PGE Skra Bełchatów - AZS Politechnika. Sprawdzian przed Final Four

Lider PlusLigi po fazie zasadniczej w pierwszej rundzie play-off trafia na ósmą drużynę. W tym sezonie to niezwykle ciekawe zestawienie, bowiem oba zespoły - PGE Skra I AZS Politechnika - są półfinalistami europejskich pucharów.


Dla siatkarzy PGE Skry spotkania z AZS Politechniką Warszawa są ostatnimi sprawdzianami przed czekającym ich za tydzień turniejem finałowym Ligi Mistrzów. To dlatego szefowie i trenerzy bełchatowskiego klubu wyznaczyli początek meczów na godz. 14.30. W przyszłą sobotę o tej samej porze PGE Skra zacznie grę z Arkasem Izmir.

Właśnie temu wydarzeniu podporządkowane są ostatnie przygotowania. A pojedynki z AZS-em Politechniką będą ostatnim sprawdzianem przed półfinałem Final Four. Oczywiście w PGE Skrze wszyscy podkreślają, że play-off jest równie ważny, ale wszystkie rozmowy zaczynają się i kończą na Lidze Mistrzów. Trudno jednak, by było inaczej...

Teoretycznie siedmiokrotni mistrzowie kraju nie powinni mieć żadnym problemów z zespołem, który w pierwszej części sezonu zdobył aż 29 punktów mniej. Ale dwa z nich odebrał właśnie PGE Skrze, przegrywając po 2:3. AZS Politechnika to zespół bazujący na świetnej zagrywce. Aż pięciu zawodników z podstawowej szóstki serwuje mocno z wyskoku. Jeśli mają dobry dzień, każdy rywal ma problemy. Udowodnili to w pucharze federacji, gdzie wyeliminowali m.in. rosyjskie Dynamo Krasnodar czy występujący w lidze rosyjskiej Lokomotiw Charków. Wielu fachowców uważa, że atakujący Paweł Mikołajczak ma najlepszą zagrywkę w PlusLidze, przewyższając nawet Georga Grozera i Mariusza Wlazłego, prowadzących w tym rankingu po fazie zasadniczej.

Trener PGE Skry Jacek Nawrocki chciałby, żeby zespół z Warszawy miał w Bełchatowie ten lepszy dzień, bo wtedy jego podopieczni mieliby dobry sprawdzian przed najważniejszym turniejem. - Politechnika to nie tylko mocna zagrywka, ale i kombinacyjna gra prowadzona przez rozgrywającego Steuerwalda - mówił w niedawnym wywiadzie dla "Gazety".

Jeśli drużyna z Bełchatowa zagra na swoim normalnym poziomie, nie powinna mieć żadnych kłopotów z odniesieniem dwóch zwycięstw. Jej szkoleniowiec jest w komfortowej sytuacji, bowiem cała 14 zawodników jest zdrowa. Normalnie ćwiczy już Miguel Falasca, który tydzień temu w ostatnim spotkaniu rundy zasadniczej nie zagrał z powodu urazu. Tydzień przed Final Four raczej nie można spodziewać się zmian w podstawowej szóstce, dlatego jedyną niewiadomą jest to, kto nie znajdzie się w meczowej kadrze. Na trybuny musi powędrować dwóch siatkarzy.

Wiadomo już, jak będzie wyglądać ostatni tydzień przed turniejem w Atlas Arenie (wiadomo już, że i w sobotę, i w niedzielę na trybunach będzie komplet 12 tys. kibiców). W poniedziałek siatkarze PGE Skry będą mieć wolne, we wtorek będą ćwiczyć we własnych obiektach hali, w środę przyjadą do Łodzi. Zamieszkają w Grand Hotelu i przez trzy dni będą oswajać się z największą polską halą. Ich rywale - Arkas, Zenit Kazań i Trentino Volley - zostaną zakwaterowani w hotelu Borowiecki, a w Atlas Arenie będą trenować tylko w piątek.

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały