Sport.pl

Sądny tydzień siatkarzy PGE Skry

Mistrzów Polski czekają w ciągu najbliższych dni dwa bardzo ważne mecze - w PlusLidze i Lidze Mistrzów.
POLECAMY! Sportowa Łódź tonie. Fatalna sytuacja w łódzkich klubach. Dlaczego jest tak źle?

- Może to nie będzie jeszcze sądny tydzień, ale na pewno bardzo ciężki - zapowiada trener Jacek Nawrocki. W czwartek PGE Skra zagra we Francji z Tours VB w przedostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Stawką spotkania jest pierwsze miejsce w grupie, co - przynajmniej teoretycznie - daje lepsze rozstawienie w części pucharowej. Według szkoleniowca mistrzów Polski jego drużyna zaczęła taki etap rozgrywek, w którym łatwych meczów nie będzie. - Chyba że przed rozpoczęciem play-offów - dodaje.

Bełchatowianie wrócą z Tours w piątek, a dzień później pojadą do Kędzierzyna-Koźla, gdzie w niedzielę rozegrane zostanie spotkanie na szczycie PlusLigi. Przypomnijmy, że po dziesięciu kolejkach w tabeli prowadzi Zaksa, która wyprzedza dwoma punktami PGE Skrę.

Tak więc ostatni normalny trening siatkarze PGE Skry będą mieć we wtorek w swojej hali. - O trenowaniu w tym tygodniu nie ma mowy. Poza jedną siłownią pozostaną nam tylko rozruchy. Jednak to, co mieliśmy zrobić, już zrobiliśmy - podkreśla trener.

We wtorek wieczorem ekipa PGE Skry jedzie do Warszawy, a w poniedziałek rano leci do Paryża. Stamtąd autokarem pojedzie do oddalonego o 240 km Tours.

Nawrocki jeszcze nie wie, kto znajdzie się w kadrze na mecz z wiceliderem francuskiej ekstraklasy. Na szczęście żaden z jego podopiecznych nie ma problemów ze zdrowiem. W rewanżowym spotkaniu z MKS-em MOS-em Będzin nie wystąpili podstawowi gracze: Mariusz Wlazły, Bartosz Kurek (obu nie było w kadrze), a Daniel Pliński i Michał Winiarski byli w składzie, ale ani na chwilę nie pojawili się na boisku.

Zmiennicy spisali się znakomicie, co podkreśla także Nawrocki. Trener PGE Skry żałuje jednak, że przed tak trudnymi pojedynkami zespół nie został sprawdzony przez silnego rywala. - Po takich meczach drużyna czuje się mocniejsza - uważa. Ale w podobnej sytuacji są francuscy rywale, którzy dwa ostatnie spotkania - w lidze i pucharze kraju - wygrali po 3:0.

Tak więc podstawowi siatkarze nie powinni czuć się zmęczeni. Jeśli już, to ciężkimi treningami. - Nie ukrywam, że w ostatnim czasie ćwiczyliśmy bardzo mocno. Jest jednak obawa, jak to przełoży się na naszą grę - zastanawia się szkoleniowiec PGE Skry. Trzeba też pamiętać, że trzy dni po meczu z Zaksą bełchatowianie zagrają w Łodzi z Budvanską Rivijerą (bilety można kupować na stronie www.skra.pl), a 21 stycznia zmierzą się z Resovią w półfinale Pucharu Polski.

Rok Skry Bełchatów, najlepszej siatkarskiej drużyny w Polsce. Siódmy tytuł i "złote" rozczarowanie


Więcej o:

PlusLiga 2018/19

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 62 65:22 21 3
2 ONICO Warszawa 57 61:28 19 5
3 Jastrzębski Węgiel 50 55:34 17 7
4 Aluron Virtu Warta Zawiercie 43 54:42 15 9
5 Cerrad Czarni Radom 42 48:37 14 10
6 PGE Skra Bełchatów 38 51:45 14 10
7 Asseco Resovia Rzeszów 35 42:48 11 13
8 GKS Katowice 32 44:47 11 13
9 Indykpol AZS Olsztyn 30 45:51 9 15
10 Trefl Gdańsk 28 41:53 9 15
11 Chemik Bydgoszcz 22 32:57 7 17
12 Cuprum Lubin 20 29:57 7 17
13 MKS Będzin 9 22:68 2 22

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały
Komentarze (1)
Sądny tydzień siatkarzy PGE Skry
Zaloguj się
  • Gość: Ela

    0

    Dziennikarz był chyba nietrzeźwy...
    "We wtorek wieczorem ekipa PGE Skry jedzie do Warszawy, a w poniedziałek rano leci do Paryża. "
    W Bełchatowie najpierw jest poniedziałek, potem wtorek, potem środa... ;) W Warszawie i Paryżu też.

    "Mariusz Wlazły, Bartosz Kurek (obu nie było w kadrze), "
    Tu chyba też 50% błąd.
    Prosimy o korektę artykułu!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX