Wakacje Mariusza Wlazłego: Katar, koszykówka i... szkolenie psa

Mariusz Wlazły w tym sezonie nie występuje w reprezentacji Polski, dlatego miał czas, by odpocząć od siatkówki. Atakujący PGE Skry Bełchatów nie nudził się w wakacje
W rozmowie z oficjalną stroną klubową Wlazły opowiada o tym, jak spędzał czas wolny. Na początek zdecydował się jeszcze trochę pograć i wyjechał do Kataru. - Chciałem zobaczyć, jak to funkcjonuje. Powiem szczerze, że bardzo bałem się tego wyjazdu. To był krótki epizod. Wszystko trwało 5 dni. Jestem mile zaskoczony - mówi. - Kraj jest otwarty na przyjezdnych, nie jest już tak bardzo rygorystyczny. Spędziłem tam fajny czas, który zaowocował nowym doświadczeniem. Nie powiem, że w przyszłości też nie będę chciał spróbować, bo to fajne miejsce. Trzeba podkreślić, że zawodnicy tam niewiele się zmęczą. Pojechałem też tam z chęcią pewnego odpoczynku.

Najlepszy siatkarz świata spróbował także swoich sił w koszykówce. Zagrał w drużynie Marcina Gortata, która zmierzyła się z ekipą Wojska Polskiego. - Nie jestem przyzwyczajony do sportów kontaktowych. To było kolejne nowe doświadczenie - mówi Wlazły. - Z Marcinem spotkałem się w Stanach. Prawdę mówiąc, koszykarsko jestem ujemny. Nie bardzo wiedziałem, jak to ma wyglądać. Dlatego spotkaliśmy się, kiedy byliśmy akurat w okolicach Orlando, gdzie Marcin mieszka. Zjedliśmy razem śniadanie i porozmawialiśmy na temat tego projektu. Przybliżył mi go trochę szerzej. Zdecydowałem, że to słuszny cel. Wojskowi bronią naszego kraju i bezpieczeństwa. Poświęcają swoje życie, żebyśmy my mieli bezpieczniejsze rodziny i granice. Czasami dla nich też coś trzeba zrobić. Wlazły szkolił też swojego psa w Opolskiej Grupie Poszukiwawczo-Ratowniczej. Pojechał tam ze swoim siedmioletnim goldenem retrieverem. - Mam psa, który jest całkowicie pozbawiony jakiejkolwiek agresji. Kiedy znalazł się w naszej rodzinie, będąc jeszcze szczeniakiem, wiedziałem, że na świat przyjdzie niedługo mój syn. Wybraliśmy więc takiego psa, który nie będzie kolidował z rozwojem naszego dziecka - opowiada. - Już od momentu, kiedy syn zaczął raczkować, w naszym psie pojawiła się niezwykła opiekuńczość. To był pierwszy symptom, że Oti jest stworzona do innych rzeczy - wspomina. Później dowiedziałem się, że wiele psów tej rasy współpracuje z osobami niewidomymi i niepełnosprawnymi, których są opiekunami. Mają do tego niezwykłe predyspozycje. To był kolejny decydujący krok, aby wyszkolić psa. Przeszła szkolenie na posłuszeństwo, więc pewne rzeczy są w pracy z nią ułatwione. Aczkolwiek, kiedy jesteśmy w lesie, to ma swoje ścieżki. Posiada też mocno rozbudowany węch. Często znika mi z pola widzenia, ale zawsze staram się ją przywołać, żeby przybiegła na pierwszą komendę. Padł pomysł, czy jeśli tak dobrze się w tym sprawdza, to czy nie można tego jakoś wykorzystać? W internecie znalazłem dużo informacji na temat zastosowań takiego psa i stwierdziłem, że zobaczę, jak to wygląda. Więcej ciekawostek na temat wakacji Wlazłego na www.skra.pl.

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały