PGE Skra Bełchatów vs Asseco Resovia, czyli polski klasyk w PLusLidze

Tak jak mecze Legii z Widzewem uważane były kiedyś za klasyki w piłkarskiej ekstraklasie, to w siatkówce na takie miano zasługuje rywalizacja PGE Skry Bełchatów z Asseco Resovią.
Na początku istnienia PlusLigi największe emocje wzbudzały spotkania Mostostalu Kędzierzyn-Koźle z AZS Częstochowa, później najwięcej mówiło się o pojedynkach Skry z AZS Olsztyn i Jastrzębskim Węglem. Od czterech lat kibiców najbardziej rozpala rywalizacja bełchatowsko-rzeszowska. To obecnie najpopularniejsze polskie kluby. Widać to choćby w mediach społecznościowych: na Twitterze PGE Skrę obserwuje 18,1 tys. ludzi, a Asseco Resovię - o trzy tysiące mniej; na Facebooku jest odwrotnie - 149 tys. przy 184 tys. dla aktualnego wicemistrza Polski.

Także w aktualnej tabeli PlusLigi oba zespoły jeszcze nie straciły punktu, jako jedyne. Wyżej są rzeszowianie, ponieważ dwa spotkania - z AZS Politechniką Warszawską i Espadonem Szczecin - wygrali do zera, zaś ich bełchatowscy przeciwnicy stracili jednego z Zaksą Kędzierzyn-Koźle, mistrzem Polski. - Ale za zwycięstwo też dostaje się trzy punkty - podkreśla Kacper Piechocki, libero PGE Skry. Zaraz jednak dodaje, że w takich meczach mobilizacja jest większa. - Nie trzeba się dodatkowo motywować - twierdzi.

W składzie gospodarzy jest dwóch zawodników, którzy w poprzednim sezonie występowali w Asseco Resovii: Nikołaj Penczew i Bartosz Kurek. Z nimi w składzie rzeszowska drużyna wygrała w hali Energia 3:1, a w rewanżu przegrała 2:3. W obu najlepszym zawodnikiem rzeszowskiego zespołu był Kurek, który po czterech latach wrócił do PGE Skry. Transfer Bułgara był sporym zaskoczeniem. Penczew będzie mógł zagrać przeciwko swojej byłej drużynie. - Szukałem nowego wyzwania - tłumaczył zmianę klubu. W debiucie nie wypadł najlepiej, zwłaszcza w ataku i zagrywce, który jest jego silną stroną. Teraz jednak ma dodatkowy bodziec. Kurek będzie w kadrze, ale po trzytygodniowej przerwie w treningach musi dopiero nadrobić zaległości. Pozostali zawodnicy są zdrowi, a rywalizacja w zespole jest bardzo duża. - Przede wszystkim dobra jest atmosfera, co pomaga w osiąganiu dobrych wyników - dodaje Piechocki.

W Asseco Resovii zabraknie atakującego Gavina Schmitta, pozyskanego przed sezonem. Kanadyjczyk ma problemy z kolanami. Pod znakiem zapytania stoi występ doskonale znanego w Bełchatowie Marcina Możdżonka. Ma ich jednak kto zastąpić, bowiem kadra jest wyrównana. Zamiast Schmitta gra młody Francuz Thibault Rossard, przestawiony z przyjęcia zagrywki. We wcześniejszych spotkaniach wicemistrz Polski grał w składzie: Drzyzga, Perrin, Możdżonek (Lemański), Rossard, Ivović, Nowakowski, Wojtaszek (libero).

PGE Skra - Asseco Resovia, sobota, godz. 14.45

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały