Londyn 2012. Horror w ćwierćfinale! Grzegorz Fijałek z SMS Łódź i Mariusz Prudel przegrywają z mistrzami świata. A mieli piłkę meczową...

Po niesamowicie emocjonującym ćwierćfinale Grzegorz Fijałek (SMS Łódź) z Mariuszem Prudlem przegrali z Brazylijczykami 1:2 (17:21, 21:16, 15:17)
Spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie. Polacy od początku meczu byli równorzędnym rywalem dla utytułowanej pary Alisonem Cerutti i Emanuelem Rego. W pierwszym secie walka punkt za punkt trwała aż do stanu 17:17! W końcówce partii nieznacznie lepsi okazali się Brazylijczycy.

Nasi reprezentanci znakomicie rozpoczęli drugą partię. Prowadzili już 5:1, ale wtedy do głosu doszli mistrzowie świata i w ekspresowym tempie obronili straty, a nawet wyszli na prowadzenie. Jeśli ktoś myślał, że to już koniec emocji i skreślił Polaków, był w dużym błędzie. Fijałek z Prudlem nie dali za wygraną i ambitnie gonili rywali i na pierwszą przerwę techniczną schodzili przy prowadzeniu 11:10. Później odskoczyli Brazylijczykom na dwa-trzy punkty i wypracowanej przewagi nie oddali już do końca seta.

Tie-break zapowiadał się niezwykle emocjonująco, a 15 tys. kibiców na arenie przy Buckingham Palace oglądało już na stojąco. Polacy przegrywali już 6:8, ale w mgnieniu oka zdobyli kilka punktów z rzędu i wyszli na prowadzenie 11:8! Brazylijczycy szybko jednak odrobili straty, ale pierwszą piłkę meczową mieli nasi reprezentanci. Niestety, nie wykorzystali szansy, a do gry na najwyższym poziomie wróciła najlepsza para świata, która wykorzystując drugą pikę meczową zapewniła sobie awans do półfinału.

Kto ma rację w wymianie zadań między Włoszczowską i Szurkowskim?
Włoszczowska
Szurkowski
Ile medali zdobędzie Polska?
Londyn 2012 czy Euro 2012?
igrzyska
piłka