PGE Skra Bełchatów gra z AZS Politechniką Warszawską. Emocje gwarantowane

Czy to PGE Skra jest tak silna, czy jej ostatni przeciwnicy byli tacy słabi? Przekonamy się o tym w sobotę, kiedy bełchatowska drużyna po raz ostatni w tym roku zagra w hali Energia. Rywal nie jest może najsilniejszy, ale niewygodny...
16 listopada zespół z Bełchatowa przegrał w Kędzierzynie-Koźlu z Zaksą. W następnej kolejce podopieczni Miguela Falaski podejmowali Jastrzębski Węgiel. Zaczęli mecz od przegrania seta, ale kolejne rozstrzygnęli na swoją korzyść, podobnie jak pięć kolejnych spotkań w PlusLidze i Pucharze CEV. Rywale nie byli potentatami, ale styl, w jakim PGE Skra gromiła kolejno Lotos Trefl Gdańsk (awansem z 12. kolejki), Transfer Bydgoszcz, BBTS Bielsko-Biała i Volley Amriswil, budzi podziw. W krajowych rozgrywkach tylko w jedynym secie przeciwnikom udało się zdobyć więcej niż 20 punktów, a wygrane do 8, 11 czy 14 świadczą o ogromnej przewadze.

Teoretycznie w tym roku bełchatowianie nie powinni mieć już kłopotów w PlusLidze, ponieważ AZS Politechnika Warszawska i AZS Częstochowa to drużyny słabsze, których ambicją jest miejsce w czołowej ósemce. Ale w sporcie często jest tak, że nawet faworyt ma słaby punkt. Takim jest dla PGE Skry drużyna z Warszawy. W poprzednim sezonie aż cztery z pięciu meczów między tymi zespołami kończyły się tie-breakami. W trzech lepsi byli bełchatowianie, w jednym - w sezonie zasadniczym - AZS.

Warszawiacy obecne rozgrywki zaczęli źle, lecz ostatnio z kolejki na kolejkę spisują się lepiej. Tydzień temu pokonali Transfer i awansowali na siódme miejsce w tabeli. Duża w tym zasługa Jakuba Bednaruka, jednego z najmłodszych, a zarazem najzdolniejszych trenerów w PlusLidze. Mimo kłopotów organizacyjnych i corocznej wymiany trzech czwartych kadry AZS trzyma się w gronie ligowych średniaków. Teraz jest podobnie, choć z zespołu odeszli m.in. Fabian Drzyzga, Grzegorz Szymański, Krzysztof Wierzbowski czy Maciej Zajder.

- Postaramy się o psikusa. O ile dobrze pamiętam, Skra wygrała 18 setów z rzędu. Są mocni, grają ciekawą siatkówkę, bo mają odpowiednich wykonawców. Najważniejsze, że to my czujemy się coraz lepiej - zapowiada Bednaruk, w przeszłości rozgrywający bełchatowskiej drużyny.

Ale suma umiejętności przemawia zdecydowanie za PGE Skrą, która z meczu na mecz gra lepiej. To nic dziwnego, ponieważ musi upłynąć sporo czasu, zanim zbudowana praktycznie od nowa drużyna zacznie się w pełni rozumieć. Trener Falasca praktycznie co mecz wystawia inną szóstkę, a wynik jest taki sam: 3:0. Teraz jednak może być trudniej...

PGE Skra - AZS Politechnika Warszawska, sobota, godz. 15

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały