Atanasijević vs. Miljković, czyli uczeń przeciw mistrzowi w meczu PGE Skry Bełchatów z Fenerbahce Stambuł

Ivan Miljković to wzór siatkarskiego atakującego. Kiedy w ubiegłym roku zakończył reprezentacyjną karierę, chyba nikt się nie spodziewał, że tak szybko wyrośnie mu następca. Jest nim Aleksandar Atansijević z PGE Skry Bełchatów. Dziś obaj zmierzą się w Atlas Arenie
W tym sezonie w siatkarskiej Lidze Mistrzów po raz pierwszy występuje 28 męskich drużyn. To sprawiło, że o awans do najlepszej 12 będzie trudniej niż zwykle, bo nie gwarantuje tego nawet drugie miejsce. Do najsilniejszej grupy - E - trafiła PGE Skra, która musi walczyć z wicemistrzami Rosji (Dynamem Moskwa) i Turcji (Fenerbahce Stambuł) oraz rumuńskim Tomisem Konstanca.

Pierwszym przeciwnikiem bełchatowian będzie Fenerbahce. To klub znany przede wszystkim z sukcesów siatkarek, ale w Lidze Mistrzów zagra już po raz piąty. - Raz udało nam się wyjść z grupy, było to cztery lata temu - mówi Dariusz Stanicki, dyrektor sportowy klubu ze Stambułu, a wcześniej rozgrywający AZS Częstochowa i reprezentacji Polski. Teraz zbudowano najsilniejszy zespół w historii, z czterema utytułowanymi obcokrajowcami: Miljkoviciem, Leonelem Marshallem, Matejem Cernicem i Novicą Bjelicą oraz słynnym trenerem Daniele Bagnolim. - Ale po losowaniu miny nam trochę zrzedły, bo Skra i Dynamo to rywale z najwyższej półki - przyznał Stanicki.

Największą gwiazdą jest 34-letni Miljković, jeden z najbardziej utytułowanych zawodników grających obecnie w siatkówkę. To mistrz olimpijski sprzed 12 lat, a poza tym ma na koncie 14 medali mistrzostw świata, Europy i Ligi Światowej. Po ubiegłorocznych mistrzostwach Europy, w których Serbia zajęła pierwsze miejsce, 34-letni obecnie gracz zakończył reprezentacyjną karierę, koncentrując się na występach w klubie.

Następca znalazł bardzo szybko, bo jego miejsce w kadrze zajął Atanasijević. 21-latek z PGE Skry robi błyskawiczne postępy. W niedawnych mistrzostwach świata w Katarze został najlepiej punktującym zawodnikiem. - Dla mnie Ivan to najlepszy siatkarz na świecie - twierdzi Atanasijević, który gra z numerem 14, takim samym jak Miljković. - Ale jego powstrzymanie nie jest najważniejsze, liczy się tylko zwycięstwo drużyny.

W Lidze Mistrzów słynny Serb po raz trzeci zagra przeciwko PGE Skrze. Dwa pierwsze pojedynki miały miejsce w sezonie 2006/2007, gdy był atakującym Maceraty. W pierwszym - we Włoszech - przyćmił go Mariusz Wlazły, prowadząc swoją drużynę do zwycięstwa 3:1. W rewanżu było 3:0 dla gości, ale bełchatowianie zagrali w rezerwowym składzie. - Ivan jest ikoną siatkówki. Często sam decyduje o losach meczu - twierdzi kapitan PGE Skry.

Trener Jacek Nawrocki komplementuje rywali. Zaznacza jednak, że nie ma zbyt wielu wiadomości o Fenerbahce. Także dlatego, że w lidze tureckiej może grać dwóch lub trzech obcokrajowców, w zależności od klasy przeciwnika. - Dlatego nie ma szans, zobaczenia tej drużyny w składzie, w jakim zagra w europejskich pucharach - dodaje.

PGE Skra po raz ósmy zagra w Lidze Mistrzów. Za każdym razem awansowała do fazy pucharowej. Teraz teoretycznie jest faworytem grupy, bo przecież w ostatnim Final Four zajęła drugie miejsce. Ale tamtej drużyny już nie ma. - Nowa dopiero się rodzi - twierdzi. Na razie z dobrym skutkiem, o czym świadczy trzecie miejsce w klubowych mistrzostwach świata. - Gratuluję Skrze tego wyniku, bo obsada turnieju była bardzo mocna - mówił Stanicki.

Czy siatkarze z Bełchatowa mogą być zmęczeni? Nawrocki uważa, że nie. - Mistrzostwa były bardzo obciążające, ale nie na tyle, by zostawić na dłużej ślad. Wszystko tkwi w głowach. Najważniejsze, byśmy byli pozytywnie nastawienie przed grą - podkreśla. Dodaje też, że jeszcze nie podjął decyzji o składzie podstawowej szóstki. Po dobrych występach w Katarze szansę powinien dostać środkowy Wytze Kooistra.

PGE Skra po raz pierwszy zamieszkała w łódzkim Holyday Inn. - Jestem fanką siatkówki, dlatego zrobimy wszystko, by drużyna w pełni sił przystąpiła do gry - twierdzi Jolanta Tylus, dyrektorka hotelu. W tym samym miejscu zakwaterowała się turecka ekipa. Wczoraj rano siatkarze mieli wolne, a po południu trenowali w Atlas Arenie. - Zainteresowanie meczem jest bardzo duże. Zostało już tylko ok. 500 biletów - ujawnił Konrad Piechocki, prezes klubu z Bełchatowa.

Początek meczu o godz. 18 (transmisja w Polsacie Sport).

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały