PGE Skra Bełchatów: Drużyna nie wróciła z Kazania

Porażka PGE Skry Bełchatów z Zenitem Kazań nie jest tragedią, bo to rywal ze szczytu. Gorsze było to, co można było zobaczyć na boisku i obok niego...
Nie zdziwię się, jeśli Zenit w tym sezonie nie przegra już meczu. Po pozyskaniu z Lokomotiwu Nowosybirsk rozgrywającego Aleksandra Butki jest to drużyna niemal kompletna. Piłki rozdziela mistrz olimpijski, parę lewoskrzydłowych ma najsilniejszych na świecie, a jeśli Matthew Anderson, Wilfredo Leon i któryś z trzech libero poradzą sobie z przyjęciem, mistrz Rosji jest nie do zatrzymania. Na dodatek ma świetnego trenera, który potrafi błyskawicznie wyciągać wnioski z niepowodzeń. Jest mu łatwiej niż innym, bo wykonawców ma znakomitych, dzięki ogromnemu potencjałowi fizycznemu i technicznemu potrafiących nadrobić wszystkie niedostatki.

Dlatego porażka PGE Skry nie jest zaskoczeniem czy rozczarowaniem. Nie spodziewałem się, że bełchatowianie wygrają na wyjeździe i potężnie nastraszą hegemona. Przypominam bowiem, że tylko trzem drużynom udało się w tym sezonie pokonać Zenit: bełchatowskiej, brazylijskiej Sadzie Cruzeiro w finale klubowych mistrzostw świata oraz Gazpromowi Jugrze Surgut w rosyjskiej superlidze. Mimo to po rewanżowym spotkaniu w Atlas Arenie pozostał niedosyt. I nie chodzi o wynik, ponieważ nie jest wstydem przegrać z takim rywalem 0:3. Wstydzić trzeba się było po takiej samej porażce w PlusLidze z Łuczniczką Bydgoszcz.

Może jestem odosobniony, ale ja w czwartek nie widziałem na boisku drużyny. Było sześciu zawodników, którzy rozegrali jednego przyzwoitego seta. A przecież tydzień wcześniej w Rosji PGE Skra imponowała zaangażowaniem, charakterem, nieustępliwością i - używając terminologii bokserskiej - odpornością na ciosy. Dzięki temu złamała niepokonany od 28 kolejek Zenit. Rewanż Miguel Falasca podsumował to lakonicznie, mówiąc: - To nie był nasz dzień.

Na boisku wyszły wszystkie problemy, jakie gnębią bełchatowski zespół w tym sezonie. Nie jest normalne, że po meczu Facundo Conte otwarcie krytykuje Mariusza Wlazłego, zarzucając mu brak zaangażowania. A wystarczy przypomnieć sobie wcale nie tak odległe czasy, jak Wlazły potrafił zmobilizować drużynę w finałowym turnieju Pucharu Polski czy później w pojedynkach ligowych z Asseco Resovią i Zaksą Kędzierzyn-Koźle. To nie pierwsza taka sytuacja, bo podobnie było w niedzielę w stolicy podczas meczu z AZS Politechniką. Komentatorzy Polsatu Sport zauważyli wtedy, że Wlazły i Nicolas Uriarte niezbyt chcą z sobą współpracować na boisku i nawet próbujący mediacji szkoleniowiec niewiele wskórał. Konsekwencje są takie, że w Warszawie PGE Skra straciła ważnego seta, co kosztowało ją spadek na trzecie miejsce w tabeli, a spotkanie z Zenitem jej atakujący skończył z bilansem minus sześć. Dla niezorientowanych: oznacza to, że dużo więcej punktów oddał, niż zdobył (w sumie zakończył grę tylko z czterema na koncie). Pytany o tę sytuację Wlazły odpowiedział tylko: - Bez komentarza.

A pokonanie tak silnej drużyny jak Zenit było możliwe tylko wtedy, gdyby wszyscy podstawowi zagrali na wysokim poziomie. Bez skutecznego Wlazłego można pokonać Asseco Resovię w półfinale Pucharu Polski, ale konfrontacja z mistrzem Rosji musiała zakończyć się klęską. Teraz przed bełchatowianami ponad tydzień bez meczu, bo z Cerradem Czarnymi Radom zmierzą się dopiero 2 kwietnia. Jeśli jednak sytuacja nie poprawi i wciąż nie będzie drużyny, to drugie miejsce i finał może pozostać tylko w sferze marzeń. A to będzie ogromnym rozczarowaniem, bo mimo wszystkich problemów PGE Skra jest polskim zespołem z największym potencjałem. Pokazała to przecież, wygrywając w Kazaniu.

Zdjęcie Adidas Buty do siatkówki Energy Boost M B34146 Zdjęcie Piłka do siatkówki Molten V5M4500 Zdjęcie Polsport Stanowisko sędziowskie do siatkówki aluminiowe z płynną regulacją wysokości i z osłoną 1712
Adidas Buty do siatkówki En... Piłka do siatkówki Molten V... Polsport Stanowisko sędziow...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały