14 zwycięstwo ligowe PGE Skry Bełchatów. Jednak nie bez trudu...

Choć Jacek Nawrocki znów zmienił wyjściową szóstkę, to PGE Skra pokonała bez straty seta Jastrzębski Węgiel
- To nie są eksperymenty, ale sprawdzanie wszystkich naszych zawodników - tak trener PGE Skry tłumaczy ciągłe roszady w składzie. Bo w tym roku chyba nie było meczu, który bełchatowianie zaczęliby taką samą szóstką. Tym razem po kadrą znalazł Aleksandar Atanasijević, a od początku zagrali Wytze Kooistra, Michał Bąkiewicz i Paweł Woicki. Wśród gości brakowało kontuzjowanych Michała Łaski i Zbigniewa Bartmana.

Zmiany musiały wpłynąć na poziom gry gospodarzy, którzy tak jak w środę w Bydgoszczy popełnili sporo błędów. Dzięki temu jednak jastrzębianie w pierwszym secie uniknęli pogromu, bo przewaga PGE Skry była ogromna. Pierwszy czas Lorenzo Bernardi wziął jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną, po asie Mariusza Wlazłego. A resztę nadziei jego podopieczni stracili niewiele później, kiedy stracili kolejno siedem punktów. Po trudnych serwach Marcina Możdżonka nie byli w stanie skończyć ataku i w konsekwencji przegrywali 11:20.

Męczył się zwłaszcza młody Mateusz Malinowski, zastępujący Łaskę. W pierwszej partii skończył tyko jeden z sześciu ataków (m.in. dwukrotnie został zablokowany).

Kibice, którzy wypełnili po brzegi halę Energia, może się nie nudzili, ale emocji też nie było wiele. Jednak w kolejnej partii było już znacznie ciekawiej. Bełchatowianie przede wszystkim gorzej serwowali, popełniając aż dziewięć błędów, nie zdobywając przy tym ani jednego punktów. W pierwszej zepsuli pięć serwów i mieli dwa asy. Lepiej zaczął grać Malinowski, a zwłaszcza Michał Kubiak.

PGE Skra miała przewagę, ale w końcówce po świetnych serwach Kubiaka zmniejszyła straty do punktu (23:24). Tak jak w poprzednim secie trener Nawrocki znów wpuścił na boisko Miguela Falascę, a ten zdobył ostatni punkt blokując Ashleia Nemera.

Podbudowani świetnym finiszem goście imponująco zaczęli trzeciego seta, bo od prowadzenia 4:0, jednak na pierwszej przerwie technicznej było już 8:7 dla PGE Skry. Główna w tym zasługa serwów Wlazłego i ataków Michała Winiarskiego. Znów jednak bełchatowianom zdarzył się przestój, w czasie którego roztrwonili trzypunktową przewagę. Trzeba jednak przyznać, że rywale grali naprawdę dobrze. Kubiak, Nemer czy Russell Holmes bardzo dobrze serwowali, a dwaj pierwsi byli niezwykle trudni do zatrzymania w ataku.

Mecz był naprawdę bardzo wyrównany. Zespół z Bełchatowa wyszedł na prowadzenie 19:17, ale dwa punkty Malinowskiego (atak i as) sprawiły, że był remis. O sukcesie gospodarzy zdecydował blok. To nim punkty zdobyli kolejno Wlazły (22.), Możdżonek (23.), a na zakończenie ponownie Wlazły, który znów zatrzymał na lewej stronie Kubiaka.

Na najlepszego zawodnika meczu wybrano Winiarskiego, który skończył grę z 54-procentową skutecznością w ataku, zaś w przyjęciu miał 73 proc.

PGE Skra - Jastrzębski Węgiel 3:0

Sety: 25:18, 25:23, 25:21

PGE Skra: Woicki, Winiarski, Możdżonek, Wlazły, Bąkiewicz, Kooistra, Zatorski (libero) oraz Falasca, Kłos, Cupković

Jastrzębski Węgiel: Vinhedo, Kubiak Holmes, Malinowski, Bozko, Bontje, Rusek (libero) oraz Violas, Gawryszewski, Nemer, Polański

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały