Sport.pl

Prezes PGE Skry Bełchatów: "Nie spuszczamy głów"

Mimo słabej postawy w ostatnich meczach w PGE Skrze Bełchatów nie rezygnują ani z walki o mistrzostwo Polski, ani w Lidze Mistrzów.
Jarosław Bińczyk: Co się dzieje z drużyną, że przegrywa z dużo słabszymi przeciwnikami?

Konrad Piechocki: Napisał pan, że nie można tłumaczyć porażek brakiem Mariusza Wlazłego i Michała Winiarskiego.

Tak napisałem, ale przypominam, że na boisku w sobotę było trzech mistrzów Europy, dwóch - świata i dwóch złotych medalistów igrzysk panamerykańskich. Na Łuczniczkę to powinno wystarczyć.

- Ale nasza drużyna była tworzona z myślą, że za przyjęcie zagrywki odpowiada Michał Winiarski, a Mariusz Wlazły będzie liderem w ataku.

Nawet bez nich PGE Skra nie powinna obawiać się Łukasza Wiese, Michała Ruciaka, Grzegorza Kosoka i Jakuba Jarosza.

- Nie, nie, bo był jeszcze Jakub Jarosz, który rozegrał znakomite spotkanie. Nieraz słyszeliśmy w Bełchatowie, że ktoś rozegrał najlepszy mecz w sezonie. Tak właśnie mówili ludzie z Bydgoszczy. A nazwiska nie grają. Statystyki obu drużyn były porównywalne, przegraliśmy jednak atakiem. Wiese i Jarosz skończyli grę na niesamowitym procencie skuteczności. To się zdarza.

Zgadza się, ale w tym sezonie przytrafia się to PGE Skrze zdecydowanie za często. Z 27 punktów do zdobycia w tym roku straciliście aż 13!

- To prawda, lecz nie zapominajmy, że od Bielska-Białej [16 stycznia - przyp. red.] mamy problemy. Zaczęło się od tego zatrucia, później przyszła grypa, kontuzje. Nawet w meczu z Ziraatem Bankasi Ankara w Łodzi Wrona i Uriarte mieli 38,5 stopnia gorączki, a mimo to wyszli na boisko. Mało? Nie zapominajmy, że na rozruchu urazu pleców doznał Mariusz Wlazły, a dzień później Israel Rodriguez. To następstwa braku odpoczynku. Gramy bez odnowy biologicznej. Trenerzy nie mogą jej zrobić, bo co trzy dni jest mecz. Przy wszystkich kontuzjach jeździliśmy na konsultacje do różnych lekarzy i wszyscy mówili, że to efekt wielkiego zmęczenia organizmów. Już zmniejszyliśmy siłownię, ale jak jej nie zrobimy, to zabraknie dynamiki. I powstaje błędne koło.

Wcześniej straciliście punkty z Effectorem Kielce czy AZS-em Olsztyn. Drużyna nie zachwyca tak jak w poprzednich sezonach.

- Potencjał pokazaliśmy w finałach Pucharu Polski, gdzie zagraliśmy jak za najlepszych czasów. Ale później przyszły problemy, o których mówiłem wcześniej.

A może przy tych wszystkich problemach zdrowotnych należałoby odpuścić Ligę Mistrzów i skoncentrować się na PlusLidze? Tak jak to zrobił Lotos Trefl Gdańsk w spotkaniu z Zenitem Kazań? Trener Andrea Anastasi po dwóch setach wprowadził do gry rezerwowych, żeby oszczędzić kluczowych zawodników?

- Nie można tak zrobić, bo to nie leży w mentalności naszej drużyny. Możemy grać gorzej, ale nie wyobrażam sobie wejścia do szatni i powiedzenia, że weryfikujemy cele i odpuszczamy Ligę Mistrzów. Komu mam to powiedzieć: trzem mistrzom świata i tej reszcie, o której pan mówił? Oni mają wielkie sportowe ambicje, bez których niczego by nie osiągnęli. Coś takiego jeszcze bardziej osłabiłoby morale naszej grupy. Oznaczałoby, że nie wierzę już w naszych siatkarzy, w ich sportową wartość. Jeśli wygramy w Turcji, w co wierzę, nie będziemy faworytami w rywalizacji z Zenitem Kazań. Jestem jednak przekonany, że nasz potencjał pozwala nam podjąć walkę.

Naprawdę wierzy pan jeszcze w awans do finału PlusLigi?

- Zapytam w ten sposób: ile jest trzy razy sześć?

18.

- Tyle jest jeszcze punktów do zdobycia w lidze. Rywale też mają trudne mecze. Gdybyśmy wygrali w sobotę, nasza sytuacja byłaby znakomita. A tak w niedzielę zagramy w Kędzierzynie-Koźlu pod jeszcze większą presją. Cały czas jesteśmy w grze. I to jest optymistyczne. Do drużyny wraca Mariusz Wlazły i zapewniam, że nikt jeszcze nie spuścił głowy. Nasza forma faluje, bo nie mamy czasu na odpoczynek, ale nie chcę się w żaden sposób usprawiedliwiać. Na co nas stać, pokazaliśmy w Pucharze Polski. Siatkarze zapewniają, że nie rezygnują z mistrzostwa Polski.

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 40 44:16 13 3
2 PGE Skra Bełchatów 40 43:16 13 3
3 VERVA Warszawa 39 43:13 14 1
4 Jastrzębski Węgiel 32 36:19 12 3
5 Trefl Gdańsk 22 36:19 7 8
6 GKS Katowice 22 35:39 7 9
7 Aluron Virtu CMC Zawiercie 21 27:36 7 10
8 Indykpol AZS Olsztyn 20 31:36 7 9
9 MKS Ślepsk Suwałki 19 27:37 7 9
10 Cerrad Czarni Radom 19 28:34 6 8
11 Asseco Resovia 19 26:33 6 9
12 Cuprum Lubin 15 22:38 5 11
13 MKS Będzin 13 23:37 5 10
14 BKS Visła Bydgoszcz 9 18:50 1 16

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały