Mariusz Wlazły z PGE Skry Bełchatów o zmianie pozycji: "Koledzy czasami za bardzo mi pomagali"

- Za wcześnie na ocenę Mariusza jako przyjmującego. Czekają go jeszcze ciężkie chwile - tak o występie Mariusza Wlazłego na nowej pozycji mówi trener PGE Skry Bełchatów Jacek Nawrocki
Wlazły w roli przyjmującego - to w ostatnich dniach temat nr 1 w polskiej siatkówce. Jeszcze pięć miesięcy temu wydawało się, że odejście Bartosza Kurka do Dynama Moskwa będzie stratą nie od zniwelowania. Bo takich skrzydłowych jak Kurek na świecie jest tylko kilku i - co za tym idzie - kosztują oni dużo ponad pół miliona euro. PGE Skra pozyskała na tę pozycję Yosleydera Calę, ale to nie ta sama klasa co jego poprzednik. A poza tym jest obcokrajowcem, co mocno ogranicza możliwości szkoleniowcowi.

Trener Nawrocki zdaje sobie z tego sprawę, dlatego wymyślił, że zmienił pozycję liderowi drużyny. Od początku przygotowań Wlazły ćwiczył przyjęcie zagrywki, na tej pozycji grał w sparingach. W sobotę zadebiutował w oficjalnym spotkaniu. Ze znakomitym skutkiem, bo PGE Skra wygrała pojedynek z Resovią o Superpuchar Polski 3:0, a Wlazły został wybrany na najlepszego zawodnika spotkania.

Szkoleniowiec bełchatowskiego zespołu nie chce oceniać występu Wlazłego ani wydawać prognoz na przyszłość. - Po jednym udanym meczu niczego nie można powiedzieć. Na razie traktujemy to jako alternatywę w naszej grze - mówi Nawrocki. Trener zastrzega, że niejednokrotnie Wlazłego czekają ciężkie chwile. - To wręcz musi się stać - zapowiada. Dodaje jednak, że nie zrezygnuje z tych prób. Tym bardziej że w roli atakującego sprawdza się Aleksandar Atanasijević.

A co na to Wlazły? - Przede wszystkim cieszę się, że zdobyliśmy Superpuchar - mówi najlepszy zawodnik meczu. - Nagrodę dostałem dzięki kolegom, którzy mi pomagali. Michał Winiarski i Paweł Zatorski bardzo mi pomagali w przyjęciu. Czasami nawet za bardzo i nie mogłem się wykazać (śmiech ).

Kapitan PGE Skry, tak samo jak jego trener, jest ostrożny w ocenie swojej gry na nowej pozycji. - Jeszcze nieraz będę miał smutne noce po słabych występach - twierdzi. Znacznie większymi optymistami są jego koledzy. - Mariusz ma szansę zostać nawet lepszym przyjmującym niż Bartek Kurek - uważa Daniel Pliński.

Zawodnicy Resovii w sobotę popsuli aż 20 zagrywek. Niektórzy tłumaczyli, że powodem były próby trafienia we Wlazłego. - To w siatkówce wieczna dyskusja: celować w kogoś czy nie - wyjaśnia Nawrocki. - Gdy zagrywka jest odpowiednio mocna, to nawet najlepszy przyjmujący nic nie pomoże. Mariusz radził sobie dobrze, odebrał 12 zagrywek. To nawet więcej niż powinien.

Bełchatowscy kibice będą mieć szansę obejrzenia Wlazłego na nowej pozycji w niedzielę o godz. 13.30, kiedy ich drużyna w inauguracyjnym spotkaniu zmierzy się w hali Energia z Lotosem Treflem Gdańsk. Pierwotnie spotkanie było wyznaczone o godzinę później, ale zostało przełożone na prośbę telewizji.

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały