Ósma kolejna wygrana PGE Skry Bełchatów w PlusLidze. Zrewanżowała się Cerrad Czarnym Radom

PGE Skra Bełchatów nie zwalania tempa. W siódmym kolejnym spotkaniu ligowym nie straciła seta. Tym razem pokonała beniaminka z Radomia
Beniaminek z Radomia to drużyna niewygodna dla rywali. Wysoka, dobrze zorganizowana i bez słabych punktów. Nie ma żadnego elementu, w którym zdecydowanie dominuje, ale także żadnego, w którym jest słabsza. Na dodatek najlepiej gra z najsilniejszymi przeciwnikami. Przekonały się o tym m.in. PGE Skra czy Jastrzębski Węgiel, które wróciły z Radomia bez punktów.

Potwierdziło się to w hali Energia, gdzie gospodarze musieli każdy punkt wręcz wyszarpywać. W pierwszym secie najpierw przegrywała, nie mogąc złamać przeciwników. Dopiero po drugiej przerwie technicznej radomianie popełnili kilka błędów, pozwalając gospodarzom wyjść na prowadzenie. W ataku najpierw dwukrotnie pomylił się Wytze Kooistra, zaś w końcówce Dirk Westphal i liderowi udało się zachować minimalną przewagę.

Świetnie grał Mariusz Wlazły, praktycznie nie do zatrzymania w ataku. W kolejnej partii dorzucił do tego swój ogromny atut, czyli zagrywkę. To zresztą jedna z najsilniejszych stron bełchatowskiego zespołu. Najpierw dwa kolejne punkty zdobył w ten sposób Stephane Antiga. Kapitan PGE Skry nie chciał być gorszy i poprawił to osiągnięcie o jednego asa. Po trzecim jego drużyna prowadziła 22:14 i set był już rozstrzygnięty.

Bełchatowianie mieli problem z blokiem, którym w poprzednich spotkaniach odbierali rywalom chęć do gry. W środę w Olsztynie zdobyli w ten sposób 18 punktów, a przez dwa sety z Czarnymi tylko jeden. Rekompensowali to asami serwisowymi. Ale blok ma to do siebie, że jest trudny do przewidzenia. Do trzeciej partii po uderzeniach gości piłka zazwyczaj przelatywała przez ręce siatkarzy PGE Skry. Wtedy jednak szczęście wróciło do gospodarzy i poprawili statystykę.

Przez cały czas świetnie grał Wlazły, praktycznie nie do zatrzymania w ataku. Wsparł go Facundo Conte, dla którego nie był to dobry występ. W końcówce jednak bełchatowianie zbytnio rozluźnili się wysokim prowadzeniem i oddali trzy punkty, a trener Miguel Falasca musiał po raz pierwszy poprosić o przerwę. Po powrocie mecz skończył Conte. Na najlepszego zawodnika wybrano Wlazłego.

PGE Skra - Cerrad Czarni Radom 3:0

Sety: 25:23, 25:17, 25:21

PGE Skra: Brdjović, Antiga, Kłos, Wlazly, Conte, Wrona, Zatorski (libero) oraz Maćkowiak, Tuia, Włodarczyk

Czarni: Neroj, Wachnik, Piovarci, Kooistra, Westphal, Kamiński, Kowalski (libero) oraz Radomski, Kędzierski, Gutkowski, Bołądź, Ostrowski

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały