Sport.pl

Adam Grabowski, trener Beef Master Budowlanych: "Facet od czarnej roboty? Miło mi"

Chciałbym się wykazywać w trudnych sytuacjach. To nie jest duży problem prowadzić dobrą drużynę, usiąść na ławce, rzucić piłkę i spokojnie wszystko sobie obserwować. Nie na tym chyba to wszystko polega - mówi Adam Grabowski, trener Beef Master Budowlanych Łódź.
Beef Master Budowlani nie dysponują tak wysokim budżetem jak Atom Trefl Sopot, z którym zdobył pan mistrzostwo Polski, a mimo to wydaje się, że udało się zbudować ciekawy zespół. Jest pan zadowolony z obecnej kadry łódzkiej drużyny?

Adam Grabowski: Wszystko wyjdzie w praniu. Jeszcze się nie zdarzyło w moim doświadczeniu trenerskim, aby wszystkie transfery były trafione w 100 proc. Nie sądzę, żeby tak się stało i tym razem. Ale jeśli około 90 proc. nowych zawodniczek okaże się wzmocnieniem, to będziemy mogli powiedzieć, że dobrze skroiliśmy skład. Mam nadzieję, że tak właśnie będzie.

Nowa drużyna będzie mieszanką rutyny z młodością, ale na pozycji rozgrywającej postawił pan na dwie bardzo doświadczone siatkarki: Magdalenę Śliwę i Ewę Cabajewską.

- To szczególna pozycja na boisku. Wymaga dużego spokoju, doświadczenia i ogrania. Nadarzyła się okazja, aby je sprowadzić do Łodzi, i prawdę mówiąc, nie wahałem się ani sekundy, żeby Ewa z Magdą razem u nas grały. Owszem, była możliwość zakontraktowania młodej, dobrze rokującej rozgrywającej. Wiązało się to jednak z ryzykiem, a nie wszyscy sponsorzy i prezesi potrafią to wytrzymać. Młode siatkarki nie gwarantują stabilności na tak ważnej pozycji.

Zgadza się pan z opinią, że jest pan trenerem od czarnej roboty?

- Jeżeli taka łatka zostałaby mi przyklejona, to byłoby miło. Chciałbym się wykazywać w trudnych sytuacjach. To nie jest duży problem prowadzić dobrą drużynę, usiąść na ławce, rzucić piłkę i spokojnie wszystko sobie obserwować. Nie na tym chyba to wszystko polega.

Okres przygotowawczy dla Beef Master Budowlanych zapowiada się bardzo ciekawie. W sparingach zmierzycie się z silnymi sparingpartnerami.

- Mamy zaplanowanych 15 meczów kontrolnych przed rozpoczęciem ligi. To sporo. Przede wszystkim chodziło mi o to, żeby ten skład wykrystalizował się na inauguracyjny mecz z Aluprofem Bielsko-Biała, aby nikt nie miał wątpliwości, kto ma grać na jakiej pozycji. Jest tylko jeden problem: nasza prawoskrzydłowa Taby Love przyleci do nas 20 września i nie będzie mogła brać udziału w tym moim pomyśle. Będziemy ją jednak obserwować. Wszystkie materiały z jej występów w reprezentacji Kanady będziemy mieli do dyspozycji.

Taby Love będzie pierwszą strzelbą Beef Master Budowlanych?

- Nie wiem. W kadrze jest jeszcze Anita Kwiatkowska, która też ma aspiracje grania. Wielokrotnie niektóre zespoły pokazywały, że można grać na dwie przyjmujące. Być może Taby będzie grała razem z Anitą na boisku. Nic nie jest wykluczone.

Więcej o: