Sport.pl

Konrad Piechocki, prezes PGE Skry o sytuacji w PZPS: "Potrzeba kompromisu"

- W dzisiejszej sytuacji naszej siatkówce potrzeba człowieka kompromisu - mówi Konrad Piechocki, prezes PGE Skry Bełchatów o sytuacji w Polskim Związku Piłki Siatkowej
ROZMOWA Z

KONRADEM PIECHOCKIM

prezesem PGE Skry Bełchatów i członkiem prezydium PZPS

Jarosław Bińczyk: Mirosław P. zrezygnował z funkcji prezesa PZPS, dlatego trzeba wybrać jego następcę spośród członków prezydium. Według powszechnej opinii to pan jest najpoważniejszym kandydatem. Zostanie pan prezesem?

Konrad Piechocki: Oczywiście są w kuluarach jakieś rozmowy, ale żadnych konkretów nie było. Prezes zrezygnował, więc trzeba wybrać następcę i dokończyć kadencję. Oświadczam, że żadna decyzja nie zapadła.

Rozumiem, że kategorycznie nie mówi pan nie! Zapytam więc inaczej: jest możliwe pogodzenie kierowania klubem i całym związkiem?

- To bardzo skomplikowana kwestia. Chciałbym pomóc polskiej siatkówce w trudnym momencie, jednak gdybym musiał odejść z PGE Skry, to już teraz mogę powiedzieć, że to niemożliwe. Nie zostawię swojego dziecka, jakim jest klub.

Z nieoficjalnych informacji wiem, że już trwa kampania wyborcza, a o stanowisko prezesa rywalizują różne grupy. Ludzie związani z Waldemarem Wspaniałym chcą teraz postawić na Grzegorza Wagnera.

- Na tej giełdzie można wymienić wszystkich pozostałych członków zarządu. Mam wielki szacunek do osiągnięć Grzegorza Wagnera jako zawodnika, ale nie chcę się wypowiadać jako o kandydacie na prezesa związku. Jedno jest pewne: w dzisiejszej sytuacji naszej siatkówce potrzeba człowieka kompromisu, obojętnie, kto nim będzie.

Przejdźmy do sportu. PGE Skrę czeka teraz kilka najtrudniejszych tygodni w tym sezonie.

- Jestem optymistą, bo po grudniowym okresie, kiedy wykonano bardzo ciężką pracę, co spowodowało niewielką zadyszkę, zespół cały czas idzie do przodu. Gramy coraz lepiej, a świeżość powinna przyjść w kluczowych momentach. Przed nami bardzo trudny okres, ale wierzę w to, że trenerzy trafią z formą na najcięższe spotkania, zaczynają od pierwszej rundy play-off Ligi Mistrzów.

Życie was nie oszczędza, bo w ważnym okresie dwóch siatkarzy - Michał Winiarski i Ferdinand Tille - doznało kontuzji.

- U Winiarskiego problem jest niewielki, bo pięciomilimetrowy. Taki jest ubytek w mięśniu. To nie jest poważny uraz. Michał od poniedziałku ma wrócić do treningu. Nie wiem, czy będzie gotowy na pierwszy mecz z Lube Bancą Treia, ale w rewanżu będzie mógł już wystąpić. Wiem też, że uraz Tille, którego doznał w Gdańsku, też nie jest groźny, bo lada dzień wróci do normalnych zajęć. W takich chwilach okazuje się, że nasi pozostali zawodnicy dają sobie radę i każdy z nich jest w stanie pomóc drużynie. Wystarczy przypomnieć postawę Marechala.

Czy to jest najsilniejsza drużyna PGE Skry w historii? Nawet zagraniczni fachowcy uważają was na najgroźniejszego rywala rosyjskich klubów.

- Odpowiem tak: jeśli wejdziemy do Final Four i go wygramy, to powiem, że mamy najsilniejszą drużynę w historii.

Jak sprzedają się bilety na mecz z Lube Bancą

- W Atlas Arenie powinien być komplet. Po godzinie od rozpoczęcie sprzedaży kupiono 1200 sztuk.

W PlusLidze wszyscy z czołówki chcą uniknąć drugiego miejsca, by w play-off nie wpaść na Zaksę Kędzierzyn-Koźle. Jej rywala wyłoni prawdopodobnie ostatni mecz rundy zasadniczej, w której zmierzycie się z Asseco Resovią. Rozegracie go dwa dni po rewanżowym spotkaniu z Lube Bancą?

- Rozmawialiśmy na ten temat z władzami ligi. Sugerowaliśmy, by zagrać w Rzeszowie w niedzielę, ale okazało się to niemożliwe. Wracając do Zaksy, to prawdopodobnie zostanie na siódmym miejscu, a wtedy jeden z potencjalnych przedsezonowych faworytów PlusLigi, czyli PGE Skra, Resovia lub Zaksa wcześniej skończy rozgrywki.

Więcej o:

PlusLiga 2018/19

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 62 65:22 21 3
2 ONICO Warszawa 57 61:28 19 5
3 Jastrzębski Węgiel 50 55:34 17 7
4 Aluron Virtu Warta Zawiercie 43 54:42 15 9
5 Cerrad Czarni Radom 42 48:37 14 10
6 PGE Skra Bełchatów 38 51:45 14 10
7 Asseco Resovia Rzeszów 35 42:48 11 13
8 GKS Katowice 32 44:47 11 13
9 Indykpol AZS Olsztyn 30 45:51 9 15
10 Trefl Gdańsk 28 41:53 9 15
11 Chemik Bydgoszcz 22 32:57 7 17
12 Cuprum Lubin 20 29:57 7 17
13 MKS Będzin 9 22:68 2 22

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały