Aleksandar Atanasijević z PGE Skry Bełchatów gwiazdą ćwierćfinałów z Resovią

- O zwycięstwach w poszczególnych meczach decydowały szczególiki - mówi po czwartym spotkaniu z Resovią Jacek Nawrocki, trener PGE Skry Bełchatów. Pokazują to statystyki, które są bardzo wyrównane.
Po czterech spotkaniach jest remis 2:2, podobnie jak w setach (9:9). W małych punktach minimalnie lepsza jest PGE Skra (397:388). Bełchatowianie lepiej serwowali, bo mają na koncie 30 asów. Przyjęcie zagrywki praktycznie jest równe, bowiem oba zespoły dzieli tylko dwa i pół procent. Za to Resovia zdecydowanie dominuje w liczbie bloków (48:33). W ataku jest podobnie jak w odbiorze; różnica jest bardzo mała, bo niespełna dwuprocentowa, na korzyść aktualnych mistrzów Polski.

Już to pokazuje, jak trudno wytypować zwycięzcę decydującego meczu. Zostanie on rozegrany w poniedziałek w Rzeszowie. Z tego powodu większe szanse mają gospodarze, którzy w tym sezonie przegrali na własnym boisku tylko raz - z Wkręt-Metem AZS-em Częstochowa. Potwierdza to Paweł Woicki. - Resovia u siebie i na wyjeździe to całkiem inne drużyny - mówi rozgrywający PGE Skry. Jego zespół w hali na Podpromiu przegrał w tym sezonie wszystkie trzy mecze.

Ale forma bełchatowskich siatkarzy rośnie. Z pewnością wpływ na to ma brak kontuzji i możliwość trenowania w pełnym składzie. Pokazuje to dorobek graczy, a najbardziej Aleksandara Atanasijevicia. Najmłodszy zawodnik tego ćwierćfinału jest zdecydowanym liderem dwóch klasyfikacji: zdobył najwięcej punktów i zaserwował najwięcej asów. Serb po czterech spotkaniach ma na koncie 95 punktów i 13 asów. Drugi w tym rankingu, starszy o dziesięć lat, Jochen Schöps ma odpowiednio 74 punkty i dziewięć asów. Skuteczność obaj mają podobną, każdemu z nich zdarzył się występ, w którym skończył tylko 38 procent ataków - Atanasijeviciowi w pierwszym meczu, a Schöpsowi w czwartym. Charakterystyczne jest to, że Niemiec bardzo dobrze zaczyna spotkania, zaś im dłużej gra, tym ma większe problemy. "Cudowne dziecko" z Bełchatowa rozkręca się powoli, ale w najważniejszych momentach jest najlepsze. To cechuje najlepszych siatkarzy. - Z Aleksem gra się bardzo dobrze, bo on zdobywa punkty z każdej wystawy, nawet mniej dokładnej - chwali kolegę Woicki.

Trener Nawrocki wciąż słyszy podpowiedzi, by na pozycji atakującego znów postawić Mariusza Wlazłego. Jednak każdy kolejny mecz pokazuje, że miał rację, trzymając się reprezentanta Serbii. Atanasijević odwdzięcza mu się świetnymi występami i jest liderem zespołu, tak jak podczas udanych klubowych mistrzostw świata. - Jak mogę zmieniać ustawienie drużyny, gdy Aleks gra tak dobrze - podkreślał w poniedziałek Nawrocki. Wlazły jest nierówny, ale pomaga PGE Skrze. Jest drugim punktującym zespołu (51), przed Karolem Kłosem (36), Michałem Winiarskim (35) i Danielem Plińskim (32). W Resovii tyle samo punktów co Schöps ma Olieg Achrem (74). I tak naprawdę to on jest kluczowym zawodnikiem. Zmiennik Niemca - Zbigniew Bartman - zdobył 28 punktów, ale dużo z nich w ważnych momentach.

Kolejnym bohaterem ćwierćfinałów jest Michał Bąkiewicz. Statystyki tego nie pokazują, bo nie ma w nich liczby obron albo odebranych silnych zagrywek, ale każde pojawienie się na boisku poprawia grę drużyny. Tak było w drugim spotkaniu z Rzeszowie i obu w Bełchatowie. Wicemistrz świata z Japonii mało atakuje, ale należy do najlepiej serwujących (cztery asy). To dzięki jego zagrywkom w poniedziałek PGE Skra odwróciła w końcówce losy trzeciego seta.

Teraz jednak wszystkie statystyki przestają się liczyć, bo o awansie zdecyduje piąte spotkanie. - O wszystkich innych trzeba już zapomnieć. Jesteśmy w trudnej sytuacji, bo jedziemy na bardzo gorący teren, ale taki los sobie zgotowaliśmy - podsumował Nawrocki. Jego drużyna ostatni raz wygrała w Rzeszowie 21 stycznia 2012 roku w półfinale Pucharu Polski. W PlusLidze lepsza była w poprzednim sezonie, w trzecim meczu o złoto.

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały