Sport.pl

PGE Skra Bełchatów kontra filia z Częstochowy

W przedostatnim spotkaniu rundy zasadniczej klub z Bełchatowa zmierzy się AZS Częstochowa, który można nazwać jego filią. Ma bowiem w kadrze czterech zawodników wypożyczonych z PGE Skry, a dwóch kolejnych to byli bełchatowianie.


Czasy, kiedy oba zespoły walczyły o najwyższe cele w PlusLidze, już dawno minęły. AZS to obecnie drużyna dużo słabsza od PGE Skry, która straciła już szanse na grę w play-off. Teoretycznie mogłaby jeszcze awansować na ósme miejsce, ale musiałby pokonać wicelidera, trzeci w tabeli Jastrzębski Węgiel i coraz lepiej spisujący się Transfer Bydgoszcz. To mało prawdopodobne.

- To chyba jedyny zespół w PlusLidze, który od początku dopada niżej notowane drużyny i nie odpuszcza do końca - oceniał w niedzielę PGE Skrę Jakub Bednaruk, trener AZS Politechniki Warszawskiej. Bełchatowianie wygrali w stolicy szybko i łatwo. Najbliższy rywal jest jeszcze słabszy. Nie wolno jednak zapominać, że w ubiegłym sezonie miało być podobne, a skończyło się porażką gospodarzy 2:3. Kapitalnie zagrali wówczas byli bełchatowianie: Grzegorz Bociek czy Kacper Piechocki.

Dziś w AZS-ie gra czterech zawodników wypożyczonych z PGE Skry: Piechocki, Miłosz Hebda, Marcin Janusz i Bartosz Bednorz. Kapitanem jest Dawid Murek, który pięć lat temu świętował w Bełchatowie mistrzostwo Polski. W kadrze jest także Michał Bąkiewicz, ale z powodu kontuzji zawiesił karierę. W hali Energia będzie, ponieważ przed spotkaniem czeka go miła uroczystość - pożegnanie przez władze klubu i kibiców.

- Nie nazwałbym tego pożegnaniem, ale podziękowaniem - mówi "Wyborczej" Bąkiewicz. - Moja kariera związana jest przede wszystkim z dwoma klubami: Skrą i AZS Częstochowa. W tym drugim zaczynałem grę w zespole seniorów i teraz wróciłem. W Bełchatowie spędziłem w sumie siedem lat Cztery razy zdobyłem złote medale mistrzostw Polski, raz zajęliśmy drugie miejsce. Były też wygrane w Pucharze Polski, sukcesy w Lidze Mistrzów i klubowych mistrzostwach świata w Katarze. Trochę się tych trofeów nazbierało - przyznaje.

Dla gospodarzy będzie to ostatni sprawdzian przed wylotem do Rosji na mecz z Gubernią Niżny Nowogród w półfinale pucharu CEV. Zostanie on rozegrany za tydzień.

Trenerowi Miguelowi Falasce nie brakuje problemów, bowiem grypę ma Aleksa Brdjović, zaś Daniel Pliński wciąż narzeka na uraz ręki, którego doznał w spotkaniu z Unterhaching. Na szczęście pozostali zawodnicy są wysokiej formie, co pokazali w niedzielę w Warszawie. W pierwszej rundzie PGE Skra pokonała AZS 3:0. Początek rewanżu w środę o godz. 18.

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 51 56:17 18 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 49 53:17 16 3
3 PGE Skra Bełchatów 46 50:19 15 4
4 Jastrzębski Węgiel 41 45:25 15 4
5 Trefl Gdańsk 28 38:36 9 10
6 GKS Katowice 28 42:43 9 10
7 MKS Ślepsk Suwałki 25 34:45 9 11
8 Cerrad Czarni Radom 25 35:41 8 11
9 Aluron Virtu CMC Zawiercie 21 27:42 7 12
10 Cuprum Lubin 21 30:48 7 14
11 Indykpol AZS Olsztyn 20 33:45 7 12
12 Asseco Resovia 20 29:45 6 13
13 MKS Będzin 19 29:45 7 12
14 BKS Visła Bydgoszcz 11 22:55 2 17

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały