Sport.pl

PGE Skra Bełchatów - Dukla Liberec. Liczy się tylko zwycięstwo!

Już bardzo dawno temu nie zdarzyło się, by PGE Skra przed ostatnią kolejką musiała drżeć o wyjście z grupy Ligi Mistrzów. Jeśli nie pokona mistrza Czech, może odpaść
Chyba tylko najstarsi bełchatowscy kibice pamiętają, kiedy ich siatkarze do ostatniej serii grupowych spotkań nie byli pewni awansu do fazy pucharowej. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w sezonie 2008/2009, kiedy PGE Skra zakończyła rywalizację na trzeciej pozycji, a mniej punktów od niej miały dwa zespoły. W sumie wówczas do dalszych gier kwalifikowało się aż 16 drużyn.

Teraz z siedmiu grup wychodzi 13 klubów, spośród których wybrany zostanie organizator Final Four (faworytem jest Asseco Resovia), więc najsłabszy z drugiego miejsca będzie musiał zadowolić się Pucharem CEV. Wśród zagrożonych jest zespół z Bełchatowa, który po pięciu kolejkach ma na koncie trzy zwycięstwa, podobnie jak Dynamo Moskwa i Halkbank Ankara. W najgorszej sytuacji jest jednak Volley ASSE-Lennik, drugi w grupie G. Belgijska drużyna już zakończyła rywalizację z czterema wygranymi i 10 punktami. W ostatniej kolejce dostała punkty walkowerem, ponieważ z rozgrywek wycofał się Tomis Konstanca. Według regulaminu najważniejsza jest liczba zwycięstw, później punktów i stosunek setów. Jeśli więc PGE Skra pokona mistrza Czech nawet 3:2, zrówna się z Lennikiem punktami, ale będzie miała lepszy bilans setów. Zagrożone jest też Dynamo, kończące rywalizację wyjazdowym spotkaniem z VfB Friedrichshafen. Gdy Niemcy zwyciężą, to ich rywale zostaną z trzema wygranymi.

Jeżeli bełchatowianie pokonają Duklę, będą mogli zastanawiać się, na kogo lepiej trafić w losowaniu fazy pucharowej. Teoretycznie nie powinno im to sprawić żadnych kłopotów, gdyż przeciwnik jest zdecydowanie najsłabszy w grupie E. Dotychczas udało mu się wygrać tylko dwa sety - po jedynym w spotkaniach z Knack Roeselare. Problem w tym, że jeden z faworytów Ligi Mistrzów - bo za takiego przed startem rozgrywek uważana była PGE Skra - spisuje się ostatnio bardzo słabo. W 2016 roku drużyna doznała już dwóch porażek: z Indykpolem AZS Olsztyn w PlusLidze i Cucine Lube Civitanova w pucharach. Pokonała BBTS Bielsko-Biała i Effectora Kielce, ale nie były to wygrane w przekonującym stylu. Z tym ostatnim zespołem straciła punkt, zaś w Bielsku-Białej była tego bliska. A przecież żaden z polskich rywali nie zalicza się do potentatów.

Rok temu siatkarze z Bełchatowa awansowali do turnieju finałowego bez żadnej porażki, prezentując porywającą grę. Dziś drużynie brakuje polotu, do jakiego przyzwyczaiła wszystkich w ostatnich latach, a liczbą popełnianych przez nią błędów można obdzielić kilka sezonów. Więcej zagrywek od PGE Skry (86) w tym sezonie LM popsuli tylko zawodnicy Hypo Tyrolu Innsbruck (97). W PlusLidze podopieczni Miguela Falaski są w tym elemencie niechlubnymi liderami (261 błędów, aż o 37 więcej niż Asseco Resovia). Tylko w sobotę w pięciu setach zepsuli aż 32 serwy, w tym aż 12 w trzecim secie. A liczba asów nie uzasadnia podejmowania aż tak wielkiego ryzyka.

Dwa poprzednie spotkania Ligi Mistrzów bełchatowianie rozgrywali w Atlas Arenie, ale na zakończenie fazy grupowej wracają do hali Energia. Co ciekawe, poprzednio w Lidze Mistrzów wystąpili w niej prawie rok temu, także w ostatniej kolejce i także z mistrzem Czech. Wtedy był nim Jihostroj Czeskie Budziejowice, a mecz zakończył się wygraną gospodarzy 3:0. W bełchatowskiej drużynie skończyły się już problemy zdrowotne, oczywiście wyłączając Michała Winiarskiego, który jest po operacji kręgosłupa. Jedyną niewiadomą jest więc forma. Ale nawet w nie najwyższej dyspozycji zespół powinien poradzić sobie z takim przeciwnikiem jak Dukla. A że stać go na bardzo dobrą grę, pokazał w dwóch pierwszych setach i tie-breaku w pojedynku z Effectorem.

Początek spotkania o godz. 18. Transmisja w Polsacie Sport Extra.

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 PROJEKT Warszawa 14 15:4 5 0
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 12 12:2 4 0
3 PGE Skra Bełchatów 12 14:7 4 1
4 Aluron Virtu CMC Zawiercie 12 15:11 4 2
5 Jastrzębski Węgiel 12 12:9 4 3
6 Indykpol AZS Olsztyn 10 13:8 4 1
7 Cerrad Czarni Radom 9 12:9 3 2
8 Trefl Gdańsk 8 10:6 3 1
9 Asseco Resovia 7 10:13 2 4
10 GKS Katowice 6 11:14 1 4
11 Cuprum Lubin 5 10:16 2 4
12 MKS Ślepsk Suwałki 3 5:10 1 3
13 BKS Visła Bydgoszcz 1 3:18 0 6
14 MKS Będzin 0 3:18 0 6

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały