Sport.pl

PGE Skra Bełchatów rozgromiona w Gdańsku: Bohaterowie bez energii

Po trzech znakomitych meczach siatkarze PGE Skry Bełchatów zostali brutalnie sprowadzeni na ziemię. W bardzo ważnym spotkaniu przegrali z Lotosem Treflem Gdańsk.
Przegrali to za łagodne określenie. Bełchatowianie zostali rozbici w sposób brutalny. Już bardzo dawno nikt nie zdominował ich tak bardzo jak wicemistrz Polski. Zdobyli w sumie tylko 53 punkty, a w ataku mieli skuteczność 33-procentową, czyli na poziomie Budowlanych Łódź. Nie mogło być inaczej, skoro Facundo Conte, lider zespołu w ostatnich kilku spotkaniach, z 21 ataków zdobył tylko cztery punkty. Fatalnie wypadł kolejny bohater ostatnich meczów Srecko Lisinac, zaś Nicolas Marechal zaliczył chyba najsłabszy występ w swojej bełchatowskiej historii.

Teoretycznie styl porażki jest wstydliwy, bo kandydat do mistrzostwa Polski nie powinien pozwolić aż tak się zdominować. Z drugiej jednak strony siatkarze PGE Skry są tylko ludźmi i patrząc na liczbę spotkań rozegranych w ostatnim czasie, mieli prawo czuć się zmęczeni. I to zarówno fizycznie, jak i psychicznie. - Przez ostatnie półtora tygodnia graliśmy wiele spotkań wyczerpujących nie tylko pod względem fizycznym, ale emocjonalnym. Nie możemy być zadowoleni ze stylu, w jakim przegraliśmy. Chcieliśmy więcej, ale się nie udało - tłumaczył Mariusz Wlazły. Kapitan drużyny znany jest z tego, że nie szuka łatwych usprawiedliwień, ale osiem dni, które kończył pojedynek w Gdańsku, było naprawdę morderczych. *5 lutego - 3:0 z SMS Spała; *6 lutego - 3:1 z Asseco Resovią; *7 lutego - 3:2 z Zaksą Kędzierzyn-Koźle; *10 lutego - 3:2 z Asseco Resovią; *13 lutego - 0:3 z Lotosem Treflem. W sumie to aż 20 setów, w większości z najgroźniejszymi rywalami. Jakby tego było mało, zespół podróżował po całym kraju, a jego liderzy - Conte i Wlazły - narzekali na przeziębienie.

Nie zmienia to jednak faktu, że Lotos Trefl zagrał znakomicie we wszystkich elementach. Gdańszczanie doskonale serwowali: mieli siedem asów przy tylko dziewięciu błędach. Kapitalnie w ataku spisywał się Sebastian Schwarz, a w obronie piłki podbijał nawet środkowy Wojciech Grzyb. Trenerzy mówią w takich sytuacjach, że najlepszą receptą na odebranie rywalom pewności jest własna dobra gra. Niestety, PGE Skra miała jedynie kilka dobrych momentów. W końcu nawet Miguel Falasca zrozumiał, że tego dnia jego podopieczni niczego nie zwojują i w trzecim secie posłał na boisko zmienników. Nie pomogła znakomita gra w przyjęciu i obronie Kacpra Piechockiego, bo w kontrach jego koledzy byli bardzo nieskuteczni.

Porażka mocno skomplikowała sytuację bełchatowskiej drużyny w tabeli PlusLigi. Nic już raczej nie odbierze pierwszego miejsca Zaksie, ale o drugie, gwarantujące grę o złoto, rywalizacja będzie zacięta być może do ostatniej kolejki. W najlepszej sytuacji jest obecnie Lotos Trefl, który ma spotkanie zaległe z BBTS Bielsko-Biała. Jeśli wygra, a jest zdecydowanym faworytem, wyprzedzi w tabeli PGE Skrę i Asseco Resovię. A aż sześć z pozostałych dziewięciu meczów rozegra we własnej hali, w tym z rywalami z Kędzierzyna-Koźla i Rzeszowa. Z obrońcą tytułu zmierzy się w ostatniej kolejce. Na wyjeździe podopieczni Andrei Anastasiego zmierzą się m.in. z Cerradem Czarnymi Radom i Cuprum Lubin. Asseco Resovia, podobnie jak PGE Skra, zagra jeszcze w Kędzierzynie-Koźlu. Jednak w porównaniu z bełchatowianami ma komfortową sytuację, bo nie musi rozgrywać meczów fazy play-off Ligi Mistrzów, ponieważ jest organizatorem finału.

A drużyna z Bełchatowa nie ma czasu na odpoczynek, bo już w środę czeka ją pojedynek z Ziraatem Bankasi Ankara w Atlas Arenia, w sobotę z AZS w Częstochowie, 24 lutego na wyjeździe z Jastrzębskim Węglem, zaś u siebie zagra trzy dni później z Łuczniczką Bydgoszcz. 29 lutego PGE Skra wyjedzie na rewanż do Turcji, a po powrocie zagra z Zaksą. Dopiero w końcówce PLusLigi ma łatwiejszych rywali, choć nie wolno zapominać, że straciła punkty z Indykpolem AZS Olsztyn.

<b>Lotos Trefl - PGE Skra 3:0 </b>

Sety: 25:17, 25:20, 25:16

Lotos Trefl: Falaschi 4, Mika 8, Gawryszewski 4, Troy 13, Schwarz 13, Grzyb 6, Gacek (libero) oraz Czunkiewicz

PGE Skra: Uriarte 4, Conte 5, Wrona 6, Wlazły 10, Marechal 3, Lisinac, Piechocki (libero) oraz Rodriguez 4, Gromadowski, Janusz 1, Kłos 2, Stanković 2

Pozostałe wyniki 17. kolejki i tabela: Łuczniczka Bydgoszcz - BBTS Bielsko-Biała 3:1, Cerrad Czarni Radom - AZS Częstochowa 3:1, AZS Politechnika Warszawska - Indykpol AZS Olsztyn 3:2, Cuprum Lubin - MKS Będzin 3:2, Jastrzębski Węgiel - Asseco Resovia 0:3.

1.Zaksa174750:8
2.PGE Skra173743:22
3.Asseco Resovia173744:24
4.Lotos Trefl163541:24
5.Cuprum173040:31
6.Cerrad Czarni173037:29
7.Jastrzębski Węgiel172937:31
8.Indykpol AZS172533:34
9.Łuczniczka172327:35
10.AZS PW171927:39
11.Effector171323:45
12.BBTS161222:43
13.AZS Cz.171119:44
14.MKS17614:38
Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 PROJEKT Warszawa 14 15:4 5 0
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 12 12:2 4 0
3 PGE Skra Bełchatów 12 14:7 4 1
4 Aluron Virtu CMC Zawiercie 12 15:11 4 2
5 Jastrzębski Węgiel 12 12:9 4 3
6 Indykpol AZS Olsztyn 10 13:8 4 1
7 Cerrad Czarni Radom 9 12:9 3 2
8 Trefl Gdańsk 8 10:6 3 1
9 Asseco Resovia 7 10:13 2 4
10 GKS Katowice 6 11:14 1 4
11 Cuprum Lubin 5 10:16 2 4
12 MKS Ślepsk Suwałki 3 5:10 1 3
13 BKS Visła Bydgoszcz 1 3:18 0 6
14 MKS Będzin 0 3:18 0 6

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały