Siatkarki Beef Master Budowlanych mają nowego sponsora. A co ze wzmocnieniami?

W poniedziałek nowym sponsorem tytularnym siatkarek Budowlanych została firma Master Beef. Kolejnym krokiem będzie skompletowanie składu, który - jak przekonuje prezes Marcin Chudzik - wzmocni jeszcze pięć zawodniczek. Nazwisko pierwszej z nich już poznaliśmy
Nowego sponsora siatkarek Budowlanych przedstawiono w Atlas Arenie. Została nim produkująca wołowinę firma Beef Master, którą w 2012 r. wprowadził na rynek ZPM "Biernacki". Umowa będzie obowiązywać do końca sezonu 2013/2014, ale zawiera możliwość jej przedłużenia. Wiadomo, że nowy sponsor przekaże siatkarkom 20 proc. więcej pieniędzy niż wcześniejszy sponsor tytularny, którym była Organika (szczegóły tutaj).

Przy okazji konferencji prasowej prezes Marcin Chudzik przedstawił także plany budowy drużyny na nowy sezon. Jak wiadomo, nowym szkoleniowcem został Adam Grabowski, były trener mistrzyń Polski - Atomu Trefla Sopot. Znamy także nazwiska siedmiu zawodniczek, które grać będą w Budowlanych. To Dorota Ściurka, Sylwia Pycia, Agata Durajczyk, Aleksandra Sikorska i trzy nowe siatkarki: rozgrywająca Ewa Cabajewska, przyjmująca Martyna Grajber i powracająca po dwóch latach do Budowlanych atakująca Anita Kwiatkowska (mistrzyni z Atomem Treflem).

- Chcemy pozyskać jeszcze pięć zawodniczek: dwie zza granicy i trzy z Polski - mówi Chudzik. Dzień później kontrakt z Budowlanymi podpisała przyjmująca Natalia Nuszel, która w ostatnim sezonie zdobyła wicemistrzostwo Polski z MKS Dąbrowa Górnicza. Jakie będą kolejne transfery? Tego nie wiadomo. Wiadomo jednak, że Polką ma być druga obok Cabajewskiej rozgrywająca, bo tego chce Grabowski. Chudzik przyznaje, że bardzo trudno będzie pozyskać topowe siatkarki, bo do tego potrzeba mieć odpowiedni budżet. - Nasz wyniesie około 3,2-3,5 mln zł. Nie mamy więc szans rywalizować z drużynami, które otrzymują wsparcie od spółek państwa, jak Tauron, PGE czy Azoty. Ta ostatnia na beniaminka z Polic przekaże 12 mln zł - zwraca uwagę prezes Budowlanych.

Z tego powodu w łódzkim klubie chcą postawić przede wszystkim na siatkarki młode oraz takie, które mają coś do udowodnienia. - Jak chociażby Ewa Cabajewska, która jest moim zdaniem bardzo niedocenianą rozgrywającą - twierdzi Chudzik.

Prezesowi Budowlanych marzy się również nawiązanie współpracy z mniejszymi klubami z Łodzi i regionu. Wyróżniające się młode zawodniczki z tych drużyn po wejściu w dorosłą siatkówkę miałyby wzmacniać właśnie Budowlanych, co według Chudzika przyniosłoby korzyść siatkówce w całym regionie. - Choć siatkówkę trenuje wiele osób, to jednak szkolenie jest u nas zaniedbane i nie wyławiamy tych talentów. Mam nadzieję, że to się jednak zmieni i za trzy, cztery lata w naszej drużynie będzie grać kilka zawodniczek pochodzących z Łodzi - dodaje.