji. Wrócą tuż przed arcyważnym pojedynkiem z Arką Gdynia. Trener Widzewa nie ukrywa, że go to martwi
W najbliższą sobotę widzewiacy zmierzą się w Warszawie z Polonią. Później, tak jak inni piłkarze ekstraklasy, będą mieli dwa tygodnie przerwy w rozgrywkach. 20. kolejka zaplanowana jest dopiero na początek kwietnia.

W tym czasie swoje mecze rozgrywać będą reprezentacje narodowe. 25 marca Polska zagra towarzysko w Kownie z Litwą, a cztery dni później w Pireusie z Grecją. Selekcjoner Franciszek Smuda nie powołał na te mecze żadnego z widzewiaków. Ale w drużynie z al. Piłsudskiego reprezentantów innych krajów nie brakuje.

W Kownie przeciwko Polakom wystąpią zapewne Darvydas Sernas i Mindaugas Panka. O wiele trudniejsze zadanie czeka jednak Litwinów cztery dni później. W tym samym mieście podejmować będą mistrzów świata Hiszpanów. Stawką tego pojedynku będą punkty w eliminacjach do mistrzostw Europy 2012. W pierwszym meczu tych drużyn - w Salamance - górą byli gospodarze, którzy wygrali 3:1. Jedynego gola dla Litwinów zdobył Sernas.

Na swój drugi i trzeci występ w kadrze Finlandii szansę będzie miał Riku Riski. W lutym 21-letni pomocnik zadebiutował w kadrze swojego kraju, zagrał przeciwko Belgii. Teraz rywali będzie miał jeszcze silniejszych. 25 marca Finlandia zmierzy z Turcją w Stambule, a cztery dni później z Portugalią w Aveiro. Oba to spotkania towarzyskie.

O punkty w eliminacjach powalczy za to Jurijs Żigajews, który jeszcze nie zdążył zadebiutować w Widzewie. 26 marca w Tel Awiwie jego Łotwa zmierzy się z Izraelem. W tej samej grupie grają też piłkarze Gruzji, ale póki co jest mało prawdopodobne, by 2 września przeciwko swojemu koledze z Widzewa zagrał Nika Dzalamidze. 19-letni Gruzin jest na razie reprezentantem do lat 21. Po meczu z Polonią wyjedzie do Austrii na międzynarodowy turniej, w którym oprócz Gruzji udział wezmą też młodzieżowe reprezentacje Albanii, Izraela i Rumunii.

Stawkę widzewskich kadrowiczów zamyka Piotr Mroziński. Młody piłkarz też jeszcze nie zadebiutował w pierwszej drużynie. W przyszłym tygodniu wyjedzie na zgrupowanie reprezentacji U-19 do Wronek. Drużyna trenera Janusz Białka rozegra tam dwumecz z rówieśnikami z Norwegii.

Do klubu z al. Piłsudskiego nie dotarło za to powołanie dla Bruno Pinheiro do kadry U-23. Niedawno informowały o tym portale internetowe, ale Michał Kulesza, rzecznik prasowy Widzewa, zaprzecza, jakoby Portugalczyk miał jechać na zgrupowanie.

Niewyjaśniona pozostaje jeszcze kwestia wyjazdu na kadrę Prejuce Nakoulmy. Jego Burkina Faso zmierzy się w eliminacjach do Pucharu Afryki z Namibią i widzewiak dostał powołanie. Widzew stara się jednak zatrzymać swojego piłkarza w Polsce. - Prejuce przechodzi właśnie drugą fazę rehabilitacji. Długo leczył kontuzję i nie jest jeszcze gotowy do gry. Dlatego staramy się o jego zwolnienie - mówi Kulesza.

Na pozostaniu w Łodzi bardzo zależy zwłaszcza trenerowi Czesławowi Michniewiczowi, który liczy na tego piłkarza jeszcze w tym sezonie. - Chciałem go sprowadzić z Górnika Łęczna, gdy byłem trenerem Arki Gdynia - opowiadał niedawno. - Oferowaliśmy za niego aż pięciu zawodników. Trener Wojciech Stawowy się zgodził, ale piłkarze odmówili. Zdrowy Nakoulma naprawdę dużo potrafi, bardzo by się nam przydał.

Michniewicz nie jest też szczęśliwy z powodu dużej liczby reprezentantów w Widzewie, chociaż oczywiście rozumie, że nie jest jedynym trenerem w Polsce i na świecie, który ma taki problem. - Wiadomo, że dla promocji klubu i samych zawodników to oczywiście dobrze, dla klubowego trenera źle - mówi trener. - Przez dwa tygodnie można fajnie przygotować drużynę, przećwiczyć pewne elementy. Zimą mieliśmy problemy z boiskami, nie mieliśmy gdzie trenować, teraz będzie świetna okazja. A tymczasem nie będę miał pół drużyny. Reprezentanci wrócą w środę, w czwartek, tuż przed bardzo ważnym meczem z Arką Gdynia. A jeśli to spotkanie będziemy musieli rozegrać już w piątek?

W Arce problem jest mniejszy, bo powołanie do reprezentacji Litwy dostał Tadas Labukas, a na zgrupowanie kadry U-18 wyjadą Krystian Żołnierewicz (grał w ostatnim meczu w lidze w pierwszym składzie) oraz trzeci bramkarz Michał Szromnik.

Bez Panki, Sernasa i spółki widzewiacy na pewno rozegrają sparing. Być może w sobotę 26 marca zmierzą się z Elaną Toruń. W klubie był pomysł, by drużyna poleciała z Łodzi do Dortmundu, a stamtąd pojechała do Duisburga zagrać z drugoligowym MSV. W kasie Widzewa nie ma jednak na to pieniędzy. W planach jest za to mecz kontrolny z drużyną z Finlandii, ale to już po meczu z Arką.

Wisła - Widzew 2:0. Melikson jak Forrest Gump»