PGE Skra Bełchatów przegrała finał przez szczegóły [OPINIA]

- Jesteśmy lepszą drużyną niż przed meczami z Gubernią - uważa Miguel Falasca, trener PGE Skry, która nie zdołała awansować do finału Pucharu CEV
Bełchatowianie dwukrotnie przegrali w najmniejszym możliwym rozmiarze, ale to Rosjanie zmierzą się z Paris Volley i już teraz można stwierdzić, że mają 99 proc. szans na zdobycie trofeum. Gubernia wygrała zasłużenie, bo była zespołem lepszym. Minimalnie lepszym, ale jednak... Przede wszystkim dlatego, że jest drużyną bardziej doświadczoną. Falasca podkreślał, że dla Karola Kłosa, Andrzeja Wrony czy Nicolasa Uriarte były to pierwsze spotkania o taką stawkę.

Mecze półfinałowe pokazały, jaka różnica dzieli PlusLigę od solidnego zespołu z ligi rosyjskiej. To, co spokojnie umożliwia wygrywanie z Czarnymi Radom, Transferem Bydgoszcz, AZS-em Politechniką czy nawet z Zaksą Kędzierzyn-Koźle, na tle rosyjskiego rywala okazało się niewystarczające. Najlepiej widać to po młodych środkowych. Wrona i Kłos brylują w lidze, lecz na tle doświadczonego Aleksieja Kuleszowa czy Aleksieja Ostapienki, byłych reprezentantów Rosji, wyszły ich niedostatki. Choć środkowi meczów nie wygrywają (z wyjątkiem Dmitrija Muserskiego), to mogą wydatnie pomóc, tak jak zrobił to świetny Kuleszow. Ile znaczy doświadczenie, pokazał Daniel Pliński. W sumie rozegrał jednego seta, a zablokował cztery ataki. Może gdyby został na boisku do końca, wynik byłby inny. Niestety, w tie-breaku doznał kontuzji.

O sukcesie Guberni zdecydowały szczegóły. Oba tie-breaki były bardzo wyrównane, a o porażkach zdecydowały pojedyncze pomyłki bełchatowian w ataku. To są właśnie szczegóły, które w wyrównanych spotkaniach robią wielką różnicę. Żeby daleko nie szukać, to w podobny sposób PGE Skra przegrała finał Ligi Mistrzów z Zenitem Kazań. Kolejny ważny szczegół to brak ryzyka w ataku. W naszej lidze czasami nie trzeba ryzykować w ataku z tzw. trudnych piłek. Wystarczy przebić na drugą stronę i postawić blok. Z silnym rywalem, jakim jest Gubernia, w większości przypadków kosztowało to stratę punktów. Rosjanie w analogicznych przypadkach szli na całość, nawet kosztem błędów. To efekt większego doświadczenia zdobywanego poprzez rywalizację na co dzień z silnymi rywalami.

Teraz o plusach, choć to może dziwnie wyglądać po porażce, jaką jest brak awansu do finału. Największym jest Conte, który stał się liderem drużyny w ataku. Gdyby wybierano najlepszego zawodnika dwumeczu z Gubernią, z Argentyńczykiem mógłby rywalizować tylko Kuleszow. W rewanżu skrzydłowy PGE Skry miał aż 64-procentową skuteczność w ataku na 33 próby. Dla porównania Mariusz Wlazły miał 43 proc. skuteczności (na 30 ataków), zaś słynny Nikołaj Pawłow - 41 proc. (44 próby). Co ważne, to do niego Uriarte kierował najtrudniejsze piłki, a mimo to 25-letni gracz radził sobie z blokiem. Nieco gorszy był w przyjęciu, ale to w niego rywale kierowali najtrudniejsze serwy. Nie zawiódł też Stephane Antiga, udowadniając, że wciąż jest siatkarzem najwyższej klasy, a braki w motoryce potrafi nadrobić techniką i opanowaniem.

Trener Falasca podsumował półfinał słowami, że jego podopieczni mimo porażki mogą chodzić z wysoko podniesionymi głowami. To odważne stwierdzenie. Bardziej adekwatny byłby zwrot, że nie mają się czego wstydzić, ponieważ przegrali z bardzo silnym zespołem, w którym niedawna gwiazda PlusLigi - jaką był Paweł Abramow - jest zmiennikiem. Z pewnością jednak dla młodych bełchatowian było to cenne doświadczenie, które powinno zaprocentować w Pucharze Polski i PlusLidze. Ale finału szkoda, bo droga do jego zdobycia była otwarta...

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały