Sport.pl

Artur Szalpuk, nowy siatkarz PGE Skry Bełchatów: "Chcę grać o najwyższe cele"

- Chciałem spróbować swoich sił w drużynie, od której wymaga się wygrania każdego meczu - mówi Artur Szalpuk, nowy siatkarz PGE Skry Bełchatów.
21-letni Artur Szalpuk (202 cm wzrostu) jest jednym z największych talentów w polskiej siatkówce. Mimo młodego wieku jest już reprezentantem Polski. Znalazł się w składzie kadry, która pod koniec maja będzie walczyć w Japonii o awans do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.

Jarosław Bińczyk: Podpisał pan już kontrakt z bełchatowskim klubem?

Artur Szalpuk: Jeszcze za wcześnie o tym mówić, bo do 31 czerwca jestem związany kontraktem z Cerradem Czarnymi Radom.

Czyli na igrzyska awansuje pan jako zawodnik radomskiego klubu?

- Mam nadzieję, że wywalczymy awans.

Rozmawiał pan jednak z szefami PGE Skry, którzy o pana transferze mówią już jak o pewnym?

- Tak, rozmawiamy od pewnego czasu. Nasze negocjacje są już zaawansowane, dlatego mogę stwierdzić z dużą dozą prawdopodobieństwa, że w przyszłym sezonie będę zawodnikiem PGE Skry.

Miał pan oferty chyba ze wszystkich czołowych polskich klubów, dlaczego więc zdecydował pan się na PGE Skrę?

- Dużą rolę odegrał trener Philippe Blain, który stwierdził, że chce mnie w swoim zespole. Oczywiście inni też tak mówili, ale wybrałem Bełchatów, bo to bardzo dobry klub. Chciałem wreszcie spróbować swoich sił w takiej drużynie, która walczy o najwyższe cele i od którego wymaga się wygrywania każdego meczu. Chcę podjąć takie ryzyko. Może odbiję się od ściany, ale jeśli wszystko wypali, to mam nadzieję zostać już na tym najwyższym poziomie.

Prezes Konrad Piechocki twierdzi, że sprowadzając pana i Bartosza Bednorza, chce powtórzyć sytuację sprzed dziesięciu lat, gdy postawił na Mariusza Wlazłego i Michała Winiarskiego.

- Razem z Bartkiem Bednorzem rywalizujemy w kadrze, a teraz będziemy w klubie. Nasza charakterystyka gry jest podobna, więc raczej będziemy konkurentami. Trzeba będzie zapewne do jednego z nas dokooptować drugiego przyjmującego, który dobrze przyjmuje.

Na razie jest pan znany przede wszystkim ze świetnej skuteczności w ataku. Jak z pana przyjęciem zagrywki? Są postępy?

- Moje przyjęcie jest na dobrym poziomie i nie martwię się o nie (śmiech ). Miewałem wahania formy, bo przecież jestem jeszcze młodym zawodnikiem, a nawet najlepsi mają słabości w jakimś elemencie. Mnie w przyjęciu gorsze mecze zdarzają się częściej niż innym (śmiech ).

Ale rekompensuje pan to skutecznością w ataku. W ostatnim sezonie został pan czwartym punktującym PlusLigi.

- Nie wiem, jak wypadam w statystykach, bo tym się nie interesuję. W Radomiu dostawałem wiele piłek w ataku, bo taką miałem rolę w drużynie. Na początku sezonu grę ciągnął nam Wojtek Żaliński, ale z powodu choroby stracił trochę formę, dlatego ja miałem więcej szans. Nie interesuje mnie zdobywanie 30 punktów, zostawanie najskuteczniejszym zawodnikiem, gdy drużyna przegrywa i zajmuje dziesiąte miejsce. Ważne są przede wszystkim zwycięstwa, bo siatkówka jest sportem zespołowym i to wynik końcowy pokazuje, jakim jest się zawodnikiem.

Przejdźmy do reprezentacji. Jak pan ocenia nasze szanse w kwalifikacjach olimpijskich w Japonii?

- Najważniejsze w turnieju kwalifikacyjnym to nie tracić punktów z teoretycznie słabszymi rywalami. Wygrywając tylko z nimi, można zapewnić sobie ten upragniony olimpijski awans.

Pojedziemy do Rio de Janeiro?

- Głęboko w to wierzę i uważam, że mamy naprawdę duże szanse. Jedziemy do Japonii pewni siebie, jednak zapewniam, że nikogo nie zlekceważymy.

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 PROJEKT Warszawa 14 15:4 5 0
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 12 12:2 4 0
3 PGE Skra Bełchatów 12 14:7 4 1
4 Aluron Virtu CMC Zawiercie 12 15:11 4 2
5 Jastrzębski Węgiel 12 12:9 4 3
6 Indykpol AZS Olsztyn 10 13:8 4 1
7 Cerrad Czarni Radom 9 12:9 3 2
8 Trefl Gdańsk 8 10:6 3 1
9 Asseco Resovia 7 10:13 2 4
10 GKS Katowice 6 11:14 1 4
11 Cuprum Lubin 5 10:16 2 4
12 MKS Ślepsk Suwałki 3 5:10 1 3
13 BKS Visła Bydgoszcz 1 3:18 0 6
14 MKS Będzin 0 3:18 0 6

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały