Adam Grabowski, trener Beef Master Budowlanych: "Wytrzymaliśmy do końca"

- Dobrze, że w piątym secie powstrzymaliśmy ataki rywalek ze środka - mówi Adam Grabowski, trener Beef Master Budowlanych Łódź. Jego podopieczne po raz pierwszy w historii pokonały zespół Muszynianki Muszyna (3:2)
Siatkarki Muszynianki nie mogą darować sobie, że po wyrównaniu stanu spotkania przegrały ze swoimi rywalkami. - Żałuję, że nie poszłyśmy za ciosem i nie wygrałyśmy tie-breaka - powiedziała po spotkaniu Aleksandra Jagieło, kapitan Muszynianki. - Wcześniej rozegrałyśmy dwa znakomite sety. Musimy wyciągnąć z tego wnioski i zacząć grać na odpowiednim poziomie od początku spotkania, a nie od trzeciego seta.

Mimo zwycięstwa Magdalena Śliwa, kapitan Budowlanych, miała kilka zastrzeżeń do gry swojej i koleżanek. - Nie możemy być zadowolone z naszej postawy w trzecim i czwartym secie. Rywalkom też należą się słowa uznania, które w partiach, o których wspomniałam, grały inaczej, bardziej agresywnie. Gabriela Jasińska swoim wejściem na boisko zmieniła obraz całego spotkania. Dobrze, że w tie-breaku wróciłyśmy do gry i pokonałyśmy Muszyniankę.

Trener zespołu z południa Polski Bogdan Serwiński na pomeczowej konferencji nie wiedział, jak skomentować to spotkanie. - Jestem zdezorientowany, bo nie wiem, czy mam się cieszyć z jednego punktu czy denerwować, że nie wygraliśmy tego meczu - śmiał się szkoleniowiec brązowych medalistek mistrzostw Polski. - Może parę dni po meczu będę większym optymistą.

Z kolei trener Adam Grabowski, który prowadzi Budowlanych, wcale nie był zaskoczony przebiegiem spotkania. Sprawdziły się jego przedmeczowe przewidywania. - Gdy drużyna Muszyny przyjmowała piłkę, to sprawiała nam ogromne problemy. Rywalki grały wówczas środkiem, a z tym nie mogliśmy sobie poradzić - mówi Grabowski. - Dobrze, że w piątym secie udało nam się coś z tym zrobić. Wytrzymaliśmy do końca i gratulacje za to dla dziewczyn.

Kolejne spotkanie Budowlani zagrają w Atlas Arenie z Aluprofem Bielsko Biała.