Sport.pl

PGE Skra Bełchatów walczy o ósmy finał Pucharu Polski

W sobotę w Zielonej Górze siatkarze PGE Skry Bełchatów zagrają w półfinale Pucharu Polski. Jeśli wygrają, to w niedzielę powalczą o trofeum
Siatkarze PGE Skry w czwartek w Zielonej Górze grali w ćwierćfinale z Effectorem Kielce i pewnie zwyciężyli 3:0. Spotkanie kosztowało ich jednak sporo siły, bowiem w dwóch pierwszych setach rywale prezentowali się naprawdę nieźle. Dopiero w trzecim bełchatowianie pokazali kielczanom miejsce w szeregu i oczywiście awansowali do półfinału. - W pierwszym spotkaniu na każdym turnieju zawsze jest trochę nerwowo - mówi Karol Kłos, środkowy PGE Skry. - Muszę przyznać, że odczułem to sam po sobie, szczególnie w dwóch pierwszych setach. Tak naprawdę spotkanie z Effectorem było takim meczem przetarcia. Musimy zagrać lepiej w półfinale oraz - mam nadzieję - w finale.

W pozostałych ćwierćfinałach niespodzianek nie było. Swoje mecze wygrały wszystkie drużyny z tzw. wielkiej czwórki. W półfinałach, oprócz PGE Skry, znalazły się także zespoły Jastrzębskiego Węgla (wygrana z Czarnymi Radom 3:1), Asseco Resovii Rzeszów (3:0 z AZS Częstochowa) oraz Zaksy Kędzierzyn-Koźle (3:0 z Indykpolem AZS Olsztyn). - Myślałem o niespodziance w którymś z tych meczów, jednak kiedy zobaczyłem, że pozostałe trzy mocne zespoły przeszły dalej [PGE Skra grała ćwierćfinał jako ostatnia - przyp. red.], nie chciałem, żeby przydarzyła w naszym meczu - śmieje się Kłos.

Cała czwórka półfinalistów prezentuje bardzo wysoki poziom, a PGE Skra zagra z Zaksą Kędzierzyn-Koźle. To zespół złożony z wielu gwiazd i mimo że w sezonie grał falami, przed meczami play-off odbudował formę. Jokerem PGE Skry może być jednak Stephane Antiga, który nie wyszedł w pierwszej szóstce w czwartkowym meczu z Effectorem. Zastąpił go inny Francuz, Samuel Tuia. - To, że oszczędzamy Stephana przed półfinałem, to jedna sprawa, ale istotny jest też fakt, że chcieliśmy dać szansę innym zawodnikom. Dobrze, że mamy takich siatkarzy, którzy mogą wyjść na boisko bez znaczącej negatywnej różnicy - mówi Fabio Storti, drugi trener ekipy z Bełchatowa. PGE Skra dotychczas sześć razy zdobywała Puchar Polski. W finale grała siedmiokrotnie, przegrała tylko w 2004 roku, kiedy była organizatorem turnieju.

Początek sobotniego półfinału z udziałem PGE Skry o godz. 17.45. Transmisję na żywo z meczu przeprowadzi telewizja Polsat Sport.

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 51 56:17 18 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 49 53:17 16 3
3 PGE Skra Bełchatów 46 50:19 15 4
4 Jastrzębski Węgiel 41 45:25 15 4
5 Trefl Gdańsk 28 38:36 9 10
6 GKS Katowice 28 42:43 9 10
7 MKS Ślepsk Suwałki 25 34:45 9 11
8 Cerrad Czarni Radom 25 35:41 8 11
9 Aluron Virtu CMC Zawiercie 21 27:42 7 12
10 Cuprum Lubin 21 30:48 7 14
11 Indykpol AZS Olsztyn 20 33:45 7 12
12 Asseco Resovia 20 29:45 6 13
13 MKS Będzin 19 29:45 7 12
14 BKS Visła Bydgoszcz 11 22:55 2 17

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały