PGE Skra Bełchatów wraca do wysokiej formy. Pewne pokonała AZS Politechnikę Warszawską

Siatkarzom PGE Skry Bełchatów nie przeszkodził udział w gali mistrzów sportu. Kilkanaście godzin później pewnie pokonali AZS Politechnikę Warszawską
PGE Skra miała szansę zbliżyć się do liderów PlusLigi na punkt, bo dzień wcześniej Asseco Resovia niespodziewanie przegrała w Olsztynie 2:3. Ale dla bełchatowian też był to trudny weekend, bo czterech z nich w sobotę wieczorem uczestniczyło w gali, podczas której ogłoszono dziesiątkę najlepszych polskich sportowców w 2014 roku. Mariusz Wlazły zajął drugie miejsce, zaś razem z Michałem Winiarskim, Andrzejem Wroną i Karolem Kłosem odebrali nagrodę dla drużyny roku.

Choć bal trwał do rana, to siatkarze po części oficjalnej pojechali do hotelu. Choć to profesjonaliści, to jednak odbiło się to trochę na ich koncentracji. Dotyczy to zwłaszcza Wlazłego, który od początku miał wielkie problemy w ataku i zagrywce, czyli swoich teoretycznie najsilniejszych elementach. Wyręczyli go jednak Facundo Conte, Winiarski i Srecko Lisinac. To dzięki ich serwom w połowie pierwszego seta osiągnęli przewagę. Rywale zaczęli ryzykować, co odwróciło się przeciwko nim, ponieważ popełniali sporo błędów. Ale warszawianie zdawali sobie sprawę, że jedyną szansą na powstrzymanie mistrzów jest trudna zagrywka. Udawało im się to w drugiej partii, a efektem była trzypunktowa przewaga (16:13).

Szybko jednak została zniwelowana i gra się wyrównała. Bełchatowianie nie potrafili zatrzymać Aleksandra Śliwki i Michała Filipa, grających bez żadnego respektu wobec utytułowanych przeciwników. Podobnie było w pierwszym spotkaniu tych drużyn w hali Energia. Tam też w drugim secie AZS Politechnika miała szansę na wyrównanie. Nie wykorzystała jej z powodu własnych błędów. Historia się powtórzyła w stolicy, bo trzy z pięciu ostatnich punktów PGE Skra zdobyła po autowych atakach zawodników z Warszawy. Dwukrotnie pomylił się Śliwka, a raz Filip, który poza tym został zablokowany, a na dodatek nie przyjął zagrywki Conte, oddając 25. punkt. I jak tu nie wierzyć w teorię, że w końcówce znacznie trudniej zdobywać punkty niż na początku spotkania.

W trzecim secie mistrzowie Polski dominowali już niepodzielnie, popisując się skuteczną i widowiskową grą. Rozluźnieni zaczęli lepiej serwować, a rywalom przestało dopisywać szczęście i znacznie częściej odbijali się od bloku. Kapitalnie grali przyjmujący: Conte i Winiarski. Ten drugi został wybrany na najlepszego zawodnika spotkania.

Po 19. kolejkach PGE Skra zajmuje trzecie miejsce w tabeli, tracąc punkt do wyprzedzających ją Asseco Resovii i Lotosu Trefla Gdańsk.

AZS PW - PGE Skra 0:3

Sety:18:25, 22:25, 17:25

AZS PW: Lipiński, Śliwka, Lemański, Filip, Szalpuk, Sacharewicz, Olenderek (libero) oraz Depowski, Bieńkowski

PGE Skra: Uriarte, Conte, Wrona, Wlazły, Winiarski, Lisinac, Piechocki (libero) oraz Marechal, Kłos

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały