Miguel Falasca, nowy trener PGE Skry: "W Bełchatowie czuję się jak w domu"

- Gdy dostałem propozycję z PGE Skry, nie wahałem się ani chwili. Bo to klub, w którym chciałaby pracować większość trenerów - mówi Miguel Angel Falasca, nowy szkoleniowiec siedmiokrotnego mistrza Polski.
Z drużyny, która poprzedni sezon zakończyła na piątym miejscu w PlusLidze, zostało bardzo niewiele. - Nie ma nigdy dobrego czasu na zmiany. U nas jest ich dość dużo - przyznał prezes Konrad Piechocki. Jak już informowaliśmy, w kadrze jest siedmiu nowych zawodników, a będzie ich trenował Falasca, który jeszcze wiosną tego roku cieszył się z wicemistrzostwa Rosji z Uralem Ufa. Jako zawodnik. - Skończyłem karierę z trzech powodów: zmęczenia, braku motywacji i przede wszystkim rodziny. W Rosji były dla najbliższych trudne warunki, ciężko im się żyło. Moje dzieci mówią po polsku, żona się dobrze tutaj czuje. Bełchatów to mój drugi dom - opowiada Hiszpan.

Zdaniem Falaski bełchatowski klub to znakomite miejsce do rozpoczęcia kariery trenerskiej. - Wielu szkoleniowców chciałoby tutaj pracować - podkreśla. - Nie wahałem się ani chwili.

Piechocki przyznał, że już słyszał opinie, że oddanie zespołu pod opiekę trenerskiego nowicjusza jest wielkim wyzwaniem. - Wiem, że wiele osób komentowało, że oddajemy zespół człowiekowi, którego znamy z boiska jako zawodnika. Nie jest to jednak decyzja przypadkowa. Miguel Falasca był wspaniałym siatkarzem, a teraz - jestem przekonany - da impuls drużynie. Ma moje pełne zaufanie i wierzę, że sobie poradzi - twierdzi stanowczo prezes.

Nowy szkoleniowiec potwierdził, że drużyna była tworzona we współpracy z decydentami. Odpowiedział też, dlaczego zrezygnował z zatrzymania w PGE Skrze Michała Bąkiewicza, z którym nie przedłużono kontraktu. - Potrzebujemy zawodnika nie tylko na ten sezon, lecz także na dalszą przyszłość, nawet kiedy mnie tutaj nie będzie. Taką właśnie możliwość daje nam Wojtek Włodarczyk - podsumował.

Już wcześniej Konrad Piechocki opowiadał, że nominacja Falaski ułatwiła rozmowy z dwoma Argentyńczykami: rozgrywającym Nicolasem Uriarte i przyjmującym Facundo Conte. Obu nie ma jeszcze w Bełchatowie. - Uriarte przyleci za tydzień. Conte jest w kontakcie z Miguelem Falascą. Przebywa na rehabilitacji we Włoszech i być może w przyszłym tygodniu pojawi się już w klubie - wyjaśnia.

Uriarte i Conte mają być liderami zespołu. Ten pierwszy w niedawnych mistrzostwach Ameryki Południowej był podstawowym rozgrywającym swojej drużyny, wygrał rywalizację z dużo bardziej znanym Luciano de Cecco. Argentyna zajęła w mistrzostwach drugie miejsce. - To jeden z najlepszych młodych rozgrywających na świecie - mówi o swoim podopiecznym Falasca. - Gra bardzo szybko w obie strony, a przecież mamy w drużynie Facundo Conte i Mariusza Wlazłego, którzy taki styl preferują. Poza tym jest bardzo inteligentny, a to na pozycji rozgrywającego jest bardzo ważne.

Przypomnijmy, że oprócz wymienionych wyżej Argentyńczyków i Włodarczyka PGE Skra pozyskała także środkowego reprezentacji Polski Andrzeja Wronę oraz przyjmującego Samuela Tuię. Ten ostatni był w kadrze Francji na Ligę Światową, a ostatnio został w trybie awaryjnym włączony do składu przygotowującego się do mistrzostw Europy. Wśród sześciu siatkarzy ćwiczących od wczoraj w Bełchatowie jest jeden nowy: Stephane Antiga, który wrócił z Delecty Bydgoszcz. - Jestem bardzo zadowolony, bo powstaje nowy zespół i nowy projekt. Chciałem znów pracować z prezesem Piechockim, a to, że Miguel jest trenerem, miało decydujące znaczenie dla mojej decyzji o powrocie - przyznał Francuz.

Teoretycznie w kadrze jest jeszcze jedno wolne miejsce, bo wciąż nie został sfinalizowany transfer serbskiego rozgrywającego Aleksy Brdjovicia. Prezes PGE Skry uspokaja jednak, że została już tylko formalność, czyli tzw. list czystości z dotychczasowego klubu Partizana Belgrad. - Nie dostaliśmy go z powodu urlopu prezesa - wyjaśnia Piechocki. Brdjović dołączy do kolegów jako ostatni dopiero na początku października, po mistrzostwach Europy do lat 23.

Kibice będą mogli zobaczyć nową drużynę podczas tradycyjnego zlotu, który zacznie się 30 sierpnia i potrwa do 1 września. Sportową atrakcją ma być mecz z mistrzem Anglii Polonią Londyn, a dla fanów zagra zespół Pectus.

Prezes PGE Skry poinformował też o zmianie decyzji dotyczącej meczów w Pucharze CEV. Wcześniej planowano, że siatkarze będą grać w Atlas Arenie, lecz z przyczyn ekonomicznych zmieniono to na halę Energia.

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały