Final Four. Trener PGE Skry po wygranej z Arkasem: - Spłaciliśmy dług wobec kibiców!

- Z kim chciałbym się zmierzyć w finale? Szczerze mówiąc nie chciałbym trafić ani na Zenit Kazań ani na Trentino - żartował po meczu z Arkasem Izmir Jacek Nawrocki, trener PGE Skry Bełchatów.
W sobotnim półfinale Skra wygrała z Arkasem 3:0 i po raz pierwszy w historii awansowała do finału siatkarskiej Ligi Mistrzów. Oto pomeczowe wypowiedzi trenerów obu drużyn:

Glen Hoag, trener Arkasu Izmir:

W pierwszym secie popełniliśmy zbyt dużo błędów. Nie dysponujemy aż taką siły, żeby móc później odrabiać straty z tak mocnym rywalem jak Skra. Momentami byliśmy na boisku zagubieni, sprawialiśmy wrażenie, jakbyśmy nie wiedzieli co robić. Nie realizowaliśmy tego co sobie założyliśmy przed meczem. W ofensywie Skra była o wiele bardziej skuteczna i to głównie zadecydowało o zwycięstwie.

Czy rywalizacja atakujących: Agameza i Wlazłego przesądziła o wyniku? Nie sądzę. Skra ma ogromny potencjał w ofensywie. Często atakują także przecież Kurek i Winiarski. Poza tym Wlazły znacznie częściej zdobywa punkty przy pojedynczym bloku albo czystej siatce. Agamez tak wielkiego komfortu nie ma.

Jacek Nawrocki, trener PGE Skry:

Przychylam się do słów trenera Hoaga, który stwierdził, że o naszym zwycięstwie zadecydowało doświadczenie i większe zgranie. Pracowaliśmy nad tym przez kilka sezonów. Dzięki odpowiedniej taktyce zniwelowaliśmy walory atakującego Agameza.

Bardzo chciałem podziękować zawodnikom za walkę i chłodne głowy, z jakimi podeszli do tego meczu. Bo nie jest łatwo zachować spokój i grać pod presją, z którą dwa lata temu sobie nie poradziliśmy. Dziękuję kibicom za atmosferę i klimat, jaki stworzyli. Cieszę się, że spłaciliśmy dług wobec zarządu klubu, który zdecydował się na organizację tego Final Four. Spłaciliśmy także dług wobec wspaniałych fanów, którzy po przegranym półfinałowym pojedynku z Dynamem Moskwa w 2010 r. mogli się czuć rozczarowani.

Z kim chciałbym się zmierzyć w finale? Szczerze mówiąc nie chciałbym trafić ani na Zenit Kazań ani na Trentino (śmiech).

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały