Prezes PGE Skry Bełchatów: "Stać nas na awans do Final Four Ligi Mistrzów"

- Cucine Lube Treia, którą pokonaliśmy, nie jest słabsza od Perugii. Jeśli zagramy na swoim normalnym poziomie, to stać nas na awans - mówi o środowym meczu Konrad Piechocki, prezes PGE Skry Bełchatów
SIATKÓWKA. Przed PGE Skrą spotkania, których stawką jest awans do Final Four Ligi Mistrzów. Jej rywalem jest Sir Safety Perugia. Bełchatowianie już wczoraj polecieli do Włoch, choć mecz zacznie się w środę o godz. 20.30. Przed wyjazdem na lotnisko drużyna normalnie trenowała, a kolejne zajęcia zaplanowane są we wtorek wieczorem w hali.

W weekend obaj rywale wygrali swoje mecze. PGE Skra pokonała Zaksę Kędzierzyn-Koźle, zaś Perugia bez większych problemów poradziła sobie z Piacenzą. W tabeli Serie A wicemistrz Włoch zajmuje piąte miejsce, tracąc 12 punktów do lidera z Modeny i sześć do Trei. W Lidze Mistrzów Perugia przegrała dotychczas tylko raz - na wyjeździe z Halkbankiem Ankara, ale grupę wygrała.

- To silny przeciwnik, lecz zachowujemy optymizm - mówi Konrad Piechocki, prezes PGE Skry. - Cucine Lube Treia nie jest słabsza od Perugii, a przecież ją wyeliminowaliśmy. Trzeba przede wszystkim patrzeć na siebie. Jeśli zagramy nie gorzej niż w poprzedniej rundzie, stać nas na awans.

Rewanż zostanie rozegrany za tydzień w Atlas Arenie. Bilety kosztują od 30 do 90 zł. Wcześniej, bo w sobotę, PGE Skra rozpocznie półfinały PlusLigi. W hali Energia zmierzy się albo z Lotosem Treflem Gdańsk, albo z Transferem Bydgoszcz.