Kacper Piechocki z PGE Skry Bełchatów czuje się coraz lepiej

Kacper Piechocki był największym nieobecnym podczas mistrzostw świata juniorów. Libero PGE Skry cały czas trenuje w klubie i czuje się coraz lepiej
W wywiadzie dla oficjalnej strony klubu Piechocki żałuje, że jego koledzy zajęli dopiero dziewiąte miejsce w mistrzostwach. - Chłopacy pojechali tam po medal - nie ukrywa zawodnik. - Potknięcie z Argentyną spowodowało, że wypadli z "ósemki". Wielka szkoda. Był to dla nich ostatni turniej w juniorach, więc wszyscy chcieli odnieść sukces. Niestety się nie udało

Sam siatkarz czuje się już coraz lepiej. - Zacząłem trenować z chłopakami, choć jeszcze nie na sto procent - zaznacza Piechocki. - Nie mogę skakać, ale już przyjmuję i stoję w obronie. W miarę możliwości wykonuję wszystkie ćwiczenia.

Piechocki pojechał z drużyną do Londynu, gdzie PGE Skra wzięła udział w turnieju towarzyskim. - Dużo trenujemy na siłowni, więc nasza gra nie wyglądała w Londynie najlepiej - mówi Piechocki. - Forma ma przyjść dopiero w sezonie. Wtedy okres przygotowawczy zaprocentuje. Teraz wykonujemy naprawdę ciężką pracę. Myślę, że kiedy zejdziemy z obciążeń, będziemy grać dużo lepiej.

Więcej na www.skra.pl.