PGE Skra Bełchatów zapomina o Lidze Mistrzów. Pora odrobić straty w Lotosem

Final Four Ligi Mistrzów schodzi na dalszy plan. Mistrzowie Polski w sobotę muszą wygrać z Lotosem Trefl Gdańsk w drugim meczu półfinałowym rozgrywek PlusLigi.
SIATKÓWKA. W środę w Atlas Arenie PGE Skra pokazała, że problemy ma już za sobą. Bełchatowianie wygrali z Sir Safety Perugia 3:1 i awansowali do Final Four Ligi Mistrzów. - Zaczęliśmy zbyt nerwowo. W drugim secie tych nerwów też trochę było, ale weszli zmiennicy i się uspokoiło. Cieszę się, że ja też wniosłem coś do gry w trzecim secie, a potem chłopaki grali już jak z nut. W czwartym secie to już była gra koncertowa, czyli taka, do jakiej wszystkich przyzwyczailiśmy - mówi Michał Winiarski, który został bohaterem spotkania.

Kibice PGE Skry żyją już półfinałowym meczem z Asseco Resovią w Berlinie, jednak wcześniej siatkarze Miguela Angela Falaski mają inne zadanie do wykonania. W pierwszym meczu półfinałowym PlusLigi PGE Skra niespodziewanie przegrała u siebie z Lotosem Trefl Gdańsk 2:3. Po dwóch porażkach z rzędu bełchatowianie do rewanżowego meczu podejdą po budującej wygranej z Perugią. - Nigdy nie wiadomo, czy będzie łatwiej, ale faktycznie, przełamaliśmy się i to ważne dla naszego zespołu pod względem mentalnym. Mecz z Perugią kosztował nas wiele sił, a mogliśmy odpocząć tylko w czwartek rano. Następnie rozpoczęliśmy już przygotowania do soboty. Myśli o Final Four na razie odstawiamy i skupiamy się na tym, by wygrać mecz ligowy - przekonuje Nicolas Uriarte, rozgrywający PGE Skry.

Na wynik i słabszą postawę mistrzów Polski w poprzednim meczu spory wpływ miała mordercza, 16-godzinna podróż z Włoch. Bełchatowianie i tak mogą zazdrościć Asseco Resovii, która po środowym meczu w Lidze Mistrzów do swojego półfinału przystąpi dopiero we wtorek.

Paweł Papke, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, podkreśla, że temat napiętego terminarza jest do przedyskutowania. - Jest to problem powiększonej ligi, bo pojedynków jest naprawdę dużo - mówi "Wyborczej". - Będziemy rozmawiać, jak rozgrywki mają wyglądać w przyszłym sezonie. Za czasów mojej kariery zawodniczej było dziesięć zespołów i grania też nie mieliśmy mało. Zawodnicy taktycznie narzekają, ale rzeczywiście nie mają za wiele czasu na odpoczynek czy trening.

I dodaje: - Każdy zespół, który gra w europejskich pucharach, nie ma łatwo. Po to jednak kluby mają ogromne budżety i silne dwunastki, by sobie radzić. Jako trener chciałbym mieć w swojej drużynie pierwszą szóstkę złożoną z rezerwowych zawodników PGE Skry czy Asseco Resovii. Z takimi siatkarzami można bić się o medale mistrzostw Polski.

Prezes PZPS jest ostrożny we wskazywaniu faworyta sobotniego meczu. - W pierwszym meczu były całkiem inne obciążenia. W rewanżu Lotos zagra u siebie przy komplecie publiczności, która będzie wspierała swoich siatkarzy. Zresztą gra tam wielu utalentowanych zawodników, których uzupełniają zagraniczni, a wszyscy prezentują wysoki poziom sportowy. Szanse są wyrównane i każdy wynik jest możliwy - mówi Papke.

Dla Lotosu Trefl awans do półfinału jest największym sukcesem w historii klubu. Gdańszczanie nie zamierzają spocząć na laurach i walczą o finał PlusLigi. - Możemy zagrać jeszcze lepiej niż w Bełchatowie. Z drugiej strony PGE Skra też nie zaprezentowała się tak, jak potrafi - mówi Mateusz Mika, przyjmujący zespołu z Trójmiasta. - Wierzę, że będziemy potrafili wygrać kolejny mecz, ale przed nami trudne zadanie.

- Jedna wygrana nic nie oznacza - zaznacza zaś Andrea Anastasi, trener Lotosu Trefl.

Sobotni mecz w Ergo Arenie obejrzy prawdopodobnie komplet publiczności. Organizatorzy spodziewają się 11 tys. kibiców.

Początek w sobotę o godz. 20.30. Transmisję przeprowadzi Polsat Sport.

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały