Po kolejnym meczu PGE Skry Bełchatów Mariusz Wlazły idzie na urlop. Całe cztery dni!

PGE Skra Bełchatów w tym sezonie ma wyjątkowo napięty kalendarz spotkań. Zaledwie trzy dni po meczu z Zaksą Kędzierzyn-Koźle podopiecznych Miguela Angela Falaski czeka spotkanie z Indykpolem AZS Olsztyn
SIATKÓWKA. Siatkarze PGE Skry w nowym sezonie PlusLigi nie mają łatwego zadania. Od początku sezonu grają praktycznie co trzy dni. Ale spisują się znakomicie. Wygrali wszystkie dotychczasowe spotkania. Pokonali m.in. Jastrzębski Węgiel i dwukrotnie Zaksę Kędzierzyn-Koźle, czyli dwóch kandydatów do medali mistrzostw Polski.

W niedzielę bełchatowianie bez straty seta pokonali kędzierzynian i zagrali znakomite spotkanie. We wtorek pojechali już do odległego o 350 km Olsztyna, by w środę zmierzyć się z tamtejszym Indykpolem AZS. Spotkania z akademikami elektryzowały szczególnie na początku bieżącego stulecia. Wtedy potęgą siatkarską była nie tylko PGE Skra, ale także AZS. Zawsze górą byli jednak bełchatowianie, którzy zdobywali mistrzostwo w czterech latach świetności olsztynian (2005-2008).

O ile PGE Skra utrzymała się w czołówce, to nie można powiedzieć tego o Indykpolu AZS. Aktualnie to średnia drużyna, która co roku przeprowadza szerokie zmiany w składzie i aspiruje do miejsca w środku tabeli. Nic więc dziwnego, że bełchatowianie są bezapelacyjnym faworytem środowego meczu w hali Urania. - Nie można się jednak nastawiać, że będzie łatwo, szybko i przyjemnie - zauważa Konrad Piechocki, prezes PGE Skry.

Bełchatowianie pojechali do Olsztyna w niemal pełnym składzie, także z czterema mistrzami świata. Jedynym nieobecnym jest libero Ferdinand Tille, który wciąż leczy kontuzję. Czy PGE Skra wyjdzie przeciwko AZS w swoim najsilniejszym składzie, jak to miało miejsce w niedzielę z Zaksą? - Wszyscy zawodnicy są gotowi do gry. W Olsztynie we wtorek mieliśmy ostatni trening przed meczem i to po nim trener podjął decyzję o pierwszej szóstce. Nie zdradzę jednak, kto to będzie - mówi Piechocki.

Po meczu w Olsztynie na zasłużony urlop pójdzie Mariusz Wlazły. Najlepszy zawodnik mistrzostw świata jako jedyny nie miał jeszcze okazji do odpoczynku po mundialu. - Tak jak w przypadku pozostałych zawodników, Mariusz dostanie cztery dni wolnego. Nie będzie przychodził nawet na treningi. Chwila relaksu na pewno mu się przyda - mówi Piechocki.

Początek spotkania w Olsztynie o godz. 18.

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały