PGE Skra Bełchatów: Nowy sezon w nowych strojach

Trening siatkarzy PGE Skry Bełchatów

Trening siatkarzy PGE Skry Bełchatów (ANDRZEJ_JUCHNIEWICZ/PGE Skra Bełchatów)

Na pierwszym treningu PGE Skry Bełchatów brakowało pięciu siatkarzy i... trzech trenerów.
Bywały lata, że na pierwszych powakacyjnych zajęciach bełchatowskiej drużyny nie można było stworzyć jednej szóstki, bo tylu było reprezentantów, którzy w sierpniu albo grali w wielkich imprezach, albo się do nich przygotowywali. Obecnie jest podobnie, bo w sumie w zespole jest ośmiu kadrowiczów. Dwóch - Karol Kłos i Bartosz Bednorz - jest na igrzyskach w Rio de Janeiro, Artur Szalpuk i Kacper Piechocki niedawno skończyli z sukcesem eliminacje do mistrzostw świata do lat 23, dlatego do czwartku dostali wolne. We wtorek treningi zacznie Srećko Lisinac, czyli reprezentant Serbii, najlepszej w Lidze Światowej.

Jego kolega Drażen Luburić, który ma być zmiennikiem Mariusza Wlazłego, zdążył na pierwsze zajęcia. Przyjechał razem z Milanem Katiciem, który od roku jest graczem PGE Skry, ale był wypożyczony do Galatasaray Stambuł. Teraz też w Bełchatowie raczej nie zostanie, bo menedżer szuka mu klubu. Byli też dwaj bracia Penczewowie: Chono i Nikołaj, który przeszedł z Asseco Resovii. Poza tym ćwiczyli: Mariusz Wlazły, Michał Winiarski, Nicolas Uriarte, Robert Milczarek, Marcin Janusz i Mariusz Marcyniak.

Najgorsza frekwencja była wśród szkoleniowców, bo aż trzech z czterech zatrudnionych do pracy z pierwszą drużyną przebywa na igrzyskach w Rio de Janeiro: Philippe Blain, Wojciech Janas i Robert Kaźmierczak. Zajęcia prowadził więc asystent Francuza Fabio Storti. - Co drugi dzień będziemy ćwiczyć dwa razy dziennie. Rano na siłowni według planu przygotowanego przez Janasa - opowiadał Włoch, który był asystentem Miguela Falaski. Według niego Blain ma przyjechać do Bełchatowa 29 sierpnia, a Janas, odpowiadający za przygotowanie fizyczne - krótko po ostatnim meczu Polski na igrzyskach.

W doskonałym nastroju był Winiarski, który z powodu kontuzji kręgosłupa stracił dwa ostatnie lata. Na początku roku miał operację i zdążył już zagrać w ostatnim spotkaniu poprzedniego sezonu. - Bardzo stęskniłem się za siatkówką. Od dawna trenowałem sam, żeby odbudować się fizycznie, dojść do stanu przed operacją - mówił Winiarski, który może być największym wzmocnieniem drużyny. - Czuję się świetnie, ale nie chcę popadać w hurraoptymizm - studzi emocje.

Mistrz świata będzie miał dużą konkurencję, bo w kadrze są Penczew, a także dwaj młodzi reprezentanci Polski: Szalpuk i Bednorz. - Nie boję się, bo rywalizacja pomaga podnosić poziom - dodaje Winiarski. Najstarszy z braci Penczewów niespodziewanie zamienił Rzeszów na Bełchatów. Dlaczego? - Przez trzy lata dałem Resovii wszystko, co potrafiłem. Miałem poczucie, że trzeba coś zmienić - powiedział "Wyborczej". - Po pierwsze, chciałem zostać w Polsce, a po drugie, Skra jest jedną z najlepszych drużyn nie tylko w Polsce, ale i w Europie.

Przypomnijmy: z drużyny odeszli Facundo Conte, Andrzej Wrona (rozwiązali kontrakty), Nicolas Marechal, Marcel Gromadowski, Israel Rodriguez (skończyły im się umowy) oraz Michajło Stanković, który ma zostać wypożyczony.

Kolejną nowością w PGE Skrze będą stroje. Po wielu latach klub zmienia Erreę na francuską firmę Hungaria Sport, ubierającą w swoim kraju drużyny rugby i koszykówki, a także siatkarzy plażowych występujących na igrzyskach w Rio.

Skomentuj:
PGE Skra Bełchatów: Nowy sezon w nowych strojach
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX