Sport.pl

PGE Skra Bełchatów wróciła na swoje miejsce. Do finału PlusLigi!

Siatkarze PGE Skry Bełchatów jako pierwsi zapewnili sobie grę w finale PlusLigi. Dokonali tego w naprawdę imponującym stylu, nokautując w ostatnim spotkaniu Jastrzębski Węgiel
Choć zespół z Bełchatowa zakończył zasadniczą fazę sezonu na drugim miejscu, to w rywalizacji z trzecim w tabeli Jastrzębskim Węglem wcale nie był faworytem.

Przeciwnik był przecież trzeci w Lidze Mistrzów, a w Pucharze Polski doszedł do finału. Poza tym atutem drużyny ze Śląska powinno być doświadczenie, ponieważ średnia wieku zawodników z jej podstawowego składu (29,7) jest o dwa lata wyższa od bełchatowian (27,6).

PGE Skra przed wyjazdem do Jastrzębia-Zdroju prowadziła 2:0, ale nastroje w drużynie i klubie były ostrożne. Drugi półfinał między Resovią i Zaksą Kędzierzyn-Koźle pokazał, że przy tak wyrównanych zespołach nawet taka przewaga i własna hala nie gwarantują sukcesu. Bełchatowianie w końcówce sezonu są jednak w znakomitej formie. Ryzyko, jakim było podpisanie kontraktu z kontuzjowanym Facundo Conte, już się opłaciło. Argentyńczyk późno wrócił do gry, długo dochodził do formy, ale teraz pokazuje wielką klasę. Aż strach pomyśleć, że w mistrzostwach świata będzie przeciwnikiem Polski w grupie, podobnie jak Nicolas Uriarte, z którym grają w ciemno. Ten drugi w kolejnym spotkaniu został wybrany na najlepszego zawodnika. Ale gdyby wyróżniono jego rodaka, Mariusza Wlazłego, Pawła Zatorskiego czy Andrzeja Wronę, z pewnością nikt by nie protestował.

Bełchatowianie nie mieli bowiem słabego punktu. Wynik pokazuje, że wyrównana gra była tylko w pierwszym secie. Teoretycznie tak, bo PGE Skra wygrała najmniejszą możliwą różnicą. To efekt zbytniego rozluźnienia w końcówce, bo wcześniej podopieczni Miguela Falaski prowadzili nawet pięcioma punktami. W kolejnych partiach dominowali już wyraźnie, choć gospodarze wyszli na boisko bardzo mocno zmobilizowani. Byli jednak bezradni, bo naprzeciw nich stanął wielki walec, niczym z bełchatowskiej kopalni. I kruszył wszystko, co napotkał na swojej drodze.

Największy wojownik spośród polskich siatkarzy, za jakiego uważany jest Michał Kubiak, swój niepokorny charakter pokazywał tylko w kłótniach z sędziami. Na boisku był bezradny, a mecz skończył z zawstydzającą 32-procentową skutecznością w ataku. I tak był lepszy od Michała Łaski, który z 21 prób zdobył zaledwie sześć punktów. A przecież 40 proc. to granica poprawności. Dla porównania Wlazły i Conte atakowali z 52-procentową efektywnością.

Bełchatowianie wyciągnęli wnioski z Pucharu Polski, gdzie utrata koncentracji kosztowała ich brak awansu do finału. - Jesteśmy mądrzejsi o ten właśnie mecz, dlatego mimo wysokiego prowadzenia cały czas się motywowaliśmy - opowiadał Karol Kłos. W Jastrzębiu-Zdroju ani on, ani jego koledzy nawet przez chwilę nie odpuścili i po trwającym niespełna półtorej godziny spotkaniu mogli wyskoczyć w górę. Nie po to, by zaatakować czy blokować, ale z radości, że znów zagrają o mistrzostwo Polski. Już zapewnili sobie udział w Lidze Mistrzów.

- Może niepowodzenie w Pucharze Polski wyszło nam na dobre - komentował Wlazły. - Można powiedzieć, że nie pozwoliliśmy siatkarzom z Jastrzębia się rozwinąć, dlatego zagrali mniej swobodnie. Wynik wskazuje, że mecz był prosty, ale był bardzo ciężki zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

Finał rozpocznie się 22 kwietnia, a rywala PGE Skra pozna w czwartek, kiedy Resovia zmierzy się z Zaksą. Bełchatowianie mogą w tym czasie spokojnie przygotowywać się do najważniejszych spotkań sezonu.

Jastrzębski Węgiel - PGE Skra 0:3

Sety: 23:25, 18:25, 17:25

Play off: 0:3

Jastrzębski Węgiel: Masny 1, Kubiak 8, Pajenk 8, Łasko 6, Marechal 8, Bontje 2, Wojtaszek (libero) oraz Filipow, Malinowski, Van de Voorde 4, Gierczyński 2

PGE Skra: Uriarte 2, Antiga 4, Kłos 6, Wlazły 12, Conte 16, Wrona 11, Zatorski (libero) oraz Maćkowiak, Brdjović

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 51 56:17 18 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 49 53:17 16 3
3 PGE Skra Bełchatów 46 50:19 15 4
4 Jastrzębski Węgiel 41 45:25 15 4
5 Trefl Gdańsk 28 38:36 9 10
6 GKS Katowice 28 42:43 9 10
7 MKS Ślepsk Suwałki 25 34:45 9 11
8 Cerrad Czarni Radom 25 35:41 8 11
9 Aluron Virtu CMC Zawiercie 21 27:42 7 12
10 Cuprum Lubin 21 30:48 7 14
11 Indykpol AZS Olsztyn 20 33:45 7 12
12 Asseco Resovia 20 29:45 6 13
13 MKS Będzin 19 29:45 7 12
14 BKS Visła Bydgoszcz 11 22:55 2 17

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały
Komentarze (1)
PGE Skra Bełchatów wróciła na swoje miejsce. Do finału PlusLigi!
Zaloguj się
  • crimen

    Oceniono 13 razy -9

    Skra w finale PL i Bińczykowi wróciła erekcja. Jareczek powoli się rozkręca. Prawdziwa orgia dopiero przed nami :)))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX