Sport.pl

Porażka siatkarek Budowlanych Łódź z Legionovią. W bardzo słabym stylu

Kibice z chorym sercem powinni unikać oglądania kobiecej siatkówki. Bo jeśli są kibicami Budowlanych Łódź, to po poniedziałkowym meczu z Legionovią ich zdrowie mogło się mocno pogorszyć.
Spotkanie Budowlanych z beniaminkiem miało wiele podtekstów. Choćby taki, że trener Maciej Kosmol jest bratem drugiej trenerki Legionovii Joanny Studziennej, a wśród gospodyń były eksłodzianki: Kinga Bąk (dawniej Baran) i Katarzyna Jóźwicka.

W pierwszym secie zawiódł element, który przynosił dotychczas łódzkiej drużynie mnóstwo korzyści, czyli blok. Co prawda Budowlane zdobyły nim o jeden punkt więcej niż rywalki (3:2), ale w końcówce był on sprzymierzeńcem Legionovii. Łodzianki skakały za wysoko, pozwalając sobie obijać ręce. Celowała w tym Marta Łukaszewska. Drugą przyczyną złego rozpoczęcia spotkania były popsute zagrywki - aż pięć! I zamiast prowadzić, przegrywały 0:1.

Podopieczne trenera Kosmola wyciągnęły jednak wnioski i w kolejnym secie zagrały koncertowo. W ataku świetnie spisywały się Soraia dos Santos, Sylwia Pycia i najmłodsza w drużynie Aleksandra Sikorska. Dzięki trudnej zagrywce łodzianki mogły ustawiać blok, efektem czego była bardzo wysoka wygrana.

Jednak kobieta zmienną jest. W kolejnej partii gra wyglądała tak, jakby oba zespoły zamieniły się koszulkami. To Budowlane były bezradne jak dzieci, co rusz nadziewając się na blok przeciwniczek. Zawodniczki z Legionowa broniły wszystko, a w kontrach się nie myliły. Widać było brak w łódzkiej ekipie Aleksandry Kruk. Zastępujące ją na zmianę Katarzyna Bryda (23 proc. skuteczności) i Ewelina Mikołajewska (0 proc.) dobre zagrania przeplatały fatalnymi. Więcej było tych drugich.

Najgorsze, że fatalna skuteczność łodzianek wcale nie skończyła się w trzecim secie. Na pierwszej przerwie technicznej Budowlane prowadziły 8:7, by stracić pięć kolejnych punktów. Gospodynie znów się rozpędziły i sprawiły niespodziankę, zdobywając trzy punkty. Z wydatną pomocą rywalek.

Legionovia - Budowlani 3:1

Sety: 25:23, 13:25, 25:16, 25:18

Legionovia: Bąk 7, Sołodkowicz 8, Skorupa 11, Łukaszewska 5, Gierak 8, Jóźwicka 3, Siwka (libero) oraz Michajlenko 12, Maciejczyk 7, Marinova, Chojnacka, Bawoł

Budowlani: Thompson 1, Bryda 7, Pycia 9, Soraia 17, Ściurka 8, Sikorska 10, Durajczyk (libero) oraz Mikołajewska 2, Wójcik 1, Piątek 3

Pozostałe wyniki 6. kolejki: AZS Białystok - Pałac Bydgoszcz 2:3, Atom Trefl Sopot - PTPS Piła 3:1, Muszynianka - Impel Wrocław 3:0, MKS Dąbrowa Górnicza - Aluprof Bielsko-Biała 1:3. W tabeli prowadzi Aluprof przed Muszynianką (po 15 pkt) i Tauronem (12). Budowlani zajmują szóste miejsce (6).

Więcej o:
Komentarze (2)
Porażka siatkarek Budowlanych Łódź z Legionovią. W bardzo słabym stylu
Zaloguj się
  • old_lodzer

    0

    mój znajomy twierdzi, ze siatkówka kobieca w Polsce funkcjonuje po to, żeby kilkadziesiat osób: trenerów, menagerów i ostatecznie siatkarek miało z czego żyć, a poziom sportowy i wynik jest sprawa całkowicie drugorzędną. Obserwacja wystepów Budowlanych w ostatnich sezonach pasuje do tej teorii jak ulał. Jakie cele, poza zarobkowymi moze mieć zespół budowany Ao roku od nowa, z coraz słabszych zawodniczek polskich, z przypadkowych zawodniczek zagranicznych, prowadzony przez co rusz nowego trenera? Zespól na boisku wygląda jak by spotkał sie pierwszy raz od ostatniego meczu, a rozgrywajace z resztą jeszcze dawniej .... Obecny skład jest najsłabszy personalnie od chwili zaistnienia Budowlanych w lidze, a poziom gry najniższy. I nie ma co dziwic sie ewentualnym sponsorom, ze nie chcą dawac pieniedzy.

  • 1910mm1951

    Oceniono 2 razy 0

    Trudno wygrać jak przy lini stoi "słup soli" a w decydującym momencie IV seta wystawia dwie stałe ostatnio bywalczynie kwadratu i poleca grać delikatnie. Statystyk który nie potrafi czytać statystyk powinien robić tylko te statystyki. Ciężko będzie utrzymać się w tej lidze z tym panem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX