Sport.pl

Siatkówka. Wlazły: Skra ma te same cele, co zwykle

Skra Bełchatów wygrała VII Memoriał Zdzisława Ambroziaka. W rozegranym w Warszawie turnieju wicemistrzowie Polski pokonali w półfinale 3:2 AZS Olsztyn i w takim samym stosunku w finale Arkas Izmir. W roli przyjmującego swoich sił próbował Mariusz Wlazły. - Kiedy nauczę się dobrze przyjmować, zespół na tym na pewno skorzysta - mówi kapitan Skry. - Jesteśmy w przebudowie, ale nasze cele są niezmienne, chcemy zdobyć mistrzostwo i wygrać Ligę Mistrzów - dodaje Wlazły.
Łukasz Jachimiak: Mariusz Wlazły na przyjęciu, Michał Winiarski jako libero - w Memoriale Zdzisława Ambroziaka chcieliście pokazać, że w nowym sezonie Skra Bełchatów będzie zestawiona jeszcze bardziej zaskakująco niż się spodziewaliśmy?

Mariusz Wlazły: Dopóki trwa okres przygotowawczy mamy czas, żeby sprawdzić wiele wariantów. Trener szuka różnych rozwiązań, ale powiem szczerze - kiedy dowiedzieliśmy się, że Michał zagra jako libero, sami byliśmy zaskoczeni. Trener powiedział o tym dopiero w szatni. Jak się później okazało, w meczu z Olsztynem Michał grał jako libero na zmianę z Pawłem Zatorskim. Myślę, że warto było taki wariant sprawdzić. Może w którymś momencie sezonu to nam się przyda.

Po odejściu Bartosza Kurka pan ma się przydać bardziej jako przyjmujący niż jako atakujący?

- Na pewno wariant ze mną na przyjęciu pozwala grać w pierwszej szóstce i dalej się rozwijać Aleksowi [chodzi o Aleksandara Anatasijevicia]. On ma za sobą dobry sezon reprezentacyjny, w ostatnich miesiącach na pewno pokazał, że może grać na bardzo wysokim poziomie.

A jak jest z pańskim przyjęciem?

- Raz jest, a raz go nie ma (śmiech). Nic nie jest przesądzone, może być tak, że czasem będę grał na przyjęciu, a czasem na ataku. Ale kiedy nauczę się dobrze przyjmować, zespół na tym na pewno skorzysta.

Po tym jak wiosną nie zdobyliście ósmego z rzędu mistrzostwa Polski z waszego zespołu odeszli Kurek, Marcin Możdżonek i Miguel Angel Falasca. Pierwszy raz od dawna straciliście aż tylu podstawowych graczy.

- Rzeczywiście chyba pierwszy raz odeszło od nas aż tylu zawodników z pierwszej szóstki. Trudno, nikt nie mówił, że będzie lekko. Przed nami nowe wyzwania, jesteśmy w przebudowie i teraz w nowym składzie dążymy do perfekcji.

Wierzy pan, że wrócicie na szczyt? Apetyty na złoto mają i broniąca tytułu Resovia, i Zaksa Kędzierzyn-Koźle, i Jastrzębski Węgiel, a każdy z tych zespołów już wie, że nie jesteście nietykalni.

- My robimy swoje i na innych nie patrzymy, a kto będzie najmocniejszy okaże się za kilka miesięcy.

Przez kilka ostatnich lat zawsze to Skra była murowanym faworytem PlusLigi, a wy sami otwarcie mówiliście, że celujecie w mistrzostwo Polski i w wygranie Ligi Mistrzów. Teraz też stawiacie sobie takie cele?

- Nic się nie zmieniło, od paru ładnych lat zawsze zależy nam na tym samym.

Ile brakuje wam do formy, która pozwoli walczyć o takie sukcesy?

- Na razie jesteśmy jeszcze w okresie przygotowawczym.

Ale za niespełna tydzień zagracie z Resovią o Superpuchar Polski, a wasz trener mówi, że już teraz powinniście prezentować 80 proc. tego, na co będzie was stać w sezonie.

- Na pewno mamy już wypracowane różne zagrywki, ale teraz jeszcze nie gra się nam dobrze, bo jesteśmy tuż po mocno przepracowanym okresie. Dlatego bywamy ospali, w mecze nie wchodzimy tak jak powinniśmy. Z upływem czasu będziemy wyglądali coraz lepiej.

Więcej o:

PlusLiga 2018/19

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 62 65:22 21 3
2 ONICO Warszawa 57 61:28 19 5
3 Jastrzębski Węgiel 50 55:34 17 7
4 Aluron Virtu Warta Zawiercie 43 54:42 15 9
5 Cerrad Czarni Radom 42 48:37 14 10
6 PGE Skra Bełchatów 38 51:45 14 10
7 Asseco Resovia Rzeszów 35 42:48 11 13
8 GKS Katowice 32 44:47 11 13
9 Indykpol AZS Olsztyn 30 45:51 9 15
10 Trefl Gdańsk 28 41:53 9 15
11 Chemik Bydgoszcz 22 32:57 7 17
12 Cuprum Lubin 20 29:57 7 17
13 MKS Będzin 9 22:68 2 22

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały