Sport.pl

Prezes PGE Skry Konrad Piechocki: Chcemy wygrać Final Four

- Jesteśmy w stanie poradzić sobie z mistrzem Turcji, a pozostałe drużyny mamy już na swoim rozkładzie, więc dlaczego tych wygranych mamy nie powtórzyć w Final Four - uważa prezes PGE Skry Bełchatów
Rozmowa z Konradem Piechockim

Jarosław Bińczyk: Do rozpoczęcia Final Four zostały jeszcze dwa dni. Czuje pan już presję?

Konrad Piechocki: Trudno, żeby przy tak dużej imprezie i takiej stawce nie towarzyszyła mi presja. To dla nas wszystkich kolejce wyzwanie, a najgorsze, co mogłoby się przydarzyć, to popadnięcie w rutynę. Podobnie jest od strony sportowej. Chciałbym, żeby nasi zawodnicy stworzyli w Atlas Arenie niezapomniane widowisko, dali z siebie wszystko, a kibice żeby mieli wrażenie, że biorą udział w imprezie, której nie da się szybko zapomnieć. Wynik jest sprawą otwartą, a kiedy siatkarze dadzą z siebie wszystko, pokażą charakter, wolę walki, to kibice bez względu na wynik potraktują Final Four jak wielkie siatkarskie święto.

Jak długo zastanawiał się pan nad ofertą z europejskiej federacji?

- Takich decyzji nie podejmuje się w 30 sekund. To przedsięwzięcie niezwykle kosztowne, ponieważ trzeba było znaleźć 1,5 mln zł. To się udało. Zaraz pewnie zapyta pan, czy przy podejmowaniu decyzji brałem pod uwagę absurdalne stwierdzenia o kupieniu sobie udziału w Final Four. Odpowiadam więc, że absolutnie nie brałem tego pod uwagę. Nie my wymyślaliśmy regulamin mówiący o tym, że organizatorem może być klub, który wyszedł z grupy i ma dwie wolne rundy. Trudno, żebym zwrócił się do federacji z prośbą o grę w fazie pucharowej, bo kilku ludzi w Polsce negatywnie to ocenia. Potwierdzeniem trafności tej decyzji było ogromne zainteresowanie. Gdybyśmy mieli halę 20-tysięczną, to też byłaby pełna. Decydując się na przeprowadzenie finału, nie myślałem o ułatwieniu czy utrudnieniu sobie czegoś. Jeśli można wykorzystać ogromną popularność siatkówki, która gwarantuje praktycznie 100-procentową frekwencję na turnieju, danie radości i podziękowanie kibicom, że są zawsze przy nas, także organizację, za którą jesteśmy chwaleni w Europie, czy kontrakt z telewizją, dzięki czemu mamy bardzo wysoką jakość przekazu, to nie miałem wątpliwości przy podejmowaniu decyzji. Gdybym odrzucił ofertę, popełniłbym grzech zaniechania. Skorzysta na tym także reprezentacja, bo dzięki temu nasi kadrowicze mają mniejsze obciążenia. A przecież mamy rok olimpijski.

Skąd PGE Skra wzięła 1,5 mln zł na przeprowadzenie tak dużej imprezy? Nie odbije się to na budżecie drużyny?

- Biorąc pod uwagę zainteresowanie, Final Four to druga w tym roku impreza w Polsce. Nasz klub wspierają kibice, ale takiego wielkiego przedsięwzięcia nie udałoby się przeprowadzić bez Polskiej Grupy Energetycznej. Chciałbym podziękować jej zarządowi, który znów wsparł nas, ale i polską siatkówkę, tak kochaną przez kibiców. Jestem przekonany, że będzie to duży sukces marketingowy, a także sportowy. Pomogły nam też władze województwa łódzkiego z marszałkiem Witoldem Stępniem na czele, pani prezydent Hanna Zdanowska, a także prezydent Bełchatowa Marek Chrzanowski.

Panuje przekonanie, że Final Four organizuje się po to, by go wygrać. Inny wynik zostanie odebrany jako zawód.

- Biorąc pod uwagę zainteresowanie siatkówką w Polsce, oczekiwania i presja są bardzo duże. Z pewnością większe, niż gdybyśmy grali poza granicami kraju. Dla nas najważniejsze jest jednak pozostawienie po sobie jak najlepszego wrażenia. Chciałbym, żeby w głowach naszych zawodników pozostało przeświadczenie, że zrobili wszystko, co mogli.

Andrea Anastasi po meczach sparingowych PGE Skry we Włoszech stwierdził, że drużyna dojrzała do wygrania Ligi Mistrzów. Od nikogo z waszego klubu nie usłyszałem: gramy w Final Four, by go wygrać!

- Powiedziałem przecież, że to nasze marzenie. Po to jesteśmy w Final Four, żeby grać o zwycięstwo. Na pewno nie skazujemy się na porażkę. Nasz zespół, systematycznie budowany od kilku lat, ma duży potencjał i wielokrotnie udowadniał, że jest w stanie wygrać ten turniej.

W Trentino zapowiadają, że przylatują do Łodzi po uzupełnienie pokerowej karety, czyli czwarty z rzędu puchar.

- Każdy z trzech naszych rywali stawia sobie za cel zwycięstwo w całym turnieju. Upoważnia ich do tego potencjał sportowy. O sukcesie zdecydują się niuanse. Jako gospodarze mamy atut w postaci kilkunastu tysięcy ludzi, którzy swoim dopingiem i wiarą w PGE Skrę wyzwolą u naszych graczy dodatkową energię i popchną nas do wygranej. To naprawdę będzie nasz ósmy zawodnik. Teoretycznie za faworyta Final Four trzeba uznać Trentino, które broni pucharu. Nie znaczy to jednak, że na pewno im się uda, bo siła Kazania też jest ogromna. Nie graliśmy jeszcze z Arkasem Izmir [półfinałowy rywal mistrza Polski - przyp. red.], ale znamy z boiska jego lidera Agameza. Jesteśmy w stanie poradzić sobie z mistrzem Turcji, a pozostałe drużyny mamy już na swoim rozkładzie, więc dlaczego tych wygranych mamy nie powtórzyć w weekend...

Więcej o:

PlusLiga 2018/19

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 62 65:22 21 3
2 ONICO Warszawa 57 61:28 19 5
3 Jastrzębski Węgiel 50 55:34 17 7
4 Aluron Virtu Warta Zawiercie 43 54:42 15 9
5 Cerrad Czarni Radom 42 48:37 14 10
6 PGE Skra Bełchatów 38 51:45 14 10
7 Asseco Resovia Rzeszów 35 42:48 11 13
8 GKS Katowice 32 44:47 11 13
9 Indykpol AZS Olsztyn 30 45:51 9 15
10 Trefl Gdańsk 28 41:53 9 15
11 Chemik Bydgoszcz 22 32:57 7 17
12 Cuprum Lubin 20 29:57 7 17
13 MKS Będzin 9 22:68 2 22

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały
Komentarze (4)
Prezes PGE Skry Konrad Piechocki: Chcemy wygrać Final Four
Zaloguj się
  • Gość: nick

    Oceniono 2 razy 0

    Oj tam wygrać, kupić :P

  • szpak.nie

    Oceniono 1 raz -1

    Skra będzie miałą ten puchar! O ile ktoś go wystawi na Allegro.

  • szpak.nie

    Oceniono 1 raz -1

    I na pewno wygracie. Jak zwykle, buhahahahaha

  • repres1

    Oceniono 1 raz -1

    Mam gdzieś opinie o "kupowaniu finału". Jeśli to prawda, że o finał starał się Trydent (drugi rok z rzędu), to dlaczego czepiać się Skry?
    Mimo, że jestem kibicem Resovii, życzę Skrze zwycięstwa w LM i będę jej kibicował jak każdemu polskiemu klubowi w europejskich pucharach.
    Trzymajcie się Skrzaki i zdobądźcie ten Puchar! Wierzę, że tym razem uda się.
    Pozdrowienia z Rzeszowa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX