Sport.pl

PGE Skra znów jest wielka. Pokonała lidera i już prowadzi

PGE Skra traciła już w tym sezonie sześć punktów do prowadzącej w PlusLidze Zaksy Kędzierzyn-Koźle. Ale wczoraj wygrała w jej hali i znów jest pierwsza
Niesamowity film! Siatkarze PGE Skry Bełchatów jak brazylijscy piłkarze [WIDEO]

Pierwszą niespodziankę 11. kolejki mieliśmy już w drugim spotkaniu. Sprawiła ją AZS Politechnika Warszawska, która odebrała punkt kolejnemu faworytowi - Jastrzębskiemu Węglowi. W pierwszej rundzie na Torwarze taki sam los spotkał PGE Skrę.

Ale najważniejszy był mecz wicemistrza z mistrzem Polski. Tym razem stawką było pierwsze miejsce w tabeli, którego broniła Zaksa. Przeciwnika wyprzedzała dwoma punktami, choć wcześniej miał już o sześć więcej, a trener PGE Skry Jacek Nawrocki twierdził, że dogonienie kędzierzynian będzie cudem.

PGE Skra w czwartek przegrała z Tours VB w Lidze Mistrzów, więc zaczęła niepewnie. - Zaksa jest dużo silniejszym zespołem od Francuzów - zapowiadał Nawrocki. Presję najbardziej widać było u najstarszego na boisku Miguela Falaski i najmłodszego Pawła Zatorskiego. Na szczęście szybko przypomnieli sobie, że potrafią grać w siatkówkę. Hiszpan rozkręcał się długo, ale później w niczym nie ustępował największej gwieździe Zaksy, czyli Pawłowi Zagumnemu.

Zaskakujące było to, że Hiszpan bardzo dużo grał tzw. krótką. Obaj środkowi PGE Skry atakowali aż 25 razy, a ich przeciwnicy tylko 17.

Kędzierzynianie rozpoczęli spotkanie mniej spięci, dzięki czemu lepiej bronili. W ataku zaś szalał Antonin Rouzier. Atakujący gospodarzy obojętnie gdzie uderzył, zdobywał punkt. Gdy miał przed sobą blok, obijał ręce, gdy zobaczył lukę, bił tak mocno, że rywale nie byli w stanie obronić.

Wymiana ciosów trwała od pierwszej do ostatniej akcji. Plasowanych ataków było mało, za to wiele potężnych zbić, obron, kontr i mocnych serwów. Tych ostatnich siatkarze wiele psuli, ale jak trafili, to przyjmujący byli w ogromnych opałach. Zazwyczaj sobie radzili, jak Piotr Gacek, który podbił nawet lecącą z prędkością 122 km/godz. piłkę po zagrywce Mariusza Wlazłego. Kapitan PGE Skry w czwartym secie zaatakował z taką siłą, że przewrócił Pawła Zagumnego.

W pierwszym secie Zaksa objęła trzypunktowe prowadzenie i nie oddała go do końca. Jednak obrońcy tytułu spisywali się znacznie lepiej niż we Francji. A gdy jeszcze zaczęli trafiać serwami, spotkanie się odwróciło. Przełożyło się to na liczbę skutecznych bloków. W drugim secie zatrzymali w ten sposób aż siedem ataków siatkarzy Zaksy. Do tego doszła skuteczność zawodników zbijających z lewego skrzydła, czyli Bartosza Kurka i Michała Winiarskiego. Obaj zagrali znacznie lepiej niż w czwartek w Lidze Mistrzów.

Ale prawdziwe emocje zaczęły się w trzeciej partii. Nie tylko na boisku, bo w końcówce, przy piłce setowej, sędzia pokazał żółtą kartkę rezerwowemu gości Konstantinowi Cupkoviciowi, który wbiegł na boisko, żeby pogratulować kolegom punktu. Ale doświadczonych bełchatowian to nie zdeprymowało i za chwilę wyszli na prowadzenie 2:1. Dzięki temu zdobyli punkt i od lidera dzieliło ich w tabeli już tylko jedno "oczko".

Nie zamierzali poprzestać. Znów przegrywali trzema punktami, ale doprowadzili do kolejnej pasjonującej końcówki. Znakomicie spisywali się Kurek i środkowi i zgarnęli całą pulę. Napięcie było wielkie, ale tym razem sędzia nie zdecydował się ukarać Guillaume'a Samiki, który ostentacyjnie manifestował swoją radość. A to w siatkówce jest zabronione. Jako ostatni jednak cieszyli się bełchatowianie. Na najlepszego zawodnika meczu wybrano Daniela Plińskiego.

Rok Skry Bełchatów, najlepszej siatkarskiej drużyny w Polsce. Siódmy tytuł i "złote" rozczarowanie


Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały
Komentarze (9)
PGE Skra znów jest wielka. Pokonała lidera i już prowadzi
Zaloguj się
  • maz-48

    Oceniono 2 razy 2

    Oglądałem samą końcówkę tego meczu (ręczna ważniejsza!) i najbardziej podobało mi się, jak wygwizdywany i lżony przez motłoch Wlazły uciszył tych rozwydrzonych małpiszonów kończąc ten mecz asem...

  • janogr

    Oceniono 1 raz 1

    Proszę obejrzeć powtórkę w Polsat Sport i zobaczyć co sędziowie mimo weryfikacji są w stanie zrobić z wynikiem meczu. SKRA jest wielka i "Nie ma mocnych" chyba ze ...

  • opty2

    0

    Taaa, sędziowie lubią mieszać.
    Mecz był wyrównany i zacięty, do końca trzymający w napięciu.
    Ostateczny wynik rywalizacji 1:1
    Całe szczęście, że Skra zagrała o niebo lepiej niż z Francuzami, dzieki temu było co oglądać :)

  • magdalenazylinska61

    0

    SKRA jest wielka....i miejmy nadzieję że będzie to dalej potwierdzać.ZDROWIA, ZDROWIA ŻYCZĘ A BĘDZIE DOBRZE!

  • bojewik

    Oceniono 2 razy 0

    O matko, KTO TO PISAŁ???? Ludzie, weźcie zatrudnijcie jakąś korektę (najlepiej z redakcją textów), bo tego się czytać nie da. Panie Bińczyk, weź pan po skończeniu pisania zrób sobie 30min przerwy, a potem przeczytaj choć raz swój tekst i błędy popraw!

  • janogr

    0

    @bukaj22
    oglądaj na trzeźwo kolego

  • augenthaler

    0

    @Gość: mateo
    To chyba jakis automat pisal, kumpel elektronicznego translatora. Od bledow az sie roi, co staje sie specjalnoscia artykulow o sporcie na portalu gazeta.pl

  • Gość: mateo

    0

    "Presję najbardziej widać było u najstarszego na boisku Miguela Falaski i najmłodszego Paweł Zatorski"
    kto to pisał? jest tam ktoś w ogóle?

  • bukaj22

    Oceniono 1 raz -1

    Skra jest wielka , bo wygrała z Zaksą? Dobry żart Nie wiem kto to pisał , ale radzę odstawić to zioło. :}

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX