Sport.pl

Słaby występ PGE Skry we Francji. Rozbita i na drugim miejscu

Świetna gra Mariusza Wlazłego, dobra Bartosza Kurka i środkowych to było za mało, by pokonać Tours VB. Kosztowało to PGE Skrę spadek na drugie miejsce w grupie F Ligi Mistrzów
Jesteś kibicem i jesteś z Łodzi? Musisz zostać fanem Facebooka Łódź - Sport.pl »

Swoje minimalne cele przed meczem obie drużyny mogły przeliczać na sety. Gospodarze potrzebowali seta, by zapewnić sobie przynajmniej drugie miejsce w grupie. Jednego więcej, czyli punktu, brakowało bełchatowianom, by już teraz pozbawić rywali szans na pierwszą pozycję. Zarówno PGE Skra jak i Tours mogły zagrać w najsilniejszych składach, więc szanse były równe, choć francuski zespół dopingowały trzy tysiące kibiców. Ale dla mistrzów Polski tonie nie powinien być problem, bo w kraju takie spotkania mają co tydzień, a fani reagują znacznie głośniej i impulsywniej od tych z Tours.

Początek spotkania w wykonaniu PGE Skry był optymistyczny, bo wygrywała już 9:6. Inna sprawa, że w dużej mierze był to efekt słabej postawy Francuzów (choć w szóstce Tours był tylko jeden). W ataku polskiego zespołu świetnie spisywali się Mariusz Wlazły (w sumie 60. proc. skuteczności) i Bartosz Kurek, ale już Michał Winiarski miał zły dzień. W pierwszym secie skończył tylko jeden z ośmiu ataków. Inna sprawa, że kilka razy nie pomógł mu rozgrywający.

O słabości zespołu z Bełchatowa świadczy to, że w końcówkach setów, kiedy zwykle dominowali, tym razem popełniali błąd za błędem, a chwilami byli po prostu bezradni. Przede wszystkim zawodził atak w pierwszej akcji po przyjęciu zagrywki. Nie najlepszym przyjęciu, choć rywale wcale nie serwowali rewelacyjnie.

Porażkę w pierwszej partii można było potraktować jako wypadek przy pracy. Okazało się jednak, że to nie był przypadek. Bo podopieczni trenera Jacka Nawrockiego grali po prostu słabo. Na lewym ataku, czyli tam, gdzie atakują przyjmujący, było źle. Niezły poziom trzymał Kurek, ale wielokrotnie musiał dokonywać cudów, by poradzić sobie z niedokładnie rozegranymi piłkami. Winiarski wciąż zawodził, a jego zmiennik Michał Bąkiewicz skończył pierwszą piłkę, ale później musiał męczyć się na podwójnym czy potrójnym bloku. A w tym nie jest orłem.

Widać było, że niepowodzenia bardzo zdenerwowało bełchatowian, a nawet wyprowadziło ich z równowagi. Nie dość, że popełniali błędy, to jeszcze zaczęli kłócić się z sędzią. Hiszpanka Susana Maria Rodriguez w była tak wystraszona protestami polskich siatkarzy, że 14. i 16. punkt dała dwie żółte kartki bełchatowianom. Dobrze, że był to mecz grupowy, bo eksperyment z takim arbitrem w fazie pucharowym mógł skończyć się dramatycznie.

Ale PGE Skra nie przegrała przez sędziego, lecz własną słabość. Bo Tours VB nie grało nadzwyczajnie. Na jego przeciwnika wystarczyło jednak niezła zagrywka (jedynego asa Dawid Konecny zaserwował przy piłce meczowej, ale mało popsutych serwów), bardzo dobra obrona, dwóch nieźle atakujących skrzydłowych (D. Konecny i Cala) i lepszy rozgrywający od tego, którego miała drużyna z Bełchatowa.

Trzeci set był podobny do dwóch pierwszych, z jednym wyjątkiem. Polski zespół zerwał się do walki w sytuacji beznadziejnej, gdy przegrywał 21:24. Doprowadził do remisu, ale później stracił dwa punkty i pierwsze miejsce na rzecz Tours VB.

Tours VB - PGE Skra 3:0

Sety: 25:22 25:21, 26:24

Tours VB: Redwitz, Cala, D'Almeida, D. Konecny, Terzić, P. Konecny, Gonzalez (libero) oraz Smith, Prevel,

PGE Skra: Falasca 1, Winiarski 4, Pliński 8, Wlazły 18, Kurek 12, Możdżonek 9, Zatorski (libero) oraz Atanasijević, Woicki, Bąkiewicz 2

ŁKS "robi porządki". Dziesięciu piłkarzy odsuniętych do Młodej Ekstraklasy!


Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały
Komentarze (15)
Słaby występ PGE Skry we Francji. Rozbita i na drugim miejscu
Zaloguj się
  • malkavian4

    Oceniono 2 razy 2

    "To nie" piszemy rozdzielnie, kochani redaktorzy!

  • Gość: lodz

    Oceniono 1 raz 1

    Stanisław nie czepiaj się Zatora, a zwróć uwagę gdzie powinien grać Hiszpan.
    W okręgowej ?

  • malkavian4

    Oceniono 3 razy 1

    1."by pokonać w Tours VB"

    Zagadka: znajdź niepotrzebną literkę xd (jeśli mam przez to nazwę miejscowości, to też jest ona błędna, bo taki wyrazy ODMIENIA się w języku polskim)

    2. " Inna sprawa, że"

    Nie powtarza się w tym samym akapicie kilka razy tej samej frazy, bo to niezbyt ładnie wygląda.

    3, "Przede wszystkim zawodził atak z pierwszej piłki po przyjęciu zagrywki. Nie najlepszym przyjęciu, choć rywale wcale nie serwowali rewelacyjnie."

    Nie powinna się tam znaleźć kropka, ale spójnik.

    4. "Hiszpanka Susana Maria Rodriguez w była tak wystraszona protestami polskich siatkarzy, że 14. i 16. punkt dała Francuzom po żółtych kartkach dla bełchatowian. "

    Po co ta literka "w"?

    5. "Dobrze, że był to mecz grupowy, bo eksperyment z takim arbitrem w fazie pucharowym mógł skończyć się dramatycznie."

    Po pierwsze w FAZIE PUCHAROWEJ, po drugie MÓGŁBY (tam powinien być tryb przypuszczający w tej formie zdania).

    Plus jeszcze dwie formy błędne w dalszym tekście.

    Polski być trudny jenzyk.

  • Gość: likiiiii

    0

    Dobrze, że był to mecz grupowy, bo eksperyment z takim arbitrem w fazie pucharowym mógłby skończyć się dramatycznie.???????????
    Skąd się człowieku urwałeś? Oglądałeś w ogóle mecz?
    Niesporotwe zachowanie tak się właśnie karze, a że w PlusLidze nie ma sędziów z jajami to kobitka im pokazała jak się sędziuje, bo sędziowała bardzo dobrze.

  • old_lodzer

    0

    Skra to drużyna wypalona, pisałem o tym po zakończeniu poprzedniej rundy .... Trener bez charyzmy i autorytetu u gwiazd, z których większość ma " z górki". Pewne nadzieje dawały, prznajmniej z nazwisk, letnie transfery, ale okazało sie , że zapchano nimi miejsca na ławce. Ciągle te same błedy : nieudane zagrywki, słaby odbiór, gra uproszczona do bólu, słaba odporność w trudnych momentach ..... Jeśli Falasca nie łapie sie do kadry słabej Hiszpanii to jak mozna wymagać od niego gry na wysokim poziomie ? Libero zmarnował czas w kadrze, szkoda chłopaka ... Autor artykułu tradycyjnie kadzi Wlazłemu, który w obecnej formie gra co najwyżej przeciętnie, ale jak sie trenuje tak i tyle co on, to niestety lepiej nie bedzie ... Gołym okiem widać, ze między zawodnikami nie ma chemii, a miotający się bezradnie, rzucający jakieś niespójne fragmenty zdań i nie słuchany przez zawodników Nawrocki wyglada coraz bardziej żałosnie. Wladcy Skry powinni dokonać rewolucji po sezonie ....

  • Gość: dezel

    0

    No cóż - ten mecz to bida z nędzą...
    Od paru lat nie jestem fanem Skry, ale zawsze naszym kibicuję w meczach za granicą. A ten wczoraj przyprawiał o ból...
    Błąd podstawowy to Falasca - nigdy nie był wybitny, ale wysyłanie w bój na podwójny i nawet potrójny blok atakujących się chyba mija z celem.
    Wlazły też nie był w sosie, ale temu sie nie ma co dziwić (mimo, że skubańca nie lubię za kadrę), bo to co dostawał to nie nadawało się nawet na 1 ligę w Polsce. Chociaż od człowieka, któremu się wydaje, że jest najlepszy w kraju, należałoby wymagać czegoś więcej.
    Pliński - ZERO w bloku i zero w ataku, a zagrywki to jakaś kpina.
    Zatorski - no cóż, przeczołgali młodziaka odbiorem. Trzeba się jeszcze wiele nauczyć...

  • georg124

    0

    Redwitz ośmieszał nasze panienki, a jeszcze nie tak dawno grał w naszej lidze. Zmęczenie Wlazłego poraziło pozostałych zawodników i trenera też. Widać czarno na białym, że ta drużyna nie ma już pomysłów na grę. W tych okolicznościach Skra już nic niestety nie osiągnie. Żal tylko młodych. Grzeją ławę zamiast ogrywać się. Zmarnowana kasa. Podobnie jak w Sopocie panie Piechocki. Obym był złym prorokiem.

  • w.ciemie.bity

    0

    Co do poziomu artykułu, jego błędów i niespójności – to zauważyłem, że obecnie coraz więcej artykułów posiada takie dziwolągi.
    I sądzę, że teraz, przy dużej konkurencji i jak najmniejszych kosztach produkcji, artykuły czy gazety się tak produkuje. Tzn., pisane są hurtowo, przez jak najmniejszą liczbę osób, wpierw w jednym języku, np. angielskim, a później, przez różne, lepsze czy gorsze „translatory”, tłumaczone są na dany, rodzimy język – i wychodzą takie „klocki”, bez ładu i składu, i z błędami.

  • w.ciemie.bity

    0

    Są dobrzy, ale tu na naszym podwórku. A jak pojadą „za granicę”, to przeciętna drużyna (niby same asy, a blado się zaprezentowali).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX