Sport.pl

Talenty z Bałkanów w PGE Skrze Bełchatów

Dwaj utalentowani Serbowie podpisali kontrakty z PGE Skrą. Ale tylko jeden z nich w tym sezonie znajdzie się w kadrze bełchatowskiego klubu.
PGE Skra to jeden z najzamożniejszych polskich klubów siatkarskich, ale czasy, kiedy mógł przebierać w gwiazdach, już się skończyły. Zresztą żadna z polskich drużyn nie może się równać z czołówką rosyjską, turecką czy włoską, w których płaci się zawodnikom po kilkaset tysięcy euro rocznie.

Sposobem na to jest wyszukiwanie młodych siatkarzy, którzy po kilku latach stają się gwiazdami. W Bełchatowie postawiono na kierunek bałkański. W ten sposób trafili do Polski, a później do wielkiej siatkówki Aleksandar Atanasijević, Aleksa Brdjović czy Srecko Lisinac. Dwóch pierwszych już w PGE Skrze nie ma, bo na ich pozycjach są takie gwiazdy jak Mariusz Wlazły czy Nicolas Uriarte. Za to Lisinac, który dopiero dwa lata po podpisaniu kontraktu trafił do Bełchatowa (grał w AZS Częstochowa i Berlin RV), jest obecnie jednym z najlepszych środkowych na świecie. - Dlatego chcemy iść dalej tą drogą - zapowiada Konrad Piechocki.

Rok temu kontrakt z PGE Skrą podpisał najzdolniejszy z młodych Bułgarów, 20-letni obecnie Rozalin Penczew, ale został wypożyczony na rok do Effectora Kielce. Teraz jego śladem podążyli znakomicie zapowiadający się Serbowie Milan Katić i Mihajło Stanković. Obaj podpisali pięcioletnie kontrakty z bełchatowskim klubem. W ostatnim sezonie byli podstawowymi graczami Vojvodiny Nowy Sad, która zdobyła Puchar Challenge.

Bardziej znany z tej dwójki jest 22-letni Katić (202 cm wzrostu), który w tym sezonie występował już nawet w reprezentacji w Lidze Światowej. Na finał, który rozpocznie się w środę w Rio de Janeiro, jeszcze nie poleciał. Ośmiokrotny mistrz Polski wygrał rywalizację o Katicia m.in. z Trentino i kilkoma innymi klubami Serie A. Nie oznacza to jednak, że Katić nie gra w tej lidze, ponieważ prawdopodobnie zostanie wypożyczony. - U nas trudno byłoby mu wygrać rywalizację z Facundo Conte czy Michałem Winiarskim, a szkoda, żeby tak utalentowany gracz stał w kwadracie dla rezerwowych - uważa prezes Piechocki.

Do bełchatowskiego zespołu dołączy najprawdopodobniej Stanković (200 cm). To także przyjmujący, ale rok starszy i bardziej doświadczony od Katicia. W Pucharze Challenge zdobywał średnio 14,4 pkt na mecz, atakując ze skutecznością 47 proc. W odbiorze popełnił 11 błędów (Katić 23). Co ciekawe, obaj młodzi Serbowie byli na liście życzeń Asseco Resovii, co zdradził w jednym z wywiadów trener Andrzej Kowal.

Przypomnijmy, że w kadrze PGE Skry zostało jeszcze jedno wolne miejsce. Po sezonie odeszli bowiem libero Ferdinand Tille, atakujący Maciej Muzaj, przyjmujący Wojciech Włodarczyk i rozgrywający Brdjović (został wypożyczony do Gazpromu Jugra Surgut). Nowymi zawodnikami są atakujący Marcel Gromadowski, libero Robert Milczarek, środkowy Mariusz Marcyniak i rozgrywający Marcin Janusz.

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 51 56:17 18 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 49 53:17 16 3
3 PGE Skra Bełchatów 46 50:19 15 4
4 Jastrzębski Węgiel 41 45:25 15 4
5 Trefl Gdańsk 28 38:36 9 10
6 GKS Katowice 28 42:43 9 10
7 MKS Ślepsk Suwałki 25 34:45 9 11
8 Cerrad Czarni Radom 25 35:41 8 11
9 Aluron Virtu CMC Zawiercie 21 27:42 7 12
10 Cuprum Lubin 21 30:48 7 14
11 Indykpol AZS Olsztyn 20 33:45 7 12
12 Asseco Resovia 20 29:45 6 13
13 MKS Będzin 19 29:45 7 12
14 BKS Visła Bydgoszcz 11 22:55 2 17

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały
Komentarze (2)
Talenty z Bałkanów w PGE Skrze Bełchatów
Zaloguj się
  • molunat

    Oceniono 8 razy 0

    Czegoś tu nie rozumiem. Od kilku lat Skra powtarza jak mantra co roku , że nie stać ją na spektakularne transfery a tu okazuje się, że wygrywa rywalizację o 2 Serbów z najbogatszymi klubami wloskimi oraz na dodatek z Aseco Resovia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX