Po meczu PGE Skry w Pucharze CEV: "Takie zwycięstwa budują"

PGE Skra Bełchatów jest o krok od awansu do kolejnej rundy Pucharu CEV. W czwartek podopieczni Miguela Angela Falaski pokonali na wyjeździe Generali Unterhaching 3:0. - Musimy jeszcze postawić kropkę nad "i" - mówi Daniel Pliński, środkowy bełchatowian
Mecz z Niemcami był najtrudniejszym spotkaniem PGE Skry w tym sezonie Pucharu CEV. Wcześniej bełchatowianie z kwitkiem odprawili najpierw grecki Ethnikos Alexandroupolis, a następnie szwajcarski Volley Amriswil. Generali było więc pierwszym poważnym rywalem i trzeba przyznać, że widać to było na boisku. Górą w dwóch pierwszych setach byli co prawda Polacy, ale wygrali dopiero na przewagi. Potem dopełnili formalności, wygrywając 3:0. - Równie dobrze pierwsze dwa sety mogły zakończyć się w drugą stronę, czyli zwycięstwem Niemców - ocenia Daniel Pliński, środkowy PGE Skry. - W drugiej partii przegrywaliśmy już 18:22 i wówczas znakomitą zmianę na zagrywce dał Jędrzej Maćkowiak. Dzięki temu przechyliliśmy szalę zwycięstwa na własną korzyść. Takie zwycięstwa naprawdę budują i jesteśmy bliżej kolejnej rundy Pucharu CEV. Trzeba jeszcze postawić kropkę nad "i" i wygrać w Bełchatowie.

I dodaje: - Cieszymy się tym bardziej, że Generali zajmuje drugie miejsce w tabeli Bundesligi i to tylko dlatego, że przegrała ostatnie spotkanie 0:3. Będziemy teraz dalej pracować sumiennie i walczyć o każdą piłkę. W ten sposób osiągniemy sukces.

Również Paweł Zatorski, libero bełchatowian, podkreśla, że mecz nie należał do najłatwiejszych. Przed spotkaniem trener Falasca przestrzegał swoich zawodników przed Niemcami. Najważniejszy jest fakt, że PGE Skra wygrała i zrobiła ogromny krok do awansu do kolejnej rundy. - Odtańczyliśmy już swój zwycięski taniec, ale równie dobrze wiemy, że jeszcze nie jesteśmy na kolejnym szczeblu - mówi zawodnik. - Jako drużyna w tym roku czujemy się naprawdę dobrze. Czuję po sobie, że odżyłem, a nawet nie wiem, czym jest to spowodowane. Mamy świetnego trenera i fajny kolektyw, dlatego z przyjemnością przyjeżdża się na treningi czy mecze. Mamy głosy, że naprawdę fajnie wyglądamy jako drużyna. Wiadomo jednak, że sezon jest jeszcze długi i może przyjść kryzys. W tej chwili jesteśmy zadowoleni z naszej postawy.

W sobotę PGE Skrę czeka kolejny trudny mecz, tym razem z Asseco Resovią Rzeszów.

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały