Budowlani Łódź vs. Muszynianka. Niewygodny wicelider w Atlas Arenie. "Liczymy na wsparcie fanów"

W piątek w Atlas Arenie o godz. 18 zawodniczki Budowlanych zmierzą się z Muszynianką, wicemistrzem Polski z poprzedniego sezonu.
W ekstraklasie siatkarek doszło do niespotykanej sytuacji. Czołówkę Orlen Ligi od drużyn z dolnej części tabeli dzieli przepaść. Siatkarki Budowlanych z ośmioma punktami na koncie są szóste, ale do piątego PTPS Piła tracą aż siedem punktów! Szanse na to, że zawodniczki prowadzone przez Macieja Kosmola rundę zasadniczą zakończą na wyższym miejscu, są minimalne. Dlatego w łódzkim klubie wszyscy nastawiają się na obronę szóstego miejsca.

Nie będzie to jednak łatwe, bo terminarz jest dla Budowlanych bardzo ciężki. Dziś w Atlas Arenie łodzianki zmierzą się z wicemistrzem Polski Muszynianką, w której występują medalistki mistrzostw Europy: Agnieszka Bednarek-Kasza, Katarzyna Gajgał-Anioł, Aleksandra Jagieło. Do Łodzi przyjedzie także Belgijka Helene Rousseaux, która w poprzednim sezonie grała w Budowlanych. Z kolei kapitanem łódzkiego zespołu jest Sylwia Pycia. Była reprezentantka Polski w zespole z Muszyny sięgnęła po dwa złote medale mistrzostw Polski i Superpuchar.

Spotkanie zapowiada się bardzo emocjonująco. Wszystko wskazuje na to, szkoleniowiec łodzianek w końcu będzie mógł wystawić najsilniejszy skład. Po kontuzji kolana wraca do gry środkowa Dominika Golec.

- Na pewno będę w kadrze, ale nie wiem, w jakim stopniu pomogę drużynie. Jeszcze mam problemy ze skakaniem. Jak na razie grawitacja ze mną wygrywa - mówi Golec. - Mimo że ostatnio przegrałyśmy z Atomem Treflem Sopot, to rozegrałyśmy dobry mecz. Na treningach prezentujemy się bardzo dobrze. Jestem optymistką i wierzę, że z Muszynianką osiągniemy korzystny wynik. Liczymy też na wsparcie kibiców. Będzie nam bardzo potrzebne.

Drużyna prowadzona przez Bogdana Serwińskiego zajmuje co prawda drugie miejsce, ale z pewnością jest do pokonania. Pokazał to PTPS, który dwa tygodnie temu we własnej hali rozbił Muszyniankę 3:0. Przypomnijmy, że pierwsze zwycięstwo w tym sezonie Budowlane odniosły właśnie z pilankami. - Teoretycznie my też możemy powtórzyć taki sukces, ale jak wiadomo mecz meczowi nie jest równy - mówi Marcin Chudzik, prezes Budowlanych. - Chciałbym, aby frekwencja w Atlas Arenie była wysoka, a kibice, żeby się cieszyli z naszej wygranej.

Inna sprawa, że Muszynianka jest wyjątkowo niewygodna dla Budowlanych. W ciągu trzyletnich występów w najwyższej klasie rozgrywkowej łódzka drużyna odniosła tylko jedno zwycięstwo. Było to dwa lata temu podczas finału Pucharu Polski w Poznaniu. Od tamtej pory łodzianki regularnie przegrywają.

Szefowie Budowlanych obniżyli ceny karnetów do końca sezonu i obecnie kosztują 60 zł. W dodatku do każdej karty wstępu kibic otrzyma szalik drużyny. Karnety będzie można kupować w biurze klubu w Atlas Arenie przy al. Bandurskiego (dolne wejście nr 3 lok. 046) oraz przed każdym meczem łódzkiego zespołu.

Bilety na pojedyncze spotkania łódzkiej drużyny kosztują 15 zł (normalne) i 10 zł (ulgowe)

Więcej o: