Final Four Ligi Mistrzów. Jacek Nawrocki, trener PGE Skry: - Jesteśmy silniejsi

- Półfinał poprzedniego Final Four przegraliśmy przez nadmierne nadmuchanie balonu oczekiwań właśnie od wewnątrz. Próbujemy z tego wyciągnąć wnioski - mówi trener PGE Skry Bełchatów
Jarosław Bińczyk: Panuje opinia, że jesteście zdecydowanymi faworytami półfinałowego meczu z Arkasem.

Jacek Nawrocki: Wszyscy, którzy taki osąd wygłaszają przed półfinałem, nie mają zielonego pojęcia, jak gra drużyna z Izmiru. Ona nie przez przypadek trafiła do Final Four. Przypominam, że nieprzypadkowo wyeliminowała Kędzierzyn, a później zdobywcę Pucharu Rosji Lokomotiw Nowosybirsk. Nie można oceniać tego zespołu tylko przez pryzmat nazwy, a także dlatego, że jest z Turcji. Występują w nim naprawdę wartościowi zawodnicy, a gra jest poukładana. Arkas ma takie same szanse jak przynajmniej trzy zespoły w Final Four. Faworytem, który ma trochę przewagi, jest Trentino.

Gdyby Lokomotiw nie przegrał złotego seta, zmierzylibyście się właśnie z Trentino. Arkas jest jednak słabszy...

- Dokładnie tak. Arkas jest rywalem, z którym możemy prowadzić otwartą walkę. Trentino ma znacznie większy potencjał i jest zdecydowanie z przodu. Gdy rozpatrujemy rywali pod tym kątem, to lepiej, że gramy z Izmirem. Wynik jest jednak otwarty, bo o awansie decyduje jeden mecz.

Podobno Trentino łatwiej ograć w półfinale, z takimi opiniami można się spotkać w Rosji. Zgadza się pan z nimi?

- Przed rozstrzygnięciem konfrontacji między Nowosybirskiem a Izmirem też mówiliśmy sobie, że z Trentino łatwiej wygrać w półfinale. Ale to dobudowywanie filozofii. Trentino jest mocne i żeby je pokonać, trzeba zagrać naprawdę na maksimum możliwości. Zespoły, które awansowały do Final Four, na to stać, ale Trentino wielokrotnie pokazywało, że potrafi grać w meczach o najwyższą stawkę.

W Trentino ma przewagę?

- Z powodu bardzo pewnej zagrywki i posiadania w składzie Juantoreny.

Czym się różni dzisiejsza Skra od tej, która dwa lata temu występowała w Final Four?

- Wielkich różnic nie ma. Mamy bardzo podobny zespół. Może różnicę robią dwa lata doświadczeń, jakie dała gra w podobnym składzie. To jest atut pozwalający pozytywniej patrzeć na obecną drużynę.

Jest silniejsza?

- Nie, poziom jest podobny. Bycie silnym, posiadanie potencjału, jeszcze nie gwarantuje rozegrania dobrego meczu.

Ale na przykład Bartosz Kurek jest dużo lepszym siatkarzem niż dwa lata temu, Michał Winiarski wówczas był po kontuzji, a teraz ustabilizował formę na wysokim poziomie, świetnie spisują się środkowi. Wszyscy zrobili postęp.

- Dwa lata temu w pierwszym meczu w szóstce wyszedł Stephane Antiga. Teraz jesteśmy mocniejsi w ofensywie dzięki Bartkowi Kurkowi. Plusem jest lepsze zgranie z rozgrywającym, ale w innym elementach nie ma wielkiej różnicy.

W poprzednim Final Four drużyna nie poradziła sobie z presją. To stres zdecydował o wyniku meczu z Dynamem Moskwa. Mam wrażenie, że w tym roku presja jest mniejsza.

- Powiem szczerze, że nie mam zielonego pojęcia, jaka jest presja z zewnątrz. Kompletnie oddzieliłem się od tego, co się dzieje wokół zespołu. Mogę powiedzieć jednak, że wewnątrz pracujemy z dużo większym spokojem, bez zbędnego napięcia. Mamy już doświadczenie, bo półfinał poprzedniego Final Four przegraliśmy przez nadmierne nadmuchanie tego balonu oczekiwań właśnie od wewnątrz. Próbujemy z tego wyciągnąć wnioski. Przestrzegałbym jednak przed hurraoptymizmem, ponieważ wszystko sprawdzi się w godzinie meczu. Wtedy dopiero poznamy odpowiedź. Podkreślam jednak, że podchodzimy do tego turnieju chłodniej. Mniej jest spontaniczności, więcej spokojnej oceny.

Wygracie w końcu Ligę Mistrzów?

- Nie podejmuję się takiej odpowiedzi. Na razie myślę tylko o półfinale z Arkasem. Naprawdę nie przygotowywaliśmy się do gry z innymi przeciwnikami. Zobaczymy, jakie będą wyniki...

* Jacek Nawrocki ma 46 lat. PGE Skrę prowadzi od 2009 roku. Dwa lata drużyna zajęła trzecie miejsce w Lidze Mistrzów

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały