Sport.pl

Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów. Mecz ważniejszy od pucharu

W ciągu 12 dni PGE Skra Bełchatów musi rozegrać pięć superważnych spotkań z bardzo silnymi rywalami. Dwa już wygrała.
6 lutego bełchatowianie pokonali w półfinale Pucharu Polski Asseco Resovię 3:1, dzień później zdobyli trofeum, wygrywając 3:2 z Zaksą Kędzierzyn-Koźle. Nacieszyć się sukcesem nie mogli, bowiem we wtorek pojechali do Rzeszowa na mecz ligowy. Stamtąd w czwartek samolotem polecą do Gdańska, by w sobotę zmierzyć się z Lotosem Treflem. Później czeka ich dużo krótsza podróż do Łodzi, gdzie 17 lutego w Atlas Arenie podejmą Ziraat Bankasi Ankara w Lidze Mistrzów. Dopiero kolejny rywal - AZS Częstochowa (20 lutego) - jest teoretycznie słabszy.

Najpierw jednak PGE Skrę czeka ligowy rewanż z mistrzem Polski. W pierwszej rundzie rzeszowianie wygrali w Bełchatowie 3:1, przede wszystkim dzięki kapitalnej grze Bartosza Kurka, zdobywcy aż 32 punktów. Następnie jednak jego zespół miał duży kryzys, przegrywając aż pięć spotkań, z czego cztery w swojej hali (z Jastrzębskim Węglem, Cuprum, Zaksą i AZS PW). Po ostatniej kolejce w 2015 roku miał już sześć punktów straty do PGE Skry. Jednak fatalny początek roku w wykonaniu bełchatowian sprawił, że przewaga zmalała do dwóch punktów. Dzisiejsze spotkanie ma więc ogromne znaczenie, bo o mistrzostwo Polski zagrają dwie najlepsze drużyny po fazie zasadniczej.

Jeszcze tydzień temu zdecydowanym faworytem meczu byliby gospodarze. Ale ogromny sukces, wywalczony w dramatycznych okolicznościach, musiał wzmocnić bełchatowskich siatkarzy. Wcześniej często brakowało im pewności, przez co nie mogli pokazać wszystkiego, co potrafią. A umiejętności mają ogromne, o czym przekonały się w finałowym turnieju Pucharu Polski Asseco Resovia i Zaksa. Facundo Conte, Mariusz Wlazły czy Srecko Lisinac to gwiazdy nie tylko PlusLigi, ale i światowej siatkówki. W rzeszowskim zespole też nie brakuje wybitnych zawodników, jak choćby Kurek.

Zapowiada się więc kapitalne widowisko, bo spotkają się zespoły najlepiej serwujące w PlusLidze. PGE Skra ma na koncie 99 asów, a gospodarze o trzy mniej. Popsuli jednak o 32 serwy mniej. W ataku nieco lepsza jest Asseco Resovia (53 proc. skuteczności przy 51 przeciwnika), za to lepiej blokują siatkarze z Bełchatowa (153 pkt wobec 132).

W rankingach indywidualnych PGE Skra dominuje tylko w zagrywce, bo w najlepszej dziesiątce są Conte (19 asów), Nicolas Uriarte (19), Wlazły (16) i Karol Kłos (15). Najlepszy z rzeszowskich graczy Kurek zdobył po asach 18 pkt.

Na niekorzyść bełchatowskiej drużyny może działać zmęczenie, bo przecież w Pucharze Polski rozegrali jeden mecz więcej od rywala, na dodatek trwający ponad trzy godziny. Siatkarze podkreślają jednak, że po zwycięstwach wypoczywa się szybciej niż po niepowodzeniach. Potwierdza to Robert Milczarek, libero PGE Skry. - Nie widziałem po chłopakach jakiegoś wielkiego zmęczenia - tłumaczył. Ważne jest też, że zdrowy jest już Wlazły, którego w niedzielę złapał skurcz mięśni brzucha.

Asseco Resovia - PGE Skra, godz. 18, transmisja w Polsacie Sport

Więcej o:

PlusLiga 2018/19

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 62 65:22 21 3
2 ONICO Warszawa 57 61:28 19 5
3 Jastrzębski Węgiel 50 55:34 17 7
4 Aluron Virtu Warta Zawiercie 43 54:42 15 9
5 Cerrad Czarni Radom 42 48:37 14 10
6 PGE Skra Bełchatów 38 51:45 14 10
7 Asseco Resovia Rzeszów 35 42:48 11 13
8 GKS Katowice 32 44:47 11 13
9 Indykpol AZS Olsztyn 30 45:51 9 15
10 Trefl Gdańsk 28 41:53 9 15
11 Chemik Bydgoszcz 22 32:57 7 17
12 Cuprum Lubin 20 29:57 7 17
13 MKS Będzin 9 22:68 2 22

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały